Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 6140

Wielkie emocje w Opolu (WIDEO)

2017-01-15 21:05:33

Dzięki rozstrzygającej bramce, która padła w samej końcówce meczu, Orlik wygrywa mecz i traci zaledwie jeden punkt w tabeli PHL do Polonii Bytom.


Od pierwszych minut to goście przejęli inicjatywę. Wyprowadzali szybkie kontry i skutecznie przejmowali krążek w defensywie. Gospodarze grali chaotycznie i popełniali proste błędy. Dlatego to zawodnicy Polonii cieszyli się pierwsi z gola, po pięknym strzale Malinika ze znacznej odległości. Pierwsza odsłona spotkania skończyła się tylko z jednobramkowym prowadzeniem gości, dzięki dobrej i skutecznej grze bramkarza Orlika.

W drugiej tercji to gospodarze posiadali optyczną przewagę, nabrali również pewności i skuteczności w obronie. Dlatego już w 22 minucie mogli strzelić wyrównującą bramkę. Po dużym zamieszaniu krążek prześlizgnął się wzdłuż linii bramkowej, lecz nikomu nie udało umieścić się gumy w bramce. W kolejnych minutach obydwie drużyny wykreowały sobie okazje, ale to gospodarze znaleźli drogę do bramki. W 32 minucie Zach Luczyk zagrał do Demjaniuka, który z najbliższej odległości pokonał bramkarza Polonii. Warto zaznaczyć, że był to pierwszy punkt zdobyty przez Luczyka – nowego zawodnika Orlika. Niedługo po zdobyciu bramki Filip Stopiński został odesłany na ławkę kar. Wydawałoby się, że była to dobra okazja dla gości na strzelenie gola, ale po poważnych błędach defensywy, to Kacper Guzik stanął w pojedynku sam na sam z Ondrejem Raszką i pokonał go. Dwa szybkie ciosy wyprowadziły gospodarzy na prowadzenie, które utrzymali do końca tercji.

W ostatniej odsłonie spotkania to zawodnicy Polonii musieli przejść do ataku i szukać wyrównującego gola. Był to bardzo dobry okres gry drugiej formacji Orlika. Luczyk i Demjaniuk stworzyli sobie szereg okazji lecz nie potrafili zakończyć akcji golem. Kiedy gospodarze grali w osłabieniu, bardzo widowiskową i skuteczną akcje przeprowadzili goście.  Bordowski zagrał do kompletnie niekrytego Malinika, który bez problemów zdobył swoją drugą bramkę tego wieczoru.

Wyrównanie wyniku spotkania zwiastowało emocje do końca. Doug McKay zdecydował się na timeout i przekazał ważne informację swoim zawodnikom. Gospodarze rzucili się do ataku i już w 55 minucie cieszyli się ze zdobytej bramki, kiedy Kulmala obsłużył pięknym podaniem Kacpra Guzika. Napastnik Orlika był tego wieczoru nieomylny i strzelił drugą bramkę. W ostatnich minutach Polonia grała bez bramkarza, lecz wynik nie uległ zmianie i po emocjonującym spotkaniu trzy punkty zostają w Opolu.

Powiedzieli po meczu:

Zbigniew Szydłowski (II trener Polonii): To kolejny przegrany mecz.  nie umiemy przełamać tej złej passy. Licząc razem z pucharem to już szósta porażka z rzędu. Tak samo jak w Nowym Targu straciliśmy gola w końcówce. Nie jest dobrze. Mieliśmy nad Orlikiem przewagę punktową, teraz nas dogonił i praktycznie do końca będziemy walczyć o te czwarte miejsce. Musimy przełknąć tę porażkę, zakasać rękawy i za wszelką cenę utrzymać te czwarte miejsce, żeby zacząć play-offy u siebie. 

Doug McKay (trener PGE Orlika Opole):  To ekscytujący weekend dla naszej drużyny. W piątek zagraliśmy spektakularnie. Dzisiaj to samo. Przegrywaliśmy, ale jestem ogromnie zadowolony tej drugiej tercji. To prawdopodobnie najlepsze 20 minut jakie rozegraliśmy jako drużyna. Żadne słowa nie są w stanie opisać tego, jak dumny jestem z moich chłopców.

PGE Orlik Opole – Tempish Polonia Bytom 3:2 (0:1, 2:0, 1:1)
0:1 - Roman Malinik - Tomasz Pastryk, Richard Bordowski (15:41)
1:1 - Dmytro Demjaniuk - Zach Luczyk, Wojciech Gorzycki (32:00)
2:1 - Kacper Guzik - Martin Paryzek (34:20, 4/5)
2:2 - Roman Malinik - Richard Bordowski, Mateusz Danieluk (52:49, 5/4)
3:2 - Kacper Guzik -  Rasmus Kulmala, Anssi Rantanen (55:38)

Sędziowali: Przemysław Kępa (główny) Robert Długi, Mateusz Niżnik (liniowi).
Minuty karne: 4-8.
Strzały: 36-23.
Widzów: 660.

PGE Orlik: Murray – Sordon, Kostek; Guzik , Cichy, Przygodzki – Paryzek, Rantanen; Demjaniuk, Kulmala, Luczyk – M. Stopiński, Sznotala; F. Stopiński, Gorzycki, Kostecki - Gawlik.

Tempish Polonia: Raszka – Cunik, Działo; Bordowski, Malinik, Danieluk – Augstkalns, Stępień; Vozdecky, Kartoszkin, Biezais – Wanacki, Pastryk; Kozłowski, Słodczyk, Frączek – Kłaczyński; Krzemień, Wąsiński.





Powrót

Komentarze:

Widać było zmęczenie po meczu z GKS Tychy, ale graty za wielkie serce i wolę walki. GRATULACJE za 3 pkt. :)
Brawo Orlik! Jest nas dalej mało ale daliśmy radę:)
Bardzo ciekawy mecz na calkiem niezlym poziomie Orlik wygral zasluzenie. Z bardzo dobrej strony pokazal sie Luczyk piekna asysta przy bramce Demjaniuka, bedzie z tego gracza pozytek. Cieszy zwyciestwo i oby Orlik przeskoczyl Polonie w tabeli , wtedy bedziemy miec jeden mecz wiecej u siebie w play offach.
Podoba mi się jak trener Orlika reaguje na sytuację na lodzie. Często "czasy" przynoszą konkretną poprawę w grze. A te konferencje prasowe po meczu są naprawdę świetne. Trener jest mistrzem budowania morale drużyny:)
Trener zna sie na rzeczy w koncu byle kto nie jest asystentem trenera druzyn w NHL, kipi od niego pozytywna energia, ktora potrafi przekazac zawodnikom.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V