Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5476

Torunianie powstali z kolan. Błysk Komaristego!

2018-08-17 18:24:57

Hokeiści Nesty Mires Toruń nie złożyli broni gdy przegrywali już trzema bramkami z pierwszoligowym czeskim HC Frýdek-Místek i wygrali 5:4. Dwie bramki dla "Stalowych Pierników" zdobył Aleksandr Komaristy.


Rosyjski napastnik, który z powodzeniem występował w KHL, rozegrał świetne spotkania. Zdobył dwie bramki oraz zaliczył asystę przy trafieniu Jarosława Dołęgi. To po jego skutecznie wykonanym rzucie karnym w 58. minucie, torunianie objęli prowadzenie. Nie oddali go już do samego końca.

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia torunian. Swoje szanse już na początku szanse mieli Wiśniewski i Kalinowski, ale czeski bramkarz stanął na wysokości zadania. Wszystko zaczęło psuć się po 8 minucie. Wtedy sędziowie zaczęli niemal bez przerwy nakładać kary na Nestę. HC Frydek-Mistek zdołał otworzyć wynik, po jednym z takich okresów przewagi. Krążek został trącony przez Martynka i to kompletnie zmyliło Spešnego. Torunianie zdołali jednak odpowiedzieć, a uczynili to za sprawą Tomaša Parizka, który strzałem po lodzie pokonał Hlaváča. Ten wynik nie utrzymał się jednak długo, bo okresy podwójnej przewagi na bramkę zamienili Krisl i Christov. Spešny mógł się lepiej zachować przy drugiej bramce, kiedy to krążek wyślizgnął mu się z łapaczki.

Drugą tercję od szybkiego ciosu rozpoczęli czesi. Bramkę po strzale z prawego bulika zdobył Martynek i Frydek prowadził już 4:1. Jak się okazało była to ostatnia bramka dla czeskiej drużyny. Potem strzelali juz tylko torunianie. W 27. minucie drugą bramkę dla Nesty zdobył Robert Karczocha, który po świetnym dograniu Garszyna miał przed sobą pustą bramkę. Torunianie cały czas atakowali, ale brakowało im skuteczności i szczęścia. Czesi nie pozostawali jednak dłużni, a sytuację sam na sam miał Vit Christov, ale przegrał pojedynek z Patrickiem Spešnym, który tego dnia był świetnie dysponowany.  Ataki "Stalowych Pierników" przyniosły efekt w postaci trzeciej bramki, która była ozdobą całego widowiska. Aleksandr Komaristy po solowym wjeździe do tercji wpakował krążek, z ostrego kąta, pod samą poprzeczkę.

Trzecią tercję torunianie rozpoczęli grając w przewadze, ale nie udało im się doprowadzić do wyrównania. Dopiero na 10 minut przed końcem meczu na tablicy świetlnej znów mieliśmy remis. Genialne podanie Komaristego na bramkę zamienił kapitan toruńskiego klubu Jarosław Dołęga. Krążek zatrzepotał w siatce, po strzale w samo okienko.

Kiedy wydawało się, że doczekamy się rzutów karnych, z ławki kar wyskoczył Bartosz Skólmowski, który popędził sam na sam i został sfaulowany. Sędziowie podyktowali więc rzut karny, który na bramkę zamienił Aleksandr Komaristy. Strzał był niezwykle precyzyjny, w samo okienko i bramkarz nie miał nic do powiedzenia.

Czesi próbowali jeszcze wycofać bramkarza, ale na nic się to nie zdało i torunianie wygrali swój drugi mecz na tym turnieju i zajęli 1 miejsce w grupie A. Co dało im przepustkę do jutrzejszego finału (17:30).

Nesta Mires Toruń -  HC Frýdek-Místek 5:4 (1:3, 2:1, 2:0)
0:1 Martynek - Rudovský (11:47)
1:1 Pařízek (15:04)
1:2 Krisl - Husák (19:41, 5/3)
1:3 Christov - Kuťák, Kofroň (19:50, 5/3)
1:4 Martynek - Peterek (20:17, 5/4)
2:4 Karczocha - Garszyn (26:55, 5/4)
3:4 Komaristy - Kamienkow (38:30, 5/4)
4:4 Dołęga - Komaristy (49:44)
5:4 Komaristy (58:14, rzut karny)

Minuty karne: 22 - 34 (w tym 20 min. dla Jiří Krisl za niesportowe zachowanie)

Nesta: Spěšný (Bojanowski - n/g) - Kamienkow, Trachanow; Minge, Komaristy, Dołęga - Walter, Pařízek; Wiśniewski, Mianciuk, M. Kalinowski - Skólmowski, Jaworski; Garszyn, Karczocha, Oriechin - Grigorjan, Lidtke; Zieliński, Biały, Naparło.

HC Frýdek-Místek: Hlaváč (Daneček) – Adámek, Krisl, Husák, Žovinec, Hrachovský, Homola – Christov, Mikulík (C), Kofroň, Motloch, Rudovský, Martynek, Klimša, Peterek, Kuťák, Flok, Irgl, Plytko



Powrót

Komentarze:

Brawo Panowie to byl niesamowity powrot do meczu i wygrana ! Sedzia czeski troche sie uczepil naszych w koncowce 1 tercji i w oslabieniach pare bramek wpadlo, a wynik mogl by byc jeszcze lepszy, ale wielki szacun i gratulacje !
Mimo że to mecz sparingowy wyjść z wyniku 1-4 na 5-4 SZACUN!!
Fantastycznie sezon się zbliża a my w składzie mamy 10 Polaków nie ujmując nikomu średniaków nie wybijajacych w 1 lidze i 11 zagranicznych, a tu przed nami extraklasa. Obym się mylił ale coś mi się wydaje że z rok znowu welcome 1liga. Prezesie już dawno czas minal. Czy załatwił pan chodź jednego solidnego sponsora ktory wyłoży grubsza kasę ????
No i tutaj jest niestety problem. Ten skład który jest obecnie wygląda obiecująco ale nie ma co się oszukiwać że wszyscy obcokrajowcy zostaną. Z drugiej strony obecnie mamy 4 piątki, a każde odejście to wolne miejsce w składzie którego już raczej nie obsadzimy. Mimo wszystko gratulacje dla zawodników i trenera bo nie spodziewałem się że zagramy w finale. Ciekawe jak dzisiaj wypadniemy na tle Jastrzębia ;)
Szkoda kolego strzępić sobie język na ten temat ja już pisałem o tym 2 miesiące temu wtedy był na to czas
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V