Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4155

Okazałe zwycięstwo Comarch Cracovii

2016-01-31 22:10:00

W ostatnim meczu sezonu zasadniczego Comarch Cracovia rozgromiła na własnym lodzie Unię Oświęcim 6:0. Doskonałą skutecznością popisali się Kacper Guzik oraz Krystian Dziubiński. Pierwszy z nich ustrzelił hat-tricka, natomiast drugi zaliczył dwa trafienia. Czyste konto zachował Robert Kowalówka, który rozegrał cały mecz między słupkami bramki "Pasów".

W ekipie Comarch Cracovii zabrakło m.in. Rafała Radziszewskiego oraz Petra Šinágla. Podstawowy golkiper krakowian dostał tego dnia wolne, a 34-letni czeski napastnik ma grypę. Zadebiutował natomiast David Turoň. Nowy nabytek "Pasów" zagrał w pierwszej formacji i pokazał się z niezłej strony, kilkukrotnie zagrażając bramce rywali. Z kolei w ekipie gości ze składu wypadli Wojciech Koczy, Jakub Nowotarski oraz Kamil Paszek. Młodzi zawodnicy zasilili skład drużyny młodzieżowej, występującej w Centralnej Lidze Juniorów.

Mecz od początku ułożył się pod dyktando gospodarzy, którzy momentami nie wychodzili z tercji obronnej oświęcimian. Gol dla krakowian wydawał się być kwestią czasu i tak się rzeczywiście stało. W 9. minucie Filip Drzewiecki z lewej strony podał do Kacpra Guzika, a ten bez problemów umieścił krążek w bramce przyjezdnych.

W 16. minucie doszło do zmiany bramkarza w drużynie z Oświęcimia. Przemysław Witek zjechał do boksu, a jego miejsce zajął Michal Fikrt. Jak się później okazało zmiana została wymuszona kontuzją kręgosłupa 35-letniego wychowanka Unii. Niestety tuż po zmianie Fikrt został zmuszony do wyciągnięcia krążka z własnej bramki. Gdy na ławce kar odpoczywał Daniel Kysela, krakowianie założyli zamek, a Grzegorz Pasiut z najbliższej odległości umieścił gumę między parkanami czeskiego golkipera.

W połowie drugiej tercji na ławkę kar powędrowali Patryk Wajda i Kacper Guzik. Oświęcimianie stanęli przed doskonałą szansą na odrobienie strat, jednak dobrze w bramce "Pasów" spisywał się młodszy z braci Kowalówków - Robert. Młodemu bramkarzowi dopisało również szczęście, bowiem krążek dwukrotnie uderzał w słupek.

Kolejna bramka dla Cracovii padła w 46. minucie za sprawą Krystiana Dziubińskiego, który tego dnia został ustawiony na prawym skrzydle. Napastnik krakowian przejął krążek w tercji oświęcimian i technicznym strzałem zdjął pajęczynę z okienka bramki przyjezdnych.

Mimo prowadzenia, podopiecznym Rudolfa Roháčka wciąż było mało. Efekty przyszły w 52. minucie kiedy to w odstępstwie zaledwie czterech minut gospodarze trzykrotnie trafiali do bramki przeciwników. Dwa gole to dzieła Guzika, który skompletował hat-trick, a swoje drugie trafienie w meczu zaliczył Dziubiński.

Krakowianie, którzy już wcześniej zapewnili sobie pozycję lidera, jako jedyni przekroczyli liczbę 100 punktów w sezonie zasadniczym i w pierwszej fazie play-off zmierzą się z Orlikiem Opole.

Powiedzieli po meczu:

Josef Doboš, trener Unii Oświęcim: Gratuluję wygranej trenerowi Cracovii. W pierwszej i trzeciej tercji nie graliśmy zbyt dobrze. W drugiej powalczyliśmy, jednak to było zbyt mało. Traciliśmy gole po indywidualnych błędach i grając w osłabieniu. Nie można myśleć o korzystnym wyniku jeśli nie wykorzystuje się przewagi pięciu na trzech. W tej chwili już musimy przygotowywać się do play-off, gdzie zmierzymy się z Podhalem, jednak grając w taki sposób nie mamy co marzyć o sukcesie.

Rudolf Roháček, trener Comarch Cracovii: Momentem kluczowym meczu była sytuacja, w której graliśmy w osłabieniu trzy na pięć. Gdyby wtedy padła bramka, mecz mógłby się potoczyć zupełnie inaczej. Mieliśmy szczęście, gdyż dwa razy krążek trafiał w słupek. Unia mogła wtedy zdobyć bramkę kontaktową i później wyrównać. Sądzę, że to w dużej mierze wpłynęło na postawę Oświęcimia w dalszej części meczu. Po zdobyciu trzeciej bramki to my mieliśmy już mecz pod kontrolą. 


Comarch Cracovia - Unia Oświęcim 6:0 (2:0, 0:0, 4:0)

1:0 Kacper Guzik - Filip Drzewiecki, Patryk Wajda (08:15),
2:0 Grzegorz Pasiut - Maciej Kruczek (15:17, 5/4)
3:0 Krystian Dziubiński (45:54),
4:0 Kacper Guzik - Patryk Wajda, Grzegorz Pasiut (51:21),
5:0 Kacper Guzik - Maciej Kruczek, Patryk Wajda(54:14, 5/4),
6:0 Krystian Dziubiński - Paweł Kucewicz (55:33).

Sędziowali:
Paweł Meszyński (główny) - Patryk Kasprzyk, Wiktor Zień (liniowi).
Minuty karne:
14 - 8
Widzów:
ok. 1200

Comarch Cracovia:
R. Kowalówka (Łuba n/g)) - Rompkowski, Turoň; Urbanowicz, Svitana, Kapica (2) - Wajda (4), Kruczek; Drzewiecki, Pasiut, Guzik (2) - Noworyta, Novajovský; Domogała (2), Kucewicz, Dziubiński - Dąbkowski (2), Dutka (2); Kisielewski, Wróbel, Bożko
Trener: Rudolf Roháček

Unia Oświęcim:
Witek (od 15:01 Fikrt) - Vosatko (2), Bezuška; Daneček, Wojtarowicz, S. Kowalówka - Gabryś, Modrzejewski; Jakubik, Haas, Szewczyk - Gębczyk (2), Kysela (4); Malicki, Adamus, Wanat oraz Budzowski, Piotrowicz
Trener: Josef Doboš



Powrót

Komentarze:

No to po takich informacjach ciężkie boje będzie miała Cracovia z Sanokiem.
hokej to nie rurki z kremem jak mawiał klasyk!

będzie sporo atrakcji i dobrego hokeja bo w zasadniczym jedyną i to niestety ale z meczu na mecz coraz słabszą atrakcją w starciach z Sanokiem był Majk...

no ale nie dzielmy skóry na nie upolowanym!!! Jastrzębiu czy Orliku

...są jeszcze walkowery:)
Szkoda że mamy taką "bananową ligę" że zawodnicy na play off idą do innych drużyn. PHL nie stać na 12 teamów... Wychodzi na to że albo Cichy zrobił błąd idąc do Orlika - szkoda takiego zawodnika z słąbszej drużynie. Albo Sanok ma nóż na karku bo władował kupę kasy w Tarasuk'ów, Brown'ów, Cameron'ów, i innych obcokrajowców a w tabeli wyżej jest JKH które się powinno modlić że dotrwali z takim podziurawionym składem. Ciekawy play off się zapowiada !
Panie Dobos- panu już czas podziękować!
Ty lepiej Bogu podziękuj, że Unia w ogóle dograła sezon. Parę miesięcy temu nie było to takie oczywiste. Nie ma kasy =>nie ma zawodników=>nie ma wyników.
Luca! Chwierut dotuje Unię z pieniędzy podatników! Ja podatki płacę,nie wiem jak ty. Chodzę na meczę kupuję bilet,też wspomagam klub. Niech każdy patrzy na siebie,co dla klubu robi. Na koniec ogranicz napinki pod moim adresem.
Słaby mecz Unii, bez pomysłu na grę, a przede wszystkim brak szczęścia i słaba skuteczność. Brawa dla Roberta Kowalówki, bardzo obiecujący bramkarz, miejmy nadzieję, że jak przeminie czas Fikiego i Witka wróci do Oświęcimia, gdzie będzie bronił naszej bramki. Teraz Unia musi się już porządnie przygotowywać do fazy play-off i nieco zmienić swój styl gry, bo gramy często bardzo niepoukładany, chaotyczny hokej. Gratulacje dla Cracovii.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V