Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4073

Radziszewski: Każdy chce grać o medale

2015-07-29 19:54:29

O przygotowaniach do nowego sezonu, przebudowie Comarch Cracovii i występach w reprezentacji Polski rozmawiamy z Rafałem Radziszewskim, golkiperem "Pasów".


HOKEJ.NET: - W tym roku miałeś wyjątkowo krótkie wakacje, jak spędziłeś urlop?

Rafał Radziszewski, bramkarz Comarch Cracovii: - Rzeczywiście były one krótkie. Mieliśmy dwa tygodnie urlopu, przez tydzień byłem z rodziną u siostry w Brukseli. Bardzo szybko zleciało i trzeba było wracać już do treningów na lodzie.

Trener Rudolf Roháček słynie z niekonwencjonalnych metod treningu „na sucho”. Czy w tym roku były jakieś nowości?

- Raczej było podobnie. Jestem w Krakowie trochę czasu i już chyba nic mnie nie zaskoczy w letnich przygotowaniach. Było raczej standardowo, jak zwykle pływaliśmy na kajakach, także nie było nic nowego. 

Od mistrzostw świata minęło trochę czasu, brakowało Ci lodowej tafli?

- Nie brakowało, gdyż ten sezon był dosyć długi w porównaniu do poprzedniego. Wiadomo, że z Cracovią szybko pożegnaliśmy się z rozgrywkami ligowymi, ale za to z reprezentacją mieliśmy długie zgrupowanie w Krynicy, które trwało ponad miesiąc. Później były mistrzostwa i tej przerwy od treningów było naprawdę niewiele.

Jak w tej chwili wyglądają treningi na lodzie? Na jakich elementach się skupiacie?

- W tej chwili to przede wszystkim jazda na łyżwach i wytrzymałość. Mieliśmy dopiero dwa treningi na lodzie. Zawsze tak jest że z początku mocno bolą nogi, a łyżwy obcierają, ale sądzę że od przyszłego tygodnia będzie już wszystko tak jak należy i pójdzie już z górki.

W zespole jest wielu nowych zawodników, czy czujesz się tak jakbyś był na zgrupowaniu kadry?

- Raczej nie. Wiadomo, że doszło wielu nowych zawodników w tym roku. Są to gracze, którzy w większości grają w kadrze i sądzę, że jako drużyna już się dopasowaliśmy.

Do sztabu szkoleniowego dołączyli Sebastian Witowski i Mariusz Dulęba. Czy to że do nie dawna byli waszymi kolegami z tafli utrudnia współpracę czy raczej powoduje, że łatwiej wam się porozumieć?

- Myślę, że tak to wszystko powinno wyglądać. Zawodnicy, którzy kończą kariery i grali w Cracovii czy innych polskich klubach, po zawieszeniu łyżew na kołku powinni otrzymać szansę i pójść taka drogą. Tak jak Mariusz jest drugim trenerem, tak Sebastian pełni rolę trzeciego trenera oraz pomocnika technicznego, a jak wiadomo w Cracovii bywało z tym różnie: Był jeden sezon w którym była osoba pełniąca funkcję kierownika drużyny, ale później już jej nie było. To nie powinno tak wyglądać, w drużynie musi być osoba, która się zajmuje się sprawami technicznymi i właśnie taką rolę pełni Sebastian.

Do zespołu dołączył nowy 20-letni bramkarz Michał Luba. Czy jako starszy i bardziej doświadczony kolega udzielasz mu porad i czy sądzisz że Michał ma zadatki na to by w przyszłości być podporą reprezentacji Polski?

- Sądzę że tak, gdyż bardzo dobrze bronił w Mistrzostwach Świata do lat 20 i w tym roku ma szansę pokazać się w seniorskim hokeju, bo do tej poru grał  tylko w drużynach młodzieżowych. Będzie to tak naprawdę jego pierwszy sezon w dorosłym hokeju i myślę że trener będzie dawał mu szansę, a on ją wykorzysta i w przyszłości będzie właśnie podporą kadry. 

Jak oceniasz nowy przepis, w myśl którego 50 procent meczów w sezonie zasadniczym musi rozegrać polski bramkarz? Czy uważasz że to pomoże polskiemu hokejowi?

- Moim zdaniem jest to naprawdę śmieszny przepis, ale są mądrzejsze osoby, które decydują o takich rzeczach. Nie powinno być tak, że odgórnie zmusza się kluby do wystawiania konkretnych zawodników. W ogóle jak słyszę, że w lidze ma być ponoć 13 drużyn, to skąd wziąć 13 polskich bramkarzy, którzy będą bronić na przyzwoitym poziomie? Według mnie ten przepis jest nieprzemyślany i niedostosowany do realiów polskiego hokeja i myślę, że powinno być to poprawione.

Pierwszy mecz w nowym sezonie zagracie z GKS Tychy, a stawką będzie Superpuchar. Czy trzeba was do takich pojedynków jakoś specjalnie motywować?

- Na pewno nie, gdyż chcemy wygrywać wszystkie mecze. Wiadomo że będzie to bardzo trudne, bo jest kilka drużyn, które też się wzmocniły. Mecz z Tychami na pewno będzie ciężki bo to początek sezonu. W zeszłym roku na początku graliśmy z Sanokiem i ten mecz przypominał sparing. Udało nam się go wygrać i teraz będziemy chcieli to powtórzyć.

Nadal nie wiadomo w jakim mieście odbędą się przyszłoroczne mistrzostwa świata, których gospodarzem ponownie będzie Polska. Który obiekt – Spodek czy Tauron Arena Kraków byłby według Ciebie lepszy?

- Co do hali to nie ma porównania, bo Spodek jak wiadomo ma już swoje lata i ten obiekt nie jest tak nowoczesny jak Kraków Arena, więc raczej nie ma tu porównania. Mistrzostwa w Krakowie były udane, oprócz cen biletów, które moim zdaniem były za wysokie, jak na warunki polskiego hokeja. Na szczęście kibice dopisali, gdyż na każdym meczu stawiali się w sporej liczbie. Myślę że obiekt w Krakowie jest już sprawdzony i na chwilę obecną jest to najlepsze rozwiązanie.

A jak teraz już na chłodno oceniasz Wasz udział w kwietniowych mistrzostwach świata?

- Myślę, że zajęliśmy miejsce adekwatne do stanu naszego hokeja, a więc walka o awans do końca i pewne utrzymanie w grupie. Wszystkie mecze były ciężkie, zarówno te w których zwyciężaliśmy, jak i notowaliśmy porażki. W każdym meczu dawaliśmy z siebie wszystko, a najlepiej świadczą o tym wyniki, które były na styku. Wiadomo, że przy odrobinie szczęścia mogliśmy się pokusić o awans, ale trzecie miejsce to i tak sukces. Przeskok, jaki wykonaliśmy z dywizji B do A był bardzo duży, jeszcze większy byłby gdybyśmy zagrali w elicie. Jednak wejść tam, a później spaść z hukiem nie byłoby dobrym rozwiązaniem. Myślę że rywalizacja na zapleczu elity jest w tej chwili dla nas optymalna.

Cracovia oraz Tychy są wymieniani jako faworyci do złota w sezonie 2015/2016. Czy według Ciebie ktoś jeszcze może pokusić się o niespodziankę i sięgnąć po medal Mistrzostw Polski?

- Na tą chwilę wiadomo, że Tychy mają bardzo mocny skład, ale my też się wzmocniliśmy i zobaczymy, jak to będzie funkcjonować. Na pewno Podhale Nowy Targ będzie mocne i z tego co można wyczytać w mediach, Orlik Opole robi duże wzmocnienia. Z pewnością opolanie będą mocni u siebie, gdyż obiekt w Opolu jest specyficzny i każdemu ciężko się tam gra. Nie wiadomo jak będzie z Unią Oświęcim oraz z Toruniem, który jeśli zagra w lidze, może sprawić niespodziankę. Każdy chce grać o medale, ale sądzę, że 4-5 drużyn będzie mocniejszych od reszty.

Czego zatem należy życzyć Tobie oraz drużynie Cracovii w nadchodzącym sezonie?

- Jeśli chodzi o Cracovię, to tylko mistrzostwa, nic innego nas nie interesuje. Wiadomo w przyszłym roku mistrz Polski ma otrzymać „dziką kartę” do udziału w eliminacjach Ligi Mistrzów. Jest to dodatkowa presja, ale też i motywacja do wygrania ligi. A jeśli chodzi o mnie to przede wszystkim zdrowia (śmiech).
 
Rozmawiał: Łukasz Sikora



Powrót

Komentarze:

wakacje są i rzadko tu zaglądam, a tu proszę, mogę pierwszego posta j*bnąć pod wywiadem z Radzikiem, moim ulubionym bramkarzem polskim. Wywiadu nie ma co komentować, jak to Rafał wszystko jest "cool" według niego i będzie tylko lepiej. I ja sięz tym zgadzam!!!! Od razu wszystkim hejterom odpowiadam - każda jego odpowiedź to szczera prawda i zdrowy rozsądek - nie ma się co spinać;). Orzechy przeciw dukatom, że to będzie kiedyś reprezentacyjny trener bramkarzy!

Niemniej muszę to napisać, że chłop ma jedną słabość. Wypalić komuś liścia to u niego jak splunąć. nieważne że tam kara meczy czy coś... niemniej miałem szczęście go poznać - nie że tam w galerii, że cześć chłopie super mecz bla bla bla - no tak wy też super doping bla bla bla... tylko tak trochę bardziej po ludzku i mam wrażenie że to nasz najlepszy bramkarz! A nawet jak ta nadspinka u niego czasem go dyskwalifikuje (na ostatnich MŚ dzięki temu Wiedźmin zrobił karierę i to jest zaje*isty plus) to i tak uważam go za najlepszego polskiego bramkarza!
Masz rację i zgadzam się z Tobą całkowicie . Radzik jest najlepszym polskim bramkarzem. Ale tu nasuwa mi się jedno powiedzenie. " Ty jesteś najpiękniejszą dziewczyną w naszej klasie - jak wszystkie inne wyjdą " A tak na serio to mam taką nadzieję że po dwóch straconych sezonach do wysokiej formy wróci Kosa. Ostatni sparing z Soligorskiem napawa wielkim optymizmem.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V