Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4569

Zdecydowała pierwsza tercja, tyszanie wygrywają (WIDEO)

2018-11-14 21:39:59

W zaległym meczu 12. kolejki Polskiej Hokej Ligi GKS Tychy pokonał Zagłębie Sosnowiec 6:1. Gospodarze sporą zaliczkę wypracowali sobie już w pierwszej tercji, którą wygrali 3:1. Goście pomimo dobrej gry w drugiej tercji, nie zdołali się podnieść i trzy punkty zostały w Tychach.


Tyszanie fantastycznie weszli w mecz, nie minęła minuta, a już mieliśmy pierwszego gola. Bartłomiej Pociecha posłał krążek w samo okienko bramki gości. Rafał Radziszewski nie miał przy tym strzale nic do powiedzenia.

Gospodarze nie przestawali nacierać, a „Radzik” niejednokrotnie ratował skórę swoim kolegom. Chwila nieuwagi mistrza Polski sporo ich kosztowała. Tomáš Káňa wyprowadził kontratak, zagrał do Vladimira Luki, a ten pokonał Kamila Lewartowskiego.

Tyszanie nie pozostali dłużni. Niecałą minutę później Peter Novajovský oddał bardzo mocny strzał z okolic bulika. Krążek odbił się jeszcze od poprzeczki i wpadł do bramki. Chwilę później fatalny w skutkach błąd popełnili obrońcy gości, którzy wręcz podali Filipowi Komorskiemu krążek. Ten dograł do Tomáša Sýkory, a słowacki skrzydłowy objechał bramkę i oddał strzał w krótki Radziszewski znów był bezradny.

Chwilę przed syreną kończącą pierwszą odsłonę dobrą sytuację miał Bartłomiej Jeziorski, który mógł posłać krążek do niemal pustej bramki, jednak minimalnie chybił.

W drugiej tercji drużyna Zagłębia Sosnowiec była wyraźnie zirytowana grą w pierwszej tercji. Dlatego zaczęli grać z większym animuszem. Kamil Sikora mógł pokonać Kamila Lewartowskiego, strzałem w krótki róg, lecz tyski golkiper wyczuł jego intencje i odbił strzał. Z czasem do głosu doszli gospodarze, lecz strzały Alexa Szczechury czy Tomáša Sýkory nie wpadły do siatki. 

Pod koniec tercji więcej z gry mieli sosmowiczanie. W 38. minucie gry Damian Słaboń wymanewrował obrońców, lecz jego strzał zatrzymał się na słupku. Chwilę później Łukasz Podsiadło oddał mocny strzał z linii niebieskiej i ponownie tyszan uratował słupek. Tuż przed zakończeniem drugiej tercji, Vladimir Luka oddał strzał tuż pod poprzeczkę, ale fantastycznym refleksem wykazał się Kamil Lewartowski i oddalił zagrożenie.

W trzeciej tercji wydawało się, że tyszanie zmotywują się i odskoczą rywalowi. Tak też się stało. W 43. minucie gry Tomáš Sýkora, oddał strzał na bramkę, który odbił Radziszewski, lecz na tyle niefortunnie, że do krążka dopadł Andrij Michnow. Ukraiński olbrzym nie pomylił się.

Pięć minut później w zamieszaniu podbramkowym najlepiej odnalazł się Filip Komorski i było już 5:1 dla drużyny mistrza Polski.

W 51. minucie gry Alex Szczechura zdobył bramkę po strzale z ostrego kąta, jednak sędzia gola uznał dopiero po analizie wideo, gdyż krążek odbił się od wewnętrznej podstawy bramki i wyleciał w pole gry. Sędzia uznał bramkę, a zegar musiał zostać cofnięty o pięć sekund. 

Tyszanie zwyciężyli i zgarnęli trzy punkty. Następny mecz zagrają już w piątek u siebie, a ich rywalem będzie TatrySki Podhale Nowy Targ.


GKS Tychy - Zagłębie Sosnowiec 6:1 (3:1, 0:0, 3:0)
1:0 - Bartłomiej Pociecha - Tomáš Sýkora, Bartosz Ciura (00:37),
1:1 - Vladimir Luka - Tomáš Kána (07:37),
2:1 - Peter Novajovský - Tomáš Sýkora, Jarosław Rzeszutko (08:24, 5/4),
3:1 - Tomáš Sýkora - Filip Komorski (09:59),
4:1 - Andrij Michnow - Tomáš Sýkora, Peter Novajovský (42:43, 5/4),
5:1 - Filip Komorski - Gleb Klimienko, Bartłomiej Pociecha (47:42),
6:1 - Alexander Szczechura - Gleb Klimienko, Bartłomiej Pociecha (50:03,5/3).

Sędziowali: Paweł Breske (główny) - Mateusz Bucki, Grzegorz Cudek (liniowi)
Strzały: 50-24
Minuty karne: 10 (w tym dwie minuty kary technicznej) - 12.
Widzów: ok. 800.

GKS Tychy: Lewartowski - Pociecha, Ciura; Sýkora, Komorski, Michnow - Bryk, Górny; Salamon (4), Rzeszutko, Bagiński - Kotlorz, Novajovský (2); Klimienko (2), Cichy, Szczechura - Kolarz; Jeziorski, Kalinowski, Witecki oraz Gościński.
Trener: Andrej Husau.

Zagłębie Sosnowiec: Radziszewski - Podsiadło (2), Martinka (2); Bernacki, Słaboń, T. Kozłowski - Działo (4), Kaluža; Luka, Kána (2), Sikora - Horzelski, Charousek; Jaskólski, Rutkowski, Bucenko - Gniewek(2), Duszak, Znosko, Stojek, Jarosz.
Trener: Marcin Kozłowski.




Powrót

Komentarze:

Cichy coś cicho ...
Bardzo fajny meczyk, choć delikatnie jednostronny, nie było bezmyślnego obijania bramkarzy, dużo naprawdę klasowych precyzyjnych strzałów pod ladę, realny wynik spokojnie mógł wyglądać 11:4, ale bramkarze byli dobrze ustawieni i popisywali się refleksem, albo tym refleksem popisywały się słupki/poprzeczki (wyjątkowo dużo jak na 1 mecz).
Co do video, to krążek wylądował w okienku bramki(wyraźne uderzenie w siatkę), a nie podstawie, w podstawie wylądował za to parę sekund później przechodząc pod parkanem Radziszewskiego, ale ta bramka została anulowana wskutek uznania tej pierwszej.
Brawa dla obu zespołów za postawę.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V