Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 9588

Wstępne składy Kanady, Rosji i USA na Zimowe Igrzyska Olimpijskie

2013-07-26 20:44:13

Władze NHL i Międzynarodowy Komitet Olimpijski doszły do porozumienia w sprawie zawieszenia rozgrywek na czas Igrzysk Olimpijskich, co oznacza, że w Soczi zobaczymy największe gwiazdy światowego hokeja.


Ogromną presję na władzach NHL wywierali Rosjanie, którzy grozili, że w razie braku porozumienia, są w stanie rozwiązać kontrakty z aktualnymi klubami. Trudno nie przyznać im racji, bo w Rosji hokej na lodzie swoją popularnością dorównuje nawet piłce nożnej. Kilka dni po ogłoszeniu porozumienia, trenerzy liczących się w walce o medale zespołów wysłali wstępne powołania do kadr olimpijskich i zaproszenia na obozy przygotowawcze, zwane campami. Większość zgrupowań odbędzie się pod koniec sierpnia. 

Na igrzyskach reprezentacje Kanady poprowadzi Mike Babcock, trener Detroit Red Wings. Pierwszy camp odbędzie się w Calgary w dniach 25-28 sierpnia. Babcock nie szczędził zaproszeń i na obozie stawi się aż 47 hokeistów. Przy powołaniach nie obyło się jednak bez niespodzianek. Kanadyjczycy mają kłopoty bogactwa na niemal każdej pozycji, ale bez wątpienia największym znakiem zapytania jest obsada bramki. I tu od razu mała niespodzianka, wśród pięciu bramkarzy, którzy pojawią się w Calgary, zabraknie Martina Brodeura. Co prawda Brodeur nie jest już najmłodszym zawodnikiem, ale jego doświadczenie, byłoby cenne. Babcock chyba zbyt pochopnie zrezygnował z jego usług, eliminując go już na etapie campu. 41-latek prezentował w poprzednim sezonie naprawdę wysoką formę, a gdyby nie uraz pleców, to pewnie New Jersey Devils nie skończyliby rozgrywek tylko na sezonie regularnym. 

Sporym zaskoczeniem jest silna pozycja Roberto Luongo, który prezentował się w minionym sezonie przeciętnie i przegrał rywalizację w klubie z Corym Schneiderem, aktualnie nowym kolegą Brodeura. Jednak w oczach Babcocka Luongo zyskał uznanie. Jeśli chodzi o istotne absencje, na obóz nie pojedzie złoty medalista z Vancouver Marc-Andre Fleury oraz Cam Ward.

W obronie obyło się bez większych niespodzianek, chociaż jest kilku niepocieszonych zawodników. Pominięci zostali między innymi Francois Beauchemin i Dan Girardi. 

Na lewym skrzydle konkurencja była o wiele większa. Wśród wybrańców zabrakło miejsca dla Matta Moulsona, który był jednym z kluczowych ogniw w drużynie New York Islanders, której po sześciu latach przerwy udało się zakwalifikować do fazy play-off. Moulson w 47 spotkaniach, zdobył 44 punkty (15 bramek i 29 asyst), więc statystyki miał naprawdę dobre. We wstępnej kadrze zabrakło także miejsca dla Evandera Kane’a  i doświadczonego Patricka Marleau. 

Co ciekawe Mike Babcook zdecydował się zabrać do Calgary, tylko trzech prawoskrzydłowych, co oznacza, że na prawym ataku, możemy zobaczyć nominalnych centrów. Na pierwszym campie pojawi się ich aż czternastu.

Kadra Kanady:

Bramkarze: Corey Crawford, Braden Holtby, Roberto Luongo, Carey Price, Mike Smith

Obrońcy: Karl Alzner, Jay Bouwmeester, Dan Boyle, Drew Doughty, Mike Green, Dan Hamhuis, Travis Hamonic, Duncan Keith, Kris Letang, Marc Methot, Dion Phaneuf, Alex Pietrangelo, Brent Seabrook, Marc Staal, PK Subban, Marc-Edouard Vlasic, Shea Weber.

Napastnicy: Patrice Bergeron, Jeff Carter, Logan Couture, Sidney Crosby, Matt Duchene, Jordan Eberle Ryan Getzlaf, Claude Giroux, Taylor Hall, Chris Kunitz, Andrew Ladd, Milan Lucic, Brad Marchand, Rick Nash, James Neal, Corey Perry, Mike Richards, Patrick Sharp, Eric Staal, Jordan Staal, Martin St. Louis, Steven Stamkos, John Tavares, Joe Thornton, Jonathan Toews.


Trener Rosjan Zinetuła Bilaletdinow wysłał 35 zaproszeń i nie pominął żadnej z wielkich gwiazd. Trzon drużyny stworzą Owieczkin, Kowalczuk, Daciuk i Małkin, których wesprze największa gwiazda KHL Aleksandr Radułow. Z takimi zawodnikami trener Sbornej nie musi się martwić o skuteczność, a wszystkie cztery linie ataku wyglądają naprawdę imponująco. Rosjanie powinni jednak pamiętać o defensywie, która może i ma znane nazwiska, ale brak jej zdecydowanego lidera, który będzie w stanie tak jak Duncan Keith z Kanady czy Zdeno Chara ze Słowacji walczyć na lodzie przez ponad dwadzieścia minut i skutecznie rozbijać ataki rywali. Jeden z młodych defensorów, musi zrobić duży krok naprzód, kto wie może tym zawodnikiem będzie podpora LA Kings Wiaczesław Wojnow. Numerem jeden w bramce powinien być Siergiej Borowski, zdobywca Vezina Trophy. Jego jedynym problemem może być brak doświadczenia na wielkich imprezach.

Kadra Rosji:

Bramkarze: Konstantin Barulin, Siergiej Bobrowski, Wasilij Koszeczkin, Jewgienij Nabokow, Siemion Warłamow.

Obrońcy: Jewgienij Biriukow, Denis Denisow, Siergiej Gonczar, Aleksiej Jemielin, Andriej Markow, Jewgienij Miedwiediew, Nikita Nikitin, Ilja Nikulin, Jewgenij Riasenski, Fiodor Tiutin, Wiaczesław Wojnow, Anton Wołczenkow.

Napastnicy: Artiom Anisimow, Pawieł Daciuk, Naił Jakupow, Ilja Kowalczuk, Dienis Kokariew, Nikołaj Kulomin, Jewgienij Kuźniecow, Jewgienij Małkin, Aleksandr Owieczkin, Aleksandr Pierieżogin, Aleksandr Popow, Aleksandr Radułow, Aleksandr Siemin, Wadim Szypaczow, Władimir Tarasienko, Aleksiej Tierieszczenko, Wiktor Tichonow, Michaił Warnakow,

Swoje nominacje ogłosili także Amerykanie. Dan Bylsma przebił Babcocka i na pierwszy obóz przygotowawczy wysłał aż 48 zaproszeń. Camp odbędzie się w dniach 26-27 sierpnia w Arlington. Najsilniejszą bronią amerykanów na poprzednich Igrzyskach Olimpijskich była defensywa, i tym razem wydaje się, że może być podobnie. Bylsma powołał pięciu zdecydowanie najlepszych bramkarzy, plus jednego młodego, zdolnego Johna Gibsona. 

Gibson w tegorocznych mistrzostwach świata spisał się wyśmienicie, wymiernie przyczyniając się do brązowego medalu, jaki Amerykanie przywieźli z tej imprezy. Jeśli chodzi o defensywę, to nie ma tu wielkich niespodzianek. W Arlington pojawi się sporo młodzieży, ale na tym etapie ich przygoda z igrzyskami chyba się skończy, bo zawodnicy pokroju Dana DeKeysera, czy Jacoba Trouby raczej nie znajdą się w ostatecznej kadrze.

Szkoda, że Bylsma nie powołał Torey’ego Kruga, który miał zdecydowanie lepszy sezon od wspomnianego DeKeysera. Chociaż sezon to za dużo powiedziane. Krug błyszczał w fazie play-off, pomagając Bruins awansować do finału, eliminując po drodze podopiecznych Bylsmy, co może nieco tłumaczyć absencje defensora z Bostonu. 

Wśród powołanych niespodziewanie znalazł się Beau Bennett, a zabrakło miejsca choćby dla Jasona Pominnville’a. Eksperci przewidują, że Amerykanie będą mieli największe problemy na pozycji centra, dlatego dużym zaskoczeniem jest pominięcie przez Dana Bylsme, Brandona Dubinsky’ego, a zabranie na obóz choćby Nicka Bjugstada, czy Trevora Lewisa.


Kadra USA:

Bramkarze: Craig Anderson, John Gibson, Jimmy Howard, Ryan Miller, Jonathan Quick, Cory Schneider.

Obrońcy: Zach Bogosian, Dustin Byfuglien, John Carlson, Danny DeKeyser, Justin Faulk, Cam Fowler, Jake Gardiner, Erik Johnson, Jack Johnson, Seth Jones, Nick Leddy, Paul Martin, Ryan McDonagh, Brooks Orpik, Kevin Shattenkirk, Ryan Suter, Jacob Trouba, Keith Yandle.

Napastnicy: Justin Abdelkader, David Backes, Beau Bennett, Nick Bjugstad, Dustin Brown, Ryan Callahan, Alex Galchenyuk, Patrick Kane, Ryan Kesler Phil Kessel, Trevor Lewis, Kyle Okposo, T.J. Oshie, Max Pacioretty, Kyle Palmieri, Zach Parise, Joe Pavelski, Bobby Ryan, Brandon Saad, Craig Smith, Paul Stastny, Derek Stepan, James van Riemsdyk, Blake Wheeler.



Powrót

Komentarze:

Cosik mi się zdaje, że tak na 90% mamy tutaj podium. Kanadyjce składem miażdżą, Ruskie też niczego sobie i w dodatku u siebie, a Jankesi na ważnych imprezach z reguły też się nie cackają. Szykuje się prawdziwa hokejowa uczta :)
Na 90% to ci się te przepowiednie nie sprawdzą...Co z Czechami i Słowacją? Już nie wspominając o Szwecji i Finlandii...
Oczywiście ktoś z wspomnianej przez Ciebie czwórki może się wciśnie na podium, bo ostatnio Kanadyjczycy i Rosjanie lubią się spotykać po drodze do finału. Może i nazwiska nie zawsze grają ale biorąc pod uwagę optymalne składy światowej czołówki to jednak 3 z artykułu przynajmniej na papierze to jednak trochę cięższy kaliber. Czeski i słowacki hokej to już nie to samo co kiedyś, Szwedzi czy Finowie już prędzej.
Nie zapominałbym o rewelacyjnych Helwetach, no i wspomnianych Słowakach.
Moim zdaniem finał będzie , Kanada :Rosja. Szkoda ze nie ma w składzie Kanady Martina Brodeura
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.



UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V