Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6991

Pierwszy mecz i pierwsze zwycięstwo

2015-09-06 19:24:09

Od zwycięstwa sezon 2015/2016 rozpoczęli hokeiści Unii Oświęcim. Podopieczni Josefa Doboša pokonali Orlika Opole 3:2. Dwie bramki dla biało-niebieskich zdobył Wojciech Wojtarowicz.


Trener opolan Jacek Szopiński zabrał do Oświęcimia najsilniejszy skład, jaki miał tylko do dyspozycji. W grodzie nad Sołą zameldowały się największe gwiazdy Orlika na czele z Michaelem Cichym i Branislavem Fabrym.

Rozglądamy się jeszcze za wzmocnieniami. Przydałby nam się przynajmniej jeszcze jeden obrońca i jeden napastnik, tak by mieć trzy naprawdę wyrównane formacje – przyznał 51-letni szkoleniowiec.

Jego vis-a-vis Josef Doboš nie mógł skorzystać z usług Petera Tabačka, który ma drobne problemy z barkiem. Dlatego na środku pierwszej i trzeciej formacji zagrał dziś Radim Haas.   

Szybkie trafienie

Oświęcimianie rozpoczęli z animuszem i już po 50 sekundach prowadzili 1:0. Na listę strzelców wpisał się Wojciech Wojtarowicz, który znalazł się w odpowiednim miejscu i skutecznie poprawił uderzenie Jana Danečka. 

Opolanie odpowiedzieli pięć minut później - warto zaznaczyć, że w bardzo podobnych okolicznościach. Michael Cichy przypomniał wszystkim, że pod bramką rywala jest niezwykle groźny i nie można zostawić mu nawet odrobiny wolnego miejsca. Podopieczni Jacka Szopińskiego próbowali pójść za ciosem, lecz brakowało im skuteczności. Podczas gry w przewadze potężnym uderzeniem popisał się Mateusz Sordon, ale guma zatrzymała się na słupku. Z kolei w 14. minucie Michal Fikrt zatrzymał szarżującego Drew George'a. 

Bramka do szatni

Niewykorzystane okazje zemściły się na Orliku w końcówce pierwszej odsłony. Wszystko zaczęło się od dobrego dogrania Radima Haasa, który wypatrzył wychodzącego na czystą pozycję Mateusza Adamusa. 28-letni skrzydłowy wymanewrował Franka Slubowskiego, ale nie zdołał zmieścić gumy między słupkiem bramki a parkanem opolskiego golkipera. Do odbitego krążka najszybciej dojechał Sebastian Kowalówka i ze stoickim spokojem posłał gumę do siatki. 

W 27. minucie na ławkę kar trafił Filip Stopiński. Oświęcimianie po raz pierwszy w tym meczu zagrali w przewadze i od razu wykorzystali tę szansę. W ogromnym zamieszaniu podbramkowym najsprytniej zachował się Wojciech Wojtarowicz. Sędzia Włodzimierz Marczuk dla pewności sprawdził jeszcze zapis wideo. Po wnikliwej analizie wskazał na środek tafli, obwieszczając, że gol został zdobyty w prawidłowy sposób.

Jak padła ta bramka? Jurek Gabryś uderzył z niebieskiej, Artur Budzowski przeciął lot krążka, który odbił się od słupka, a następnie od mojego kija – opisał swoje drugie trafienie 34-letni skrzydłowy.

Riposta słowackiego napastnika

Opolanie odpowiedzieli 59 sekund później. Branislav Fabry wjechał do tercji rywala i strzałem pod poprzeczkę zaskoczył Michala Fikrta.

Od tego momentu mecz się wyrównał, ale kolejne gole już nie padły, a było to wynikiem dobrej postawy obu golkiperów. Fikrt wybronił sytuacje sam na sam z Fabrym i Marcem oraz kąśliwe uderzenia Filipa Stopińskiego, Cichego i George'a. Z kolei Slubowski wygrał pojedynek oko w oko z Janem Danečkiem, a uderzenie Radima Haasa sparował na poprzeczkę. 

Rzeczywiście, obaj golkiperzy zasłużyli dzisiaj na wyróżnienie – stwierdzili zgodnie obaj szkoleniowcy.


Powiedzieli po meczu:

Jacek Szopiński, trener Orlika: - Dzisiejszy mecz był bardzo wyrównany, ale nie mogę być po nim zadowolony. Przyjechaliśmy tutaj z wolą zwycięstwa. Szczęście sprzyjało dzisiaj rywalom. 

Josef Doboš, trener Unii: – Mogę być zadowolony jedynie z wyniku, z gry i ze skuteczności już nie Wydaje mi się, że presja, wynikająca z pierwszego meczu o stawkę, niektórym naszym zawodnikom nieco związała nogi. To dla nas ważne trzy punkty.


KS Unia Oświęcim – Orlik Opole 3:2 (2:1, 1:1, 0:0)
1:0 – Wojciech Wojtarowicz – Jan Daneček, Sebastian Kowalówka (0:50),
1:1 – Michael Cichy – Drew George, Alex Szczechura (5:32),
2:1 – Sebastian Kowalówka – Mateusz Adamus, Radim Haas (19:54),
3:1 – Wojciech Wojtarowicz – Artur Budzowski, Jerzy Gabryś (28:35, 5/4),
3:2 – Branislav Fabry (29:34)

Sędziowali: Włodzimierz Marczuk (główny) – Sławomir Szachniewicz, Wojciech Moszczyński (liniowi).
Minuty karne: 8-10.
Widzów: ok. 1200.

Unia: Fikrt – Vosatko, Bezuška; Adamus, Haas, S. Kowalówka (2) – Gabryś, Modrzejewski (2); Wojtarowicz, Daneček (2), Budzowski – Popela, Gębczyk; Piotrowicz, Szewczyk (2) – Paszek, Wanat, Malicki oraz Nowotarski.
Trener: Josef Doboš.

Orlik: Slubowski – Kostek, Rompkowski; F. Stopiński (4), Szydło, Marzec (4) – Bychawski, Sordon; Szczechura, George, Cichy (2) – M. Stopiński, Sznotala; Łymański, Korzeniowski, Fabry oraz Dolny.
Trener: Jacek Szopiński.



Powrót

Komentarze:

Brawo Unici! ;) Trochę wymęczone to zwycięstwo ale ważne, że zwycięstwo! We wtorek się spinamy na Tychy i staramy się o sensację! Tylko Unia! ;)
We wtorek niech lepiej L się zorganizuje, żeby siary nie było jak dzisiaj, doping od trzeciej tercji która jest na free. Zostanie lepiej w domkach. Co do meczu, to cieszą punkty, czasami kopara sama cieszyła z pięknych akcji. Tylko Nasz KS.
Mam nadzieję, że we wtorek będą od początku ;)
Nie znacie się to się nie wypowiadajcie. Wiele osób było na meczu w Kętach dlatego dopiero dotarło na 3 tercje, może wy przyjdziecie na eLke żeby od początku było dużo osób?
Wiele osób to stało i czekało na grupkę z Ket. Wszyscy powinni być od początku w tak ważnym meczu jakim jest inauguracyjny. Tyle w temacie
Nie po to dostajecie bilety po 5 zeta że by na 3 tercje przychodzić.Przez 3 sezony chłopaki z Hejnału byli na C a eLke jakoś to nie interesowało.A tak po za tym to chyba są jakieś priorytety bo najważniejszy jest mój klub a potem zgody.Prawda jest taka że jak ludzie z Brzeszcz przestali chodzić na eLke to biednie to wygląda.
Ważne, że 3 punkty w tabeli świecą, aż miło!
Czemu Tabo nie grał?
Tabo, drobny uraz barku, na wtorek szykowany jest;)
A Fiedor?
To był mecz z tych za 6 punktów, choć to dopiero początek sezonu. z Takimi drużynami jak Orlik musimy wygrywać, bo to bezpośredni rywale w walce o 6 miejsce.
Z tego meczu najważniejsze 3 punkty, lepiej brzydko wygrać niż pięknie przegrać. Punkty ponad wszystko:) Świetnie sezon zaczął Kowal, odrazu wkupił się w łaski kibiców.
Przez dwie tercje wyglądał jakby był zawodnikiem z innej ligi, ale w 3 tercji chyba trochę brakło siły. Pochwalić też trzeba Fikiego, bronił nas w ważnych momentach. Może punkty aż tak zagrożone nie były, ale do samego końca było nerwowo.. Co do meczu z Tychami, tam wkalkulowana jest porażka, nie oszukujmy się, to oni muszą, my możemy, każdy punkt w rywalizacji z Tychami byłby sporą niespodzianką, oczywiście oby nie było jakiegoś blamażu. Grać swoje, walczyć, ambicja ponad wszystko, a kibice będą zadowoleni:) co do Orlika, świetną robotę tam robi Fabry a zwłaszcza Cichy, ten drugi, jak tylko będzie możliwość powinien zostać etatowym reprezentantem naszego kraju..
Widzę ze zakochany jestes w Kowalu dla mnie grał to co powinien troche za dużo woził krążek ale na plus
Nie, po prostu doceniam to co dziś zrobił i w ostatnich meczach Unii, gdzie był zdecydowanie najproduktywniejszym zawodnikiem Unii;)
gratulacje Kara,tak jak rozmawialismy mecz na styku....miło że Kowalówka zrobił różnicę,gratulacje z Krakowa!
Dobry start !!! Na mnie dobre wrażenie zrobił Budzowski jeśli chodzi o młodzież :)
Akurat na mnie lepsze wrazenie zrobił Paszek i Wanat. Chociaż przyznaje że w sparingach Budzowski się wyróżniał, widac że ma potencjał. Jednak wczoraj miałem wrazenie, że zeżarł go stres i grał trochę na sztywnych nogach. ale bedzie tylko lepiej. Generalnie muszę strwierdzić, że młodzież imponuje szybkością
Nie, po prostu doceniam to co dziś zrobił i w ostatnich meczach Unii, gdzie był zdecydowanie najproduktywniejszym zawodnikiem Unii;)
Ciężko wywalczone punkty...tylko gdzie są obcokrajowcy w tej drużynie?Lepiej od nich prezntował się młody Budzowski.
KESENDA jesli nie wiesz dlaczego był doping od 3 trecij to nie udzielaj sie..
Wiem ze powinniście być od początku i dopingować naszych, podejrzewam ze hala dołączyła by do Was.
Kowal był najlepszy na lodzie, tuż za nim Hass, a Rumun zrobił to co robi najlepiej. Ciężka będzie walka o szóstkę, każdy punkt trzeba będzie wyszarpać.
Pierwsze koty za płoty. Orlik od czasu przystąpienia do ekstraklasy jeszcze nie pokonał Unii. Może następnym razem :)
Cieszy tylko wynik. Gra w obronie to straszna padaka . Popela to straszny dramat oby to tylko słabszy mecz tak jak zawodnik z nr 23. Oby z Tychami wyglądało to o niebo lepiej bo jak zagrają jak z Orlkiem to stracą naprawdę wiele bramek.
Spokojnie Panowie eLka bedzie jeszcze jutro i pozniej zacznie sie sporadycznie pojawiac na "wazniejsze" mecze. A mieszanie pilki noznej do hokeja jest bardzo zabawne chlopaki. Dzieki za minusy,ktore zaraz poleca. Pozdro dla normalnych kibicow hokeja.
Właśnie sporadycznie.Jak ktoś chodzi cały sezon to nie ma tańszych biletów,a są ludzie co chodzą na mecze od lat jak młyn był na C.Ciekawe co zrobią 19 bo Górnik gra z Hejnałem.
Przez dwie tercje było fajnie, na trzecią darmową przyszła Lka i zaczął się wstyd- kur...y i je...anie. Czy na prawdę nie da sie inaczej?
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V