Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6044

Gra błędów

2015-02-13 22:23:22

W pierwszym po dwutygodniowej przerwie ligowym spotkaniu hokeiści MMKS Podhale ulegli we własnej hali 2:4 GKS Tychy. Choć poziom samego meczu pozostawiał wiele do życzenia, to emocji w nim nie brakowało. Wynik końcowy do samego końca był sprawą otwartą.


Pierwsze minuty to przewaga gospodarzy. „Szarotki" raz po raz atakowały bramkę Kamila Kosowskiego, ale sposobu na jego pokonanie nie znalazły, marnując m.in. 40 sekund gry w podwójnej przewadze. Skuteczni za to byli goście. W 10 min Maciej Sulka stracił krążek we własnej tercji, ten trafił na kij Adama Bagińskiego, który strzelił precyzyjnie tuż pod poprzeczkę. W 16 min z kolei wzorcowo rozegrany wariant gry w przewadze celnym uderzeniem sfinalizował Kacper Guzik.

W 89 sekundzie tercji drugiej Podhale złapało kontakt po kapitalnym, zaskakującym strzale spod bandy Damiana Kapicy. Wydawało się, że ten gol pobudzi nowotarżan, którzy znów mocniej zaatakowali. Po raz kolejny jednak przytrafił się „Szarotkom" fatalny w skutkach błąd. W 33 min grając w przewadze pogubili się w tercji przeciwnika, Robert Mrugała faulował Nicolasa Bescha za co arbiter podyktował rzut karny. Wykorzystał go sam poszkodowany i Podhalanie przegrywali już w tym momencie 1:3.

„Szarotki" nie dały za wygraną i w tercji trzeciej usilnie dążyły do zmiany wyniku. Udało się im to w 52 min. Tym razem to goście grając w liczebnej przewadze, popełnili błąd, krążek przejął Damian Kapica i wygrał starcie jeden na jeden z Kosowskim. Z ostatnich siedmiu minut, cztery Podhalanie grali w liczebnej przewadze, ale wykorzystać tego nie potrafili. Nie powiódł się również wariant z wycofaniem bramkarza. Zamiast bramki wyrównującej, dwie sekund przed syreną końcową czwartego gola, pieczętującego zwycięstwo przyjezdnych zdobył strzałem do pustej bramki Josef Vitek.

- Sporo było rwanej gry i chaosu z obu stron. Najważniejsze dla nas, że wywozimy z ciężkiego terenu trzy punkty. Byliśmy w tym meczu cierpliwi i potrwaliśmy wykorzystać swoje szanse. W dodatku pomógł nam bardzo swoimi interwencjami Kamil Kosowski – przyznał gracz Tychów, Adam Bagiński.

Hokej to gra błędów i one nam się w tym spotkaniu przytrafiły. Lepiej jednak teraz niż w play-off. Mam nadzieję, że w sezonie zasadniczym limit pecha wyczerpiemy. Przegraliśmy, ale po walce – ocenił zawodnik Podhala, Damian Kapica

Zagraliśmy myślę niezłe spotkanie. Kontrolowaliśmy je przez większość czasu gry. Nerwowo jedynie zrobiło się po stracie przez nas w głupi sposób drugiej bramki. Zdołaliśmy jednak się z tego wybronić. Wygraliśmy uważam w pełni zasłużenie – ocenił II trener Tychów, Krzysztof Majkowski.

Absolutnie nie zgadzam się z tym, że Tychy miały ten mecz pod kontrolą. Przez zdecydowaną większość czasu gry mecz był wyrównany. Jedna i druga strona mogła go rozstrzygnąć na swoją korzyść. Stworzyliśmy na tyle sytuacji, żeby go wygrać. Pretensje do swojego zespołu mam jedynie o pierwszą tercję, gdzie my mieliśmy inicjatywę, a w skutek fatalnych błędów przegrywaliśmy 0:2. Druga i trzecia tercja już dobra w naszym wykonaniu. Przy odrobinie szczęścia mogliśmy w końcówce doprowadzić do remisu – stwierdził trener Podhala, Marek Ziętara.

***

Za pośrednictwem mediów chcieliśmy bardzo „podziękować" władzom PZHL, że po raz kolejny w tym sezonie obsadzili nasze spotkanie sędziami z Torunia. Nie kwestionujemy kompetencji tych arbitrów, ale koszty związane z prowadzeniem ich spotkań w Nowym Targu są zdecydowanie wyższe i stanowią mocne obciążenie dla naszego budżetu. Nie do końca zrozumiała jest dla na zasada obsady sędziowskiej i sens delegowania do prowadzenia meczów w Nowym Targ sędziów z Torunia, Bydgoszczy czy Gdańska. Interweniowaliśmy już w tej sprawie. Nasza prośba miała być uwzględniona, ale widać, zostaliśmy zlekceważeni  – podkreślił rzecznik prasowy MMKS Podhale, Jerzy Pohrebny.

MMKS Podhale Nowy Targ – GKS Tychy 2:4 (0:2, 1:1, 1:1)

Bramki: 0:1 Bagiński (Kotlorz) 10, 0:2 Guzik (Kuzin, Ferenc) 16, 1:2 Damian Kapica (Kmiecik) 22, 1:3 Besch 33 z karnego, 2:3 Damian Kapica (Michalski) 52, 2:4 Vitek (Mojzis) 60. Sędziował Włodzimierz Marczuk z Torunia. Kary: 6 min – 12 min. Widzów: 1500


MMKS Podhale:
 Raszka – Haverinen, Sulka, Różański, Dziubiński, Gruszka – Lucka, Tomasik, Kmiecik, Bryniczka, Damian Kapica – Łabuz, Mrugała, Omeljanenko, Wronka, Michalski – Imrich, Jaśkiewicz, Wielkiewicz, Daniel Kapica, Zarotyński.

GKS Tychy:
 Kosowski – Pociecha, Kotlorz, Galant, Bagiński, Vitek – Wanacki, Besch, Kogut, Kartoszkin, Kolusz – Ferenc, Mojzis, Guzik, Rzeszutko, Kuzin – Hertl, Sokół, Woźnica, Parzyszek, Majoch.




Powrót

Komentarze:

Ziętara był chyba na innym meczu, Tychy grały na pół gwizdka a Podhale jedną wielką padakę. Dno totalne i chaos, niestety. Jeżeli mowa o sędziach, obsadzanie meczów arbitrami z drugiego końca Polski dowodzi standardowo tego, że PZHL niezbyt lubi Podhale które musi płacić dużo więcej za nich niż za tych bardziej lokalnych
Jedni i drudzy bez szału z tym, że Tychy wykorzystały błędy Podhala a Podhale nie umiało zrewanżować się tym samym marnując kilka naprawdę dogodnych sytuacji. Mecz wyrównany, GKS grał spokojniej a nasi jak zazwyczaj czyli na hurra, ale na pewno nie można mówić o jakiejś znaczącej przewadze gości. Kapica w gazie i oby utrzymał formę do końca rozgrywek, natomiast co do I ataku Różak pomimo wieku już po raz kolejny przyćmił walecznością i zaangażowaniem swoich partnerów.
Zdecydowanie przeginasz z tą "padaką", nie bylo tak źle mielismy poprzeczkę słupek i parę innych sytuacji na odrobienie strat. Zabraklo trochę szczęścia ale może ono przyjdzie w PO jak życzy sobie tego najlepszy gracz dzisiejszego meczu. Przez dlugi czas gralismy w tercji rywala i nie ograniczaliśmy sie tylko do obrony, wiec nie bylło tak źle biorąc pod uwage potencjał obydwu drużyn.Jedyne czego można żałowac to tego że według mnie Marek trochę za późno wziął czas mieliśmy karę dla GKS-u bulik w jego tercji 2.30 minuty do końca i to był wedlg mnie idealny czas na taki manewr , ale trudno może w niedzielę będzie lepiej. PZDR
@19kibic33
...a większość meczów w Tychach prowadzi Pachucki, z Gdańska. Po prostu kolesiom trzeba dać zarobić. PZHL stara się jak może.

@dresu
...a jedyne dwie bramki zostały zdobyte nie ze składnej akcji, tylko po (1) kontrze i błędzie Kosowskiego, który do tej pory pewnie się zastanawia jak to wpuścił pod pachą oraz (2) kontrze podczas gry w osłabieniu, gdzie Kosowski znowu się nie popisał. Gdyby nie te dwie wpadki bramkarza, który od jesieni zagrał ze dwa mecze, byłoby do zera. Taki to wyrównany mecz był. Z 6 przewag - niewykorzystana żadna. Znowu.
Bo to byla gra bledow jak w tytule. Tychy pierwsza bramke zdobyly po bledzie sulki jedna po kontrze po ktorym byl karny a ostatnia do pustej bramki. Oprocz trzeba przyznac pieknej bramki Guzika GKS tez nie blyszczal. A z bramek trzeba sie cieszyc ze wpadly. Nie do konca rozumiem co zarzucasz Kosowskiemu ze puscil bramke w sytuacji sam na sam?
Podhale już od kilku spotkań gra taką padake... co z tego, ze siedzą w tercji przeciwnika jak nie potrafią wykorzystać przewagi 5/3.. co z tego, że rozgrywają tam krążek jak nie potrafią z tego strzelić żadnej bramki... Tychy grały słabo, nasi słabo.. tempo meczu jak w hokeju kobiet raczej. Jeżeli Podhale zagra tak samo jak z Cracovią (w Krakowie przed kadrą) czy Tychami, to zostaniemy rozjechani tak jak Cracovia wczoraj.
Pozdrawiam.
Dresu, nic Kosowskiemu nie zarzucam. Twierdzę tylko, że się nie popisał, a to zasadnicza różnica.

Przy karnym w hokeju prawdopodobieństwo bramki to powiedzmy 50/50. Przy kontrze, jak napastnik urywa się, ma na plecach obrońcę i nie ma czasu żeby sobie zaplanować akcję - no właśnie, jakie ma szanse? 20%? 25%? To chyba max. Więc jak bramkarz coś takiego wpuszcza, to raczej nie jest to powód do chwały.
Tylko ze Kapica jechal sam i nikt go nie mial nikogo na plecach mial duzo czasu i zrobiol to co chcial. pzdr
Nikogo nie mal na plecach*
bez urazy Nowy- obstawiłem 2-4 Tychy i słowa Podhale dotrzymało :)
Sędzia powinien dostawać ustaloną stawkę za mecz i tyle! A czy mieszka w Toruniu,Nowym Sączu czy Nowym Jorku to jego sprawa.Jak mu nie pasuje to zmienia pracę albo miejsce zamieszkania.U nas to tylko jeszcze (p)osłom zwracają za dojazd.Wam pracodawcy płacą za przyjazd do pracy ?
Jak dla mnie Podhale prezentuje jako taki poziom tylko dzięki ambicji. Damian Kapica już na początku wydawał się duzym wzmocnieniem. Jednak teraz udawadnia że od strzelania bramek jest numerem jeden.
Będąc kibicem Podhala człowiek doszukuje się pozytywów, jednak gra naszych niczym nie zachwyca. Tak jak powiedziałem nadrabiają ambicją. Brak składnych akcji po których by padąły gole. Pamiętam te wymiany krążka a zaraz trzepoczący krązek w siatce. Po takich akcjach ręce same składały się do oklasków. Czy też zagrania Baranyka, wyjścia sam na sam i widok bezradnego ośmieszonego bramkarza przeciwnika. Gdzie to wszystko jest?
A odnosnie wczorajszego meczu. Gramy jak gramy, szału nie ma. Ale jak dla mnie. Panu Ziętarze brak żyłki hazardzisty. Ja wiem że nie potrafimy grać w przewagach. Jednak przegrywając jednym golem, przeciwnik dostaje karę na około 3 minuty do końca, ja jak nic biorę czas. Ustawiam chłopaków, ściągam bramkarza i albo wóz albo przewóz.
10/10 nie wiem na co Wasz trenejro czekał
jak to godali ło tyj budowie zawżdy a tyczy sie Podhala - zaczynocie łod poczuntku a już marudzicie , jo wiym ,ze 19 liczba działo :) - pozdrawiom GKS Tychy :)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V