Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 29768

Hokejowy maraton dla mistrzów Polski! Będzie siódmy mecz

2019-03-28 01:07:42

Aż 126 minut trwało szóste starcie półfinału play-off pomiędzy TatrySki Podhalem Nowy Targ a GKS-em Tychy. O jego losach w czwartej dogrywce przesądził Alexander Szczechura, który na raty pokonał Przemysława Odrobnego. Kto powalczy o złoto? Odpowiedź na to pytanie poznamy w sobotę.


Tym samym pobity został wtorkowy rekord z Krakowa, co do najdłuższego meczu w powojennej historii polskiego hokeja. Trwał on ... dwa dni. Rozpoczął się w środę o godzinie 20:00, skończył już we czwartek o godzinie 1:03. 

Tyszanie w Nowym Targu – czego dotąd nie mieli w zwyczaju – zjawili się już dzień wcześniej. Przyjechali jednak w mocno osłabionym składzie między innymi bez Michała Kotlorza, Aleksandra Jeronaua, Petera Novajovský'ego, Radosława Galanta i Adama Bagińskiego. Trener „Szarotek” Tomek Valtonen co prawda miał do dyspozycji wszystkich swoich zawodników, ale już w pierwszych minutach kontuzja odnowiła się Eetu Koskiemu.

Pierwsza tercja bezbramkowa. Inicjatywa należała zdecydowanie do gości, ale ci żadnej z licznych swoich szans wykorzystać nie potrafili. Przeszkodą nie do przebycia był dla nich w bramce Podhala Przemysław Odrobny, któremu raz – po strzale Andrija Michnowa – przyszedł też w sukurs słupek.

Początek drugiej tercji to jeszcze większy napór przyjezdnych. Już w pierwszej minucie, zaraz po wyjściu z ławki kar, Patryk Kogut znalazł się w sytuacji sam na sam z Odrobnym, ale przegrał ten pojedynek. W 23. minucie goście jednak dopięli swego i prowadzenie dał im Gleb Kimienko. Tyszanie chcieli pójść za ciosem, zasypali gradem strzałów bramkę Podhala, ale jakimś cudem krążek do niej nie wpadł. Trener gospodarzy, widząc w jak dużych problemach są jego podopieczni, poprosił o 30 sekundowy czas. To przyniosło zamierzony efekt i w 27. minucie wyrównał sprytnym strzałem Krystian Dziubiński. Potem jeszcze kilkukrotnie „kotłowało” się pod obiema bramkami, ale wynik w tej odsłonie zmianie już nie uległ.

Trzecią tercję Podhale zaczęło w liczebnej przewadze, ale zmarnowało ten okres. W grze pięciu na pięciu groźniejsi byli tyszanie. Gospodarze mieli jednak potężne oparcie w osobie Odrobnego. „Wiedźmin” dwoił się i troił w bramce, wychodząc obronną ręką z kolejnych potyczek z tyskim zawodnikami. Ci momentami aż łapali się za głowę z bezsilności. 

W 54. minucie za faul na Johnie Murray karę złapał Kacper Guzik i po chwili bliscy zdobycia gola byli… gospodarze. Najpierw groźnie uderzał Patrik Moisio, potem dobijał Dziubiński. Ostatecznie bramkarz gości zdołał krążek zamrozić. W odpowiedzi sam przed Odrobnym znalazł się Michale Cichy, ale i on musiał uznać jego wyższość. Za moment guma jeszcze „zatańczyła” na linii bramkowej Podhala i skończył się regulaminowy czas gry.

Na początku pierwszej z (!) czterech dogrywek znakomitą okazję by zakończyć ten mecz miał Krzysztof Zapała, który wykonywał rzut karny. Górą był jednak Murray. A potem ten mecz trwał, trwał i trwał i wydawało się że się nie skończy. Wreszcie w 125 min i 40 sekundzie do bramki Podhala trafił Alex Szczechura. 

Wiedzieliśmy, że w tych dogrywkach, kto pierwszy popełni błąd, ten wygra to spotkanie. Niestety przytrafił się on nam. Ciężko coś powiedzieć. Teraz musimy odpocząć i w sobotę znów dać z siebie wszystko – powiedział Jarosław Różański, kapitan Podhala. 

Moje słowa sprzed kilku miesięcy, o tym że to będzie szalenie ciekawy sezon sprawdzają się w stu procentach. Cieszę się, że udało się nam przedłużyć tę serię. Wracamy do Tychów i w sobotę już będzie wygrany i przegrany tej rywalizacji. Szkoda, że tak musi być, bo moim zdaniem obie te drużyny zasługują by być w finale – podsumował Andrej Husau, trener GKS-u Tychy.

Kolejny raz detale decydowały. Tychy były tym razem lepsze o tę jedną bramkę. Gramy dalej – krótko ocenił Tomek Valtonen, trener Podhala.

TatrySki Podhale Nowy Targ – GKS Tychy 1:2 d. (0:0, 1:1, 0:0 - d. 0:0, 0:0, 0:0, 0:1)
0:1 - Gleb Klimienko - Aleksiej Jefimienko (22:15),
1:1 - Krystian Dziubiński (26:10),
1:2 - Alexander Szczechura - Jakub Witecki, Bartosz Ciura (125:40)

Sędziowali: Paweł Breske, Zbigniew Wolas (główni) – Patryk Kasprzyk, Daniel Lipiński (liniowi).
Minuty karne: 12-10. 
Strzały: 55-86.
Widzów: ok. 3500.
Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 3:3.
Kolejny mecz: w sobotę w Tychach (15:15)

Podhale: Odrobny – Jaśkiewicz, Kolusz; Dziubiński, Koski, Różański (2) – Suominen, Tolvanen; Sammalmaa (2), Zapała, Michalski – Hovinen, Mrugała (2); Wielkiewicz (2), Neupauer (2), Guzik (2) – Wajda; Siuty, D. Kapica, Worwa oraz Moisio.
Trener: Tomek Valtonen

GKS: Murray (2) – Pociecha (2), Ciura (4); Witecki, Cichy, Szczechura – Górny, Bryk; Jeziorski, Rzeszutko, Gościński – Kolarz, Bizacki; Klimienko, Komorski, Jefimienko – Sýkora, Kogut (2), Michnow.
Trener: Andrej Husau



Powrót

Komentarze:

jest w tych dogrywkach coś przyciągającego. To był zdecydowanie jeden z lepszych meczy jakie oglądałem. Nie ze względu na poziom gry Podhala, bo był żenujący. Na poziom gry Tyszan, którzy niesamowicie grali w obu tercjach. Dzięki Odrobnemu mieliśmy tak długi mecz, jak i to, że w meczach jest 3:3
Czemu twierdzisz, że gra Podhala jest żenująca? Podhale gra defensywnie, to Wy musieliście wygrać nie Podhale. Żenująca gra Podhala hmm jeśli kopciuszek z budżetem dwa razy mniejszym od Was napędza Wam strachu... Podhale nie może z Wami grać jak równy z równym, ale mądrze grając w defensywie wynik jest na styku.
Bombi mogę o coś spytać? Czemu taki głupi jesteś?
Podhale grało jak umie. Fakt że Tychy były lepsze i to było widać. Fizycznie robią różnicę. Podhale brawa za ambicję ale pewnych rzeczy się nie przeskoczyć. A budżet Tychy mają większy ponad trzykrotnie więc i tą różnicę widać. Teraz my z nożem na gardle, choć presja zdecydowanie mniejsza.
'' Przeskoczy'' miało być.
nic tu żenującego nie było...taki mają styl i taktykę. Grają swoje - nie ma się czego czepiać. Jak widać po wyniku w tej parze dość trafna strategia.
emerycik - co do budżetu to osobiście uważam, że te wszystkie porównania itp. są mocno z czapki bo jak popatrzysz sobie jak rozbudowaną biurokracje mają te spółki, które dostają kase z miasta to zobaczysz na ile głów muszą hokeiści zasuwać (asystentki, doradzcy, dyrektorzy, marketing, recepcja, ktośod dotacji itp....po kilka osob w każdym dziale) to się może okazać, że realne budżety wszystkich drużyn są baaaardzoo podobne i to co podają media to trochę fikcja jest. Zwłaszcza w TS...strach patrzeć ile ta osób bierze kase...a część z nich ma pojęcie o hokeju średnie....polityka.
Chciałbym zobaczyć sume kontraktów zawodników każdej drużyny...to niestety nie jest możliwe.
te farmazony o budżecie klubu zawsze mnie bawią. Jak wygrywają Tychy, to mają większy budżet, jak wygrywa Podhale, to jest czarnym koniem, z zerowym budżetem, który postawił się hegemonowi. Od wielu lat w klubie grają ci sami zawodnicy. Myślicie, że na kasie i ciągłych transferach zbudowana jest Tyska drużyna? W życiu. Dusza drużyny, jej człon, to od lat te same nazwiska. Bagiński, Galant, Witecki, Kotlorz, Woźnica, i jeszcze kilku się znajdzie, co pozwala Nam, kibicom zżyć się z tą drużyną. Ko* ją nie za sukcesy, nie za budżet, nie za to, co robi trener Rohacek w Krakowie. Ko*, bo grają szybki, ofensywny hokej, który od lat jest praktycznie niezmienny. Co więcej, patrząc na składy, na papierze silniej wygląda Podhale. Macie wielkie nazwiska w piątkach - z zerowym budżetem nie mielibyście na to szans.

Dlaczego poziom gry Podhala był dla mnie żenujący? Miałem to samo uczucie, gdy oglądałem Chelsea Mourinho w finale ligi mistrzów z Barceloną, to samo uczucie, gdy oglądam Atletico Madryt w Lidze Mistrzów. Po prostu lubię, gdy drużyny grają piłkę nożną, nie autobusy. Lubię wyzwania, szybkość i klasę. Tak samo lubię jak drużyna hokeja gra w hokej. Ale to moja subiektywna opinia, nie każę Wam się z nią bratać.
@bombi z jednym się z tobą zgadzam - Tychy maja praktycznie stały sprawdzony i zgrany skład a Podhale no cóż - co sezon nowy trener, nowe składy nowa taktyka i niestety wygląda to tak jak wygląda czyli albo szczęście dopisze albo nie - dziwna ta taktyka.
Brawo Tyszanie!! w sobotę u nas decydujący mecz :-D
niesamowity spektakl , brawa dla obu drużyn !!!
Mosz recht chopie
Dotrwałem do końca;) w końcu hokej wygrał z tenisem;) A co do meczu to bardzo fajny i chociaż wyjątkowo byłem za Podhalem to gratuluję Tyszanom . Wygrać w takim meczu to jest coś! trzeba mieć konsystencję. A co do regulaminu to te dogrywki to super pomysł - teraz kluby będą musiały się grubo zastanowić nim zatrudnią emerytów z Czechosłowacji...
kondycję ;)
Wynik i emocje cieszą. Nie oddali tego tyszanie, wyszarpali, choć tyle nie chciało nic wpaść i tak łatwo oddali prowadzenie. To wszystko jednak będzie tylko w pamięci, jeśli GKS nie wygra w sobotę, a zatem czekamy co dalej.
Te dogrywki są bez sensu. Trzeba się z tego jak najszybciej wycofać.
A dla czego? Ten system eliminuje Czechosłowackich emerytów a to chyba dobrze.
A powiedz mi ile mają lat Zapała ,Różański i inni? Za chwilę to sami emeryci będą jeździć bo młodych brak.
Piękny ten maraton...Ale wydaje mi się że Tyszanie w dogrywkach jakby sil więcej mieli.Generalnie szacun dla obu ekip za walke do konca...Były emocje i tak ma być.Te PO są wyjatkowo wyrownane.Chyba ten system się sprawdzil.Hubal wyszło po twojemu bydzie 7 szpil.Do zobaczenia w sobote;) Tylko Tyski GKS!!!!!!!
Wróciłem właśnie z meczu. Gratulacje dla Tyszan.
Wg mnie jednak dogrywki do skutku to nie jest dobry pomysł.
Z każdą dogrywką wykruszało się po kilkadziesiąt osób, które musiały iść wczas rano do pracy, dzieci do szkoły itp.
Przyznam że również dla mnie było to coraz bardziej nużące. Ile mi ten mecz zdowia zabrał to wiem tylko ja.
Podhale miało zagrać na 100% a wymęczyło może 30%. Tychy lepsze pod każdym względem. Tylko szczęście i Odrobny uratowali wynik bo powinno być co najmniej 5 do 1 dla Tychów. Podhale bez pomysłu bałagan na lodzie i cały czas ten beznadziejny model gry - jak już z trudem wyjdą z własnej tercji to wrzutka krążka i obijanie się po bandach PANOWIE TAK SIE JUŻ NIE GRA!!!!! niestety podejrzewam że w sobotę Tychy wam wybiją hokej z głowy a i Katowice pokażą gdzie wasze miejsce w szeregu. Jestem wkurzony bo zmarnowałem 5 godzin na lodowisku oglądając tą beznadziejna ślizgawkę a mieli grać na 100 czy nawet 200%
Chyba panowie nie uczyli się o procentach w szkole a siły zostawiają na mecze charytatywne. Ciekawe czy Valtonen jeszcze coś działa jako trener czy już się przenosi do Finlandii. Żeby tylko nie zapomniał spakować tego całego Fińskiego towarzystwa.
Nie psiocz, już nie psiocz, gramy przecież dalej. Zarówno Tychy jak i Podhale miały multum sytuacji, by rozstrzygnąć to spotkanie dużo wcześniej, dziś jednak szczęście było przy Tyszanach. Na Valtonena nie nadawaj, bo trener z niego solidny. Skoro zmarnowałeś 5 godzin to po co w ogóle lazłeś na ten mecz dla lansu? Bo może finał będzie? A jak będzie walka o brąz to co położysz lachę na te mecze tak jak część "kibiców" sukcesu...? Nick "szalnt" i gada że zmarnował swoje 5 godzin na meczu, zmień może na "lansernt"... Najpierw porównaj budżet GKS-u i Podhala a dopiero później staraj się napisać coś konstruktywnego... My nadal możemy. Podhale!
@LukaszNT - zmarnowałem 5 godzin bo tak żenującej gry Podhala już dawno nie widziałem. Podhale ostatnio cały czas liczy tylko na szczęście i widać że ma go wręcz w nadmiarze ale to nie wystarczy żeby wygrać. Nie jestem taki jak piszesz nastawiony na zwycięstwo ale chcę oglądać porządną grę a wczoraj takiej nie było - kilka zrywów i tyle. Oglądając mecze Cracovii z Katowicami widzę zupełnie inną grę - np. wchodzą odważnie w tercję przeciwnika a nie tłuką się po bandach. Wczoraj Podhale było żenujące bo momentami rozpaczliwie chcieli tylko wybić krążek z własnej tercji - jak ty to nazywasz defensywą to się dziwię. Powtarzam - jako kibic jestem zniesmaczony nie wynikiem tylko grą a z taka gra niestety nie zasługujemy by grać w finale. Jeśli Podhale nie zmieni się w sobotę to żadne szczęście nam nie pomoże.
Gratulacje dla obu zespołów za walkę. Fajnie się jest czasem pomylić.
Do szalnt popieram wypowiedź , nie dlatego że jestem z Tychów , tylko taka jest prawda Podhale nie istniało cały mecz ! Tylko niesamowity Odrobny trzymał ich w grze , Podhale grali w 80% tylko kontry , jak by było 6:1 to do Przemka.i tak nie mógłby mieć nikt pretensji miał sporo szczęścia ale był niesamowity! Poprostu chłopie uciekaj za granicę bo po takim meczu będziesz miał oferty
Co do sytemu rozgrywania dogrywek. Żenada. Panowie z Pzhl potraficie zepsuć wszystko. Nikt nie miał siły grać i kibicować a finał rozgrywany jest co dwa dni . Co do meczu. Gratulacje dla Gks. Był lepszy. A co do psioczenia niektórych kibiców Podhala. Panowie Tychy od początku były faworytem i to że prowadziliśmy w tej rywalizacji to szacunek i zasługa trenera i zawodników. W sobotę nadal GKS faworyt ale to już tylko jeden mecz i różnie może być.
Tak.rozgrywki wyglądają w całej Europie nie tylko w Polsce a dlatego tak jest że wygrywają sprawiedliwie a nie w karnych , karne nie sa.do końca sprawiedliwe .
Może najpierw zacznijmy dorównywać Europie w ważniejszych elementach a dopiero przy odpowiednim poziomie i kondycji zawodników zacznijmy grać takie długie mecze. Ale to jest moje zdanie. Ale jeśli już tak gramy to jak można zrobić wszystkie mecze finałowe co drugi dzień. Przecież to się odbije na poziomie tych meczy na które czekamy cały rok.
Nie jestem przekonany do tak długich meczów, kibice i widzowie jako klienci mają prawo wiedzieć kiedy mecz się zakończy. Poziom gdy z czasem sie obniza, a emocje wcale nie rosną. Jeżeli chcemy długie rozgrywki to bym proponował 1x20 4 na 4 + 1x20 3x3 do pierwszej bramki, potem karne. Twierdzenie, że karne nie są sprawiedliwe jest absurdalne. Losowość czynników jest sprawiedliwa, a tu w pierwszej kolejności mamy typowo hokejowe umiejętności najazd, strzeł, obrona.
To jest wymóg iihf światowej federacji hokeja na lodzie to jest przepis jak każdy inny i pzhl musiał się do niego przystosować !! To jest przepis który jak inne został wprowadzony jak np. wystrzelenie krążka za plekse , jak uwolnienie i że nie mogą się zmienić , jak teraz nowe zasady przy wznowieniu na buliku , to co do tego też pzhl miał się nie dostosować ?? Swoje zasady może niech wymyślą jak na placu gramy do 5 pierwsza połowę heh pozdro
Samael w Polsce tego nikt nie wymyślił tych przepisów a jak chcesz wprowadzić zmiany to pisz do iihf !
Samael Ty tak serio z tym, że "kibice i widzowie mają prawo wiedzieć kiedy sie mecz zakończy" ? co do karnych- wg mnie sa mniej sprawiedliwe i raczej opierają się o umiejętności konkretnego zawodnika a nie drużyny dlatego będę twierdził że obecna forma jest sprawiedliwsza ale faktycznie zmniejszyłbym w dogrywkach ilośc graczy do 4x4 lub nawet 3x3. To, że w tym meczu tak długo to trwało jest efektem taktyki defensywnej jaką sobie jeden z zespołów obrał i takie ich prawo- czasem sie uda, czasem nie. równie dobrze mogłoby to trwać tyle z racji karnych- wtedy byłoby psioczenie na "karne".
OK, nie pisałem że to wymysł PZHL. Inne organizacje też mogą mieć nie trafione pomysły. Ktoś tu pisze, że "karne nie są do końca sprawiedliwe", z tym się nie zgadzam. Są sprawiedliwe i są elementem gry w hokeja. Jednego meczu nie dokończyłem oglądać bo 2 latek nie będzie nocował na lodowski, na drugim zasnąłem. Nie popieram tego rozwiązania.
BOGUSHHH, tak bardzo serio. Rezerwuje swój czas i rodziny, kupuje bilet i chce wiedzieć kiedy impeza się skończy. Nie co do minuty co oczywiste, ale w ramach czasowych. Jak koniec będzie za ok. 20-30 min. to rozumiem. Jak niewiadomo kiedy, bo 40 zmęczonych ludzi bije rekord w jezdzie w kolo talfi to nie czuje się poważnie traktowany. Nie mam 19 lat i mam swoje obowiązki.
Samael, taki jest sport a że waga tych spotkań jest duża- to tak wyszło... na hali i przed TV zostali fani sportu - nie spektaklu/show. Karne również mogłyby trwać w nieskończoność. Jeśli lubisz oglądać krótkie spotkania to Twoja sprawa ale nie zabieraj tego prawa tym którzy chcą go ogladać, bo by rozstrzygnąc zwycięstwo jednej z drużyn w sposób Ciebie satysfakcjonujący trzebaby było po 3 tercjach "rzucać monetą" a nie o to chodzi. Jak dla mnie bardzo fajne widowisko i widać że kibice zgromadzeni na hali byli nim usatysfakcjonowani bo tak naprawde niewielu ich wyszło a gdyby to był dzień poprzedzający dzień wolny od pracy to pewnie do zakończenia wyszłaby garstka. Niemniej i tacy kibice zasługują na meeega szacun, bo to pokazuje jak lezy im na serduchu wspieranie drużyny i pisze to Ja-tyszanin.
Sport jest taki jak go kształtują przepisy. Można wymyśleć mase przepisów, które będą preferować kunszt i technike względem widowiskowości i popularności. Zwracam uwagę na problematyczność aktualnej formuły rozgrywek. Dyskusja z zagorzałymi fanami (dzięki za minusy) rzadko jest konstruktywna. Wiem, że siedzieliście i jak trzeba to będziecie siedzieć w 20 przy lodzie bez dachu do rana. Widowisko trzeba sprzedaż, a janusze nie będa oglądać 8 "tercji".
Btw. po co pisać że karne mogą trwać w nieskończoność jak najdłuższe serie trwały do ~20. To zawsze jest w praktyce kilka minut.
Gadasz chłopie, jakby te mecze co drugi dzień się zdarzały. Nawet mecz Cracovii przedwczoraj nie trwał aż tak długo. To czwarta dogrywka w tej parze i pierwsza, która nie zakończyła się już po kilku minutach. Janusz jak oglądał cały mecz i odpadnie ze zmęczenia to sobie zobaczy rano w powtórce. Jakoś wątpię, że położy lagę na całym widowisku tylko dlatego, że się widowisko przeciągnęło raz.
Natomiast tam, gdzie hokej oglądają najwięcej i się "dobrze sprzedaje", dogrywki też trwają do skutku. I te najdłuższe przechodzą do legendy, budują historie klubów. I Januszy też wtedy nie brakuje na trybunach i przed telewizorami.
Samael - bo karne mogą tyle trwać -do tej pory dogrywki też szybciej przynosiły rozstrzygnięcie. a co do "kunsztu i techniki"- brakowało w tej rozgrywce tego ? wg mnie oba zespoły grały dogrywki na bardzo wysokim poziomie i tez raczej im nie na ręke rozgrywanie długich spotkań jednak pokazali zaciętośc i żadna z druzyn nie ustępowała pokazując charakter co jest dla mnie tym czego oczekuje od ludzi którym się kibicuje. Karne jak dla mnie -jak sama nazwa wskazuje -powinny być wymierzane "za kare" - nie dla rozstrzygnięcia. Tak, masz racje że to element gry ...więc może rywalizacja w grze o "wznowienia" które także sa elementem gry ? Jeśli o mnie chodzi zmieniłbym tylko ilośc graczy w dogrywce i zostawiłbym reszte jak jest. P.S.miło wkońcu zobaczyć w wiadomościach sportowych, artykułach w internecie że hokej istnieje "są powody-ludzie piszą" ;)
Tak, dokładnie pisze o dwóch meczach, które odbyły się dwa dni po sobie. Tak, mecz klubów z Warszawy i Lwowa to historia hokeja - tylko historia. O porównaniach z innymi ligami trudno dyskutować, inny poziom gry i rozrywki.
co fajniejsze- pewnie kilka osób czekających na wiadomości sportowe oraz tenisa mogło się zainteresować hokejem w tym oczekiwaniu, co również jest reklamą dla całej dyscypliny nawet jesli tylko kilku widzów zawiesiło chwilke oko na transmisji :)
Nie ma co porównywać do lepszych, bo ty tak mówisz? Ma to jak najbardziej sens. W Polsce mieszkają inni ludzie kompletnie, niż w hokejowo rozwiniętych krajach, czy o co chodzi? Chętnie przeczytam twoją argumentację, dlaczego nie można porównywać, bo powód póki co podałeś "bo nie". A mecz Cracovii skończył się w połowie drugiej dogrywki, czyli w porównaniu z poprzednim sezonem (gdzie obowiązywała też 20 minutowa dogrywka + karne), zagrano tam ekstra 12 minut mniej więcej. Nie dramatyzuj.
Nie ma co porównywać rozwiniętego rynku (wyprzedane karnety za tysiące dolarów, na lata itp.) do wschodzącego/upadającego (puste miejsca na trybunach i niewielka widownia tv). To chyba jest oczywiste, że trzeba stosować różne metody promocji/marketingu. Dlaczego mam Ci to tłumaczyć? W Krakowie nawet napojów nie można było kupić w dogrywce bo się zebrali - to pewnie norma w krajach do porównania. Już napisałem, że z meczu w Krakowie musiałem wyjść nie dlatego że trwał za długo tylko dlatego bo nie było wiadomo kiedy się skończy. Napewno zostalibyśmy zobaczyć karne, jeżeli byłyby zaplanowane. Jak chcesz dyskutować, to czytaj proszę co piszę. Nie pisz mi co mam robić.
Czytam to co piszesz, KIEDY to napiszesz. Dopóki nie zapytałem o argumenty, to nie napisałeś czemu akurat na polskim rynku twoim zdaniem coś, co funkcjonuje na wyższym poziomie, jest nieodpowiednie. Wcześniej tylko pisałeś o niepewności kiedy mecz się skończy i o sprawiedliwości lub nie karnych/dogrywek. Jak coś napisałeś w innych komentarzach niż w tym ciągu, to sorry, nie myśl, że będę szukał każdego twojego wpisu.

Nie pasowało ci czasowo, to wyszedłeś. Inni zostali albo siedzieli przed TV i mieli niezapomniane wrażenia, a ten rynek karnymi "wschodził" już od lat, więc też teoria, że to lepsza formuła dla naszego rynku jest niepodparta żadnymi faktami, tylko tym, co ty akurat czujesz na ten temat (bo jak napisałeś - osobiście ci nie pasowało). Liczba plusów i minusów pokazuje ci, co myślą o dogrywkach do skutku kibice hokeja (a nie, jak to określiłeś - "Janusze"), a to dość spory odsetek tych, dla których to widowisko jest organizowane.
A co do upadającego rynku i pustych miejsc na trybunach w PO - TYLKO w Krakowie takie rzeczy. Lodowiska teraz wszędzie indziej pękają w szwach. Gdyby sezon zasadniczy był o wyższą stawkę, niż tylko rozstawienie przed PO, to i nawet tu mogłoby być lepiej (pamiętam jak było w sezonie 2011/2012, kiedy do PO wchodziły tylko 4 zespoły). Na mecze kibice chodzą i wracają głównie dla emocji, nie dla wygody. Tych drugich jest znacznie mniej. Wykruszają się z oglądania bardzo szybko i nie wracają. I to nie dlatego, że dogrywka trwała za długo.
Ten cały IIHF jest niewiele lepszy od PZHL. Dążą do gry bezkontaktowej na kształt hokeja kobiecego i wymyślają dogrywki do zarzygania. Nic dziwnego, że za oceanem niewiele chcą mieć z nimi wspólnego. Dla mnie mecz trwał za długo, po pierwszej dogrywce poszedłem spać, bo niestety trzeba wstawać rano, a nie będę łaził cały dzień przymulony, bo mecz oglądałem. Cóż, piknik ze mnie, a nie prawilny brat po szalu, trudno.
Tylko, że akurat w sprawie dogrywek w tzw. fazie pucharowej to w NHL myślą jednomyślnie z IIHF.
Do różnych osób: brawa dla obu drużyn za walkę i stworzenie naprawdę dobrego widowiska. Podhale obrało defensywną taktykę wyczekując na swoje szanse bo po prostu wiedziało, że Tychy muszą ten mecz wygrać i będą stroną dominującą. Zresztą Jarek Różański wspominał o tym po którejś części dogrywki, że muszą dalej być cierpliwi i konsekwentni w tym co robią. Po co Odrobny ma uciekać skoro tutaj może grać takie mecze i bronić regularnie w meczach o najwyższą stawkę oraz być magnesem przyciągającym widzów na mecze? Oby jak najwięcej takich zawodników grało w naszej lidze to będzie ona rosła w siłę. Co do systemu to jest on bardziej sprawiedliwy niż karne, które są zawsze loterią i łutem szczęścia. Natomiast skoro przyjęto takie rozwiązanie to powinno się myśleć i planować mecze najpóźniej o 19 a najlepiej o 18 mając na uwadze to co niektóre osoby pisały, że ludzie pracują a dzieci szkółkują a emeryci śpią i leki biorą etc. Telewizja wczoraj nie musiała puszczać meczu o 20 bo nie było piłki w wydaniu reprezentacyjnym a tenisy *y mało kogo interesują. Nie wierzę aby jakieś podrzędne turniej gromadziły większą widownię niż mecz półfinałowy PHL. I to taki mecz. Ja osobiście poszukałbym innego rozwiązania. Oryginalnego polskiego bo przecież nie musimy bazować na tym co wszyscy stosują. Nadal twierdzę, że play-off pomimo swojej dramaturgii nie jest rozwiązaniem sprawiedliwym bo takim jest wyłonienie mistrza za pracę całego sezonu a nie miesiąca czy tam kilkunastu meczów. Ja wiem, że to pobudza wyobraźnię kiedy ósemka może wygrać mistrzostwo, ale czy to jest sprawiedliwe? Możesz zbudować formą i dokonać transferów na określoną fazę i zostajesz mistrzem albo zainfekuje cię wirus lub posypie skład przez kontuzję i tracisz to na co harowałeś przez 5 miesięcy. Pozdro dla kumatych a Tychom i Podhalu życzę powodzenia w dalszej fazie rozgrywek.
Szacun dla obu ekip bo czas na lodzie robi dla mega wrażenie. Wygrała drużyna lepsza i nie ma co się sprzeczać i za to gratulacje dla tyszan. Dla zawodników Podhala też duże brawa, że przy mądrej grze w defensywie, szczęściu i nieporadności tyskich zawodników ten półfinał jest tak emocjonujący.
Mi osobiście taka formuła dogrywek się podoba - choć było dzisiaj/wczoraj to za długo. 2,5godziny snu i do pracy ;-) W innych ligach tak grają to czemu my mamy inaczej grać, taki maraton pokazuję w jakiej kondycji są zawodnicy a MŚ się zbliżają....
Dokładnie... co więcej imponowało mi to, że w tych dogrywkach tempo gry było nadal wysokie.
raczej ofiarna obrona Podhala bo nie mieli sił nawet akcjizrobic i tylko wrzutka do tercji, zreszta tak wygladalo to przez wiekszosc meczu w ich wykonaniu
Brawa dla obydwu drużyn że to tak długo trwało jako że TVP sport mało pokazywała hokeja na żywo przez część zasadniczą to ten wczorajszy a zakończony dziś mecz był super reklamą dla tej niestety umierajacej dyscypliny w naszym kraju. Tychy oczywiście wygrały zasłużenie bardziej konkretne no i dużo więcej stworzonych sytuacji które były zmarnowane wcześniej.Dużo ciekawsza tą para no i jakość tych potyczek o wiele bardziej wyższa.Szkoda że to nie finał.
Brawa i Szacun dla obu drużyn!!
Kawał dreszczowca rozegrali...a bramkarze grali pierwsze skrzypce. Historyczny pojedynek.
Dobrze, że ostatni mecz zaczyna się o 15:15 - może wyrobimy się do północy :D ;P :)
A tak poważnie to trzeba przyznać, że Odrobny długo trzymał wynik bo napór trwał od drugiej dogrywki dość duży a Szarotki czekały tylko na okazje (ta taktyka już 3x się udawała)...i kilka okazji było ale tym razem element szczęścia nie zadziałał.
Wczoraj fizycznie to Tychy lepiej wyglądały - a mieli węższą ławkę patrząc na składy...w sobote wróci tylko Kotlorz więc nadal nie będzie pełnych 4 piątek...ale to będzie decydujący mecz więc trzeba sobie radzić tym co się ma. Do soboty!!
Dobrze ze sie ten mecz zakonczyl po 6ej przerwie, bo 6-pack mi sie skonczyl. Hehe. Żona po piatej tercji mowi... ja p.i.e.r.d.o.l.e ide spać! Hehehe. Pozdrawiam.
Kapitalne widowisko, trwało tyle co najbardziej emocjonujące pojedynki tenisowe, a mogło dłużej. Niektóre komentarze oceniające grę Podhala wydają mi się niesprawiedliwe. Odnosiłem wrażenie, że mecz jest wyrównany, raz jedni zbierali energię i mocno atakowali raz drudzy (może poza 5 częścią meczu kiedy to Tychy przeważały).
Gra dobra, sędziowanie dobre, komentarz dobry, emocje najwyższe - niech się to powtórzy w sobotę, a kto wygra "tego nie wie nikt" jak mawiał jeden z komentatorów.
Fajny mecz graty wielkie dla druzyn!
Szkoda przegranej, coz - taki jest sport. Bardzo dobra taktyka na PO trenera.Wyciska wszystko co ma do ostatniej kropli.
Istny maraton dla wszystkich. Syn od 12.00 juz spal na moich kolanach,ale jak sie przebudzil to z zamknietymi oczami pierwsze co powiedzial to : Hej, hej Podhale i poszedl spac dalej :-)
Takich kibicow ma Podhale.Bedziemy Wam kibicowac do konca.Jestescie wielcy.
Sobota bedzie dla nas!
karne sa niesprawiedliwe , ha ha , ta liga jest niesprawiedliwa i jej sensacyjne wyniki robiace teatr by srednio spostrzegawczy widz sie nie kapnał , Karne to umiejetnosc wysoka i wieksze emocje niz kolejne tercje, ktore mecza zawodników i z kazda tercja moze spadac poziom gry
widzę, że syndrom Antoniego M. w narodzie nie gaśnie... Wszędzie te spiski...
Odstaw to.co bierzesz
Elmer, nie wycieraj gęby patriotą. Już słyszę ten obleśny rechot jaki ci towarzyszył w pisaniu notki.
jeżeli miarą patriotyzmu jest nienawiść do Rosji toż Antoni zaiste wielkim patriotą jest.
Tylko mi się ta definicja nie podoba
Ty chyba macierew...cza nie znasz ruskie to jego ziomki
Graty dla obu ekip za super widowisko.
Nasi w końcu zagrali tak jak chciał Gusov czyli z wątroby. Nie zmienia to faktu, iż skuteczność i gra w przewagach tragiczna.
Najsłabsi na lodzie to sędziowie, którzy wielokrotnie mylili się w obie strony (największe pomyłki to brak kary dla Klimienki, dwóch kar dla górali za walenie kijem w zęby naszym - Bryk chyba nawet stracił jakiś ząb oraz za walenie kijem Jaśka).
Oby w sobotę podregulowali celność i będzie dobrze :)
TYLKO TYSKI GKS!!!
Valtonnen zabieraj tych grajków i spierdal..j do chałupy cieniasy do Finlandii niech wracają!!! gdzie są młodzi czemu nie grają wczoraj było widać ich brak Vatonienie czyż nie !!!
Dogrywka bardzo dobrze Gusov w sezonie i przed ponoć ich zajezdzał co teraz zaprocentowało kto jest lepiej przygotowany do sezonu.
Do wszystkich decydentów czytających komentarze (jeśli takowi są) - dogrywki to SUPER sprawa. Widzę tutaj wielu narzekających - ja bawiłem się znakomicie. PROSZĘ NICZEGO NIE ZMIENIAĆ! Ten sezon wreszcie przynosi emocje w PO i nie decyduje o nim kilka głupich najazdów.
ty się bawiłeś? Ja na zawał nie zszedłem, a ten się bawił....
Weź melisę albo odpal zioło w takim razie. Nie zszedłeś jednak. Powiedz jak się czułeś po golu Szczechury? ;]
już tylko ulgę
Prawda to, że żeby wyjść z hali trzeba było kupić 2 bilet? XD
Brawo Tychy GKS!!!
Normalnie
Patrzac obiektywnie to Tychy powinny po nas przejechac, i juz dawno czekac na rywala w finale. Emocji, jakie byly nikt nam nie odbierze. Jest jeszcze jeden mecz, jesli wygraja Tychy, bede im kibicowal w finale. Tylko Podhale!!!!
Hokej na lodzie jest sportem drużynowym kontaktowym rozgrywanym na lodzie, zwykle na lodowisku, w którym dwie drużyny łyżwiarzy używają swoich kijów, aby strzelić wulkanizowanym gumowym krążkiem do siatki przeciwnika, aby zdobyć punkty. Sport jest znany jako szybki i fizyczny, z drużynami składającymi się zazwyczaj z sześciu graczy: jednego bramkarza i pięciu graczy, którzy jeżdżą po lodzie, próbując zdobyć krążek i strzelić gola przeciwko drużynie przeciwnej........Graty dla obu drużyn!! liczę na zwycięstwo na własnym lodzie Brawo Tychy GKS
Ale bramka byla ze spalonego i to metrowego haha xD tak gadaja exsperci z Korfantego. :) hehe
Brawo Tychy!
Po mojemu był to ....najsłabszy mecz Podhala w tej serii. Widać to było nawet w sytuacjach gdy mimo braku nacisku ze strony przeciwnika Podhalanie jeździli wolno, ślamazarnie (nie mówię o dogrywkach bo tam już gra rolę zmęczenie), a krążek plątał się między nogami, ogólnie chaos.

Jednak tak jak przestrzegałem kibiców Podhala, po wygranym meczu w Tychach, że to jeszcze nie koniec i Tychy na pewno zagrają z zębem w NT, tak to samo teraz powiem do kibiców z Tychów. Mimo, że mecz jest u was, to jeszcze nie jest koniec!!!
Nikt nie mówi, że to koniec. W jednym meczu wiele się może wydarzyć.
Co wy to wypisujecie przecież siódmy mecz kończy ten półfinał :)))) To już jest koniec panowie. A Szarotki bez medalu w tym sezonie niestety :((( W następnym proponuję się skierować na wschód lub południe a północ omijać dalekim łukiem - ładnie gadają ale graja marnie.
A siódmy mecz się wczoraj odbył, czy szósty? Jeden mecz, jak się od początku ułoży pod Podhale a Odrobny będzie znowu miał dzień jak wczoraj? Może być wiele scenariuszy. Ale seria wciąż trwa.
niema znaczenia czy 6 czy 7 mecz wg mnie dla Podhala to jest właśnie koniec marzeń o finale. W sobotę potrzeba nie szczęścia ale cudu i chociaż wierzę w cuda to jednak gra Podhala nie zwiastuje aby ten cud się spełnił niestety. A wierz mi jak bardzo chciałbym się mylić.
W dodatku obie drużyny będą wypompowane na maxa do ewentualnego starcia z Cracovią której to bardzo na rękę że przeciwnik gra podwójne mecze (czyli 6 tercji).
Poza tym wczoraj w Nowym Targu odbyły się dwa mecze 6 i 7 po kolei czyli w sumie 6 pełnych tercji
Mecz wielki, a Odrobny powinien mieć na bluzie nie "Odrobny, a "Ogromny";)
Ale ja z innej beczki - jest w opcjach audio możliwość automatycznego wyłączania Stebleckiego? Ten chłop plecie takie dyrdymały, że uszy więdną, jakby go ktoś zapytał "która godzina?" to by zrobił wywód "nooo, godzina jest ważnym elementem, tu wszystkie strony muszą być czujne, z czasem nikt nie wygrał, a wszystko gra na jego korzyść i zanim się obejrzymy pięć minut SZCZeli jak z bicza CZasnął"... Czasem mam wrażenie, że on jest tylko po to, żeby drugi komentator mógł spokojnie napić się wody.
Brawo Ty. Hehe.
Co Podhalanie wy mówicie o kulturalnym dopingu? I rzucacie się że to u nas kultury nie ma a kto śpiewał raz dwa trzy śląskie psy . Żenada i to wy się żalicie że my was wyzywamy . A tak ogólnie o waszym wspaniałym dopingu 3/4 meczu śpiewaliście tylko jedno hej hej Podhale ,a gdy Tychy zaczęły śpiewać zaczynacie gwizdać .Do zobaczenia w Tychach zobaczycie jaki jest doping !
Dobrze poruszył ten temat ktoś z Tyskich, którzy rozpoczęli ten kulturalny doping śpiewem: Tyszanie jazda z kur..... i jeb, jeb.. Podhale. Jak sam przyznajesz nie leciało jechać z ku... czy innymi od Nas, więc kulturalniejsi byliśmy od Was ;)

Niech wygra lepszy, jeżeli będzie to GKS to będę mu kibicował w finale. Mam nadzieję, że Nasi tanio skóry nie sprzedadzą w sobotę i to My "owco...." będziemy się cieszyć z finału, a nie Wy, "śląskie....." ;)
Kolego jest juz ponad 70 komentarzy i nikt o kulturze ani slowa. A Ty zaczynasz od poczatku ten walek. Po co??? Okej my Gorale to * Wy Tyszanie jestescie najbardziej kulturalni pod sloncem. Lepiej ci??
To może wyzywajmy sędziów i związek a kibicuje swojej drużynie, i nie ublizajmy drugiej stronie nie ważne kto po tej drugiej stronie brodzie
graty dla obu drużyn sądze że długo w PHL nikt nie pobije Naszego wspolnego rekordu dzis w NT chodza jak trupy:) Tychy lepsze więc wygrali bo logiczne :) ale My nadal mozemy BRAWO Podhale
Czy to prawda, że Tyski Klub na sobotni mecz nie sprzedał puli biletów dla nowotarżan, tak jak to było dotychczas w tym półfinale?!
Nie zabierałem głosu nie jestem ultrasem - ale czekamy owczarze w sobotę Mecz piłkarski mamy przesunięty na 19.00 więc się pojawimy ODBIJĄ WAM SIĘ TE śląskie psy ZROBIMY WAM PIEKŁO PIEKŁO przyjedzcie NIE WYJEDZIECIE
Spokojnie bo popuścisz w majty ;-)
ales ty glupi
Czekaj, to już? Mamy zacząć się bać ? :D
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V