Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4920

Komplet punktów pojechał do Jastrzębia

2015-12-11 20:55:08

W meczu 30. kolejki Polskiej Hokej Ligi Unia Oświęcim po wyrównanym meczu przegrała ma własnym lodzie z JKH GKS Jastrzębie 3:4. Dla biało-niebieskich była to już piąta porażka z rzędu.


Dzisiejsze spotkanie miało być dla nas świetną okazją do tego, aby powiększyć nasz punktowy dorobek, a być może nawet przerwać serię porażek. Niestety, przytrafił nam się błąd, który w zasadzie przesądził o naszej przegranej – powiedział Michal Fikrt, który w 32. minucie wszedł do bramki biało-niebieskich, zastępując Przemysława Witka. – Zasłużyliśmy dzisiaj przynajmniej na punkt.

Przez dwie tercje spotkanie przypominało bieg na dochodzenie. Oświęcimianie trzykrotnie wychodzili na prowadzenie, a jastrzębianie za każdym razem doprowadzali do wyrównania.

Pięknych akcji nie brakowało, bo po soczystych uderzeniach Kowalówki, Bezuški czy Stantiena, które znalazły drogę do siatki, ręce aż same składały się do oklasków. Okrasą meczu była jednak akcja po której podopieczni Josefa Doboša zdobyli trzeciego gola. A wyglądała ona mniej więcej tak. Peter Tabaček wypatrzył rozpędzonego Sebastiana Kowalówkę, który podaniem wzdłuż bramki tak obsłużył Jana Danečka, że czeski napastnik musiał tylko dopełnić formalności.

Sytuacja zmieniła się na początku trzeciej odsłony, kiedy to w zamieszaniu podbramkowym najsprytniej zachował się Juraj Petro, który uprzedził oświęcimskich defensorów i wpakował gumę do siatki obok bezradnego Michala Fikrta. 

Było 4:3 dla jastrzębian i goście zamierzali utrzymać korzystny rezultat. Ale wcale nie było łatwo. Na 100 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry dwuminutowe wykluczenie zarobił Martin Janáček. Czeski defensor JKH nie mógł pogodzić się z decyzją arbitra do tego stopnia, że postanowił mu wyperswadować swoje racje, za co otrzymał 10-minutową karę za niesportowe zachowanie.

– W tej sytuacji faulu nie było. Sędzia zareagował "na krzyk" oświęcimskiego napastnika – pieklił się Robert Kaláber, trener JKH. Czy Janáček zostanie dodatkowo ukarany za sprzeczkę z arbitrem? Nie. Muszę przyznać, że na miejscu mojego zawodnika zareagowałbym bardziej impulsywnie.

Szkoleniowiec Unii Josef Doboš postanowił wziąć czas, a chwilę po wygraniu wznowienia wzmocnił siłę ataku, wycofując bramkarza. Biało-niebiescy zagrali więc w podwójnej przewadze, ale tym razem nie zdołali jej zamienić na bramkę. 

Mamy czego żałować, bo wypracowaliśmy sobie kilka dobrych okazji strzeleckich, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać – stwierdził opiekun biało-niebieskich. Ostatnie spotkania - choć przegrane - pokazały, że umiemy nawiązać równorzędną walkę z wyżej notowanymi rywalami. Do pewnego momentu gramy z nimi, jak równy z równym, ale później brakuje nam tej odrobiny sportowego szczęścia.

Cóż, to nie był najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Słabo jeździliśmy na łyżwach, graliśmy bardzo nerwowo, popełnialiśmy sporo prostych błędów. Z ogromnym trudem wywalczyliśmy dziś komplet punktów – dodał z kolei opiekun JKH.


Unia Oświęcim – JKH GKS Jastrzębie 3:4 (2:1, 1:2, 0:1)
1:0 - Sebastian Kowalówka - Jan Daneček, Peter Bezuška (6:08, 5/3),
1:1 - Kamil Górny (13:45, 5/4),
2:1 - Peter Bezuška - Jan Daneček, Sebastian Kowalówka (16:23, 5/4),
2:2 - Patrik Stantien - Leszek Laszkiewicz (20:19),
3:2 - Jan Daneček - Sebastian Kowalówka, Peter Tabaček (25:57),
3:3 - Kamil Świerski - Jakub Stasiewicz (30:44),
3:4 - Juraj Petro - Michal Plichta (43:26).

Sędziowali: Patryk Pyrskała (główny) - Przemysław Gabryszak, Daniel Lipiński (liniowi).
Minuty karne: 8-20.
Strzały: 32-28.
Widzów: ok. 800.

Unia: Witek (od 31:41 Fikrt) – Vosatko, Bezuška (2); Tabaček, Daneček, S. Kowalówka – Gabryś, Nowotarski; Piotrowicz, Haas, Szewczyk (2) – Popela, Gębczyk (2); Malicki, Wanat (2), Fiedor oraz Wojtarowicz.
Trener: Josef Doboš.

JKH: Zabolotny – Górny (2), Janáček (12); Bordowski (2), Ł. Nalewajka (2), Laszkiewicz - Pastryk, Bigos; Kulas, Stantien, Danieluk - Gimiński, Szczurek; Plichta, Petro, Stasiewicz oraz Świerski (2), R. Nalewajka.
Trener: Robert Kaláber.



Powrót

Komentarze:

oj Witek, Witek... dno
Przemkowi to powinniśmy dziękować że jeszcze gra, ma problemy z kolanami... miał kończyc karierę ale że Unia miała kłopoty to został.
Dziękować to możemy wszystkim chłopakom oprócz Wicia, który jak broni to każdy widzi. Oni wylewaja poty, starają się i to WIDAC! Ale jedna akcja przeciwnika, słaby strzał, Wiciu przed siebie i plecy :( Może niech Przemo broni na wyjazdach, jak będzie 50/50 obrony z Fikim. Ale niech Fiki broni u nas, bo jak ciągle plecy to i kasy z biletów nie będzie. Pozdro dla normalnych, tylko NASZ KS
Jak by bronil od poczatku meczu Fiki to Unia by spokojnie ten mecz wygrala ale widac jaka jest roznica w bronieniu miedzy Fikim a Wiciem bo to idzie zobaczyc i wyczuc w meczach jak graja oni.
Ten tekst adresuje do normalnych. Bez działań zarządu zmierzających do zakontraktowania dwóch obrońców,oraz jednego napadziora zapomnijmy o końcówce sezonu. Tracimy bramki z niczego,a problem ze strzelaniem goli mamy bardzo duży. Wystawianie Witka w jego aktualnej formie,to sabotaż.
Brak pomysłu Dobosa jak ma wyglądać gra drużyny jest porażająca. Tekst ten adresuję do normalnych i wiernych kibiców UNNII Oświęcim którym na sercu leży dobro klubu. Pozdrowienia do sympatyków KS UNIA Oświęcim!!!
Przy obecnym składzie najważniejszy byłby trener z wyższej półki, który ma jakiś warsztat i umiejętności do nauczenia czegoś przydatnego młodzieży i wykrzesania ze starszego pokolenia naszych zawodników wszystkiego co się tylko da! Większość obwinia za porażki Przemka Witka, ale jak bronił dobrze to nie widziałem zbyt wiele pochwał dla niego. Po za tym jest to gra zespołowa i obrona zaczyna się od naszych napastników, a niestety akurat błędy bramkarza widać najbardziej. Słabszy okres zdarza się każdemu zawodnikowi, a pokazywaniem swojego niezadowolenia na meczu w ogóle nie pomaga zawodnikowi!!!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V