Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5530

MŚ elity: Piękne gole w Moskwie. Imponujący powrót Czechów (WIDEO)

2016-05-09 21:29:44

Reprezentacja Czech znów zaimponowała na rozgrywanych w Rosji Mistrzostwach Świata elity. W meczu ozdobionym pięknymi golami Czesi pokonali w Moskwie już drugiego po gospodarzach wielkiego rywala - reprezentację Szwecji. W drugim wieczornym meczu Finlandia uporała się z USA.


Szwedzi mogli się obawiać dzisiejszego meczu z Czechami, bo nieco ponad tydzień temu w meczu towarzyskim ponieśli najwyższą w historii porażkę z tym rywalem aż 1:7, co wobec długiej listy graczy, którzy odmówili selekcjonerowi Pärowi Mårtsowi, skłaniało ich kibiców raczej do pesymizmu przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata. Dziś jednak początek dla drużyny "Trzech Koron" był znakomity. W pierwszych minutach Szwecja uzyskała przewagę m.in. dzięki karom dla rywali, a jedną ze swoich gier 5 na 4 zamieniła na gola.

Czesi akurat zostali ukarani za nadmierną liczbę graczy na lodzie, a krążek spod linii niebieskiej wystrzelił ten młodszy z dwóch Erików Gustafssonów występujących w szwedzkim zespole. Stojący przed bramką Pavela Francouza Robert Rosén w powietrzu zmienił tor lotu krążka i zaskoczył czeskiego bramkarza. Było 1:0, choć sędziowie potrzebowali jeszcze potwierdzenia od arbitra wideo, że napastnik Växjö Lakers nie podniósł kija ponad poziom poprzeczki.

Później to Szwedzi zaczęli lądować na ławce kar. Dość rzadka sytuacja miała miejsce w 15. minucie. Sędzia najpierw odesłał ze wznowienia zbyt agresywnego Mikaela Backlunda, a gdy zastępujący go Jimmie Ericsson zachował się podobnie, nałożył na Szwedów karę za opóźnianie gry. Wicemistrzowie olimpijscy jednak się w osłabieniu obronili, ale po dwóch kolejnych minutach następną karę dostał Adam Larsson.

Czesi nie potrafili jednak znaleźć sposobu na świetnie dysponowanego w pierwszej tercji Jacoba Markströma, a co więcej sami dostali od rywali mocny cios kontrujący. Tuż przed końcem pierwszej odsłony podczas gry w osłabieniu Mattias Sjögren we własnej tercji przejął krążek po fatalnym błędzie Michala Birnera, przejechał kilkadziesiąt metrów i dograł do Martina Lundberga, a ten minął Francouza i ze spokojem umieścił krążek w bramce, podwyższając na 2:0. Do końca tercji pozostawało wówczas 8 sekund. Szwedzka ekipa musiała jeszcze przez pierwszych 15 sekund drugiej tercji bronić się w osłabieniu, ale zdołała to zrobić i nadal prowadziła 2:0.


Ale druga tercja w całości należała do Czechów. Podopieczni Vladimíra Vůjtka odwrócili w niej losy meczu. W 27. minucie udało im się zdobyć gola kontaktowego. Drużyna naszych południowych sąsiadów wykorzystała zmęczenie rywali długą zmianą, a Roman Červenka dograł przed bramkę do Davida Pastrňáka, który uciekł Adamowi Larssonowi i skierował krążek pod poprzeczkę. Ten gol dał napęd czeskiemu zespołowi, który w 34. minucie doprowadził do remisu. Zrobił to jeden z bohaterów ostatnich play-offów KHL Jan Kovář, który cudownie dostawił kij do krążka po zagraniu Jakuba Jeřábka i dał swojej drużynie wynik 2:2.



Trener Szwedów poprosił o przerwę i wydawało się, że jego drużyna opanuje sytuację grając w przewadze, bo karę za zahaczanie otrzymał Robert Kousal. Tymczasem Michal Birner w 38. minucie zrehabilitował się za swój błąd z końcówki pierwszej tercji i w kontrze podczas gry 4 na 5 w polu sam zrobił to, co wcześniej Sjögren i Lundberg we dwóch. Ruszył do przodu, "wkręcił w lód" Erika Gustafssona II i nie dał Markströmowi żadnych szans, zmieniając wynik na 3:2.

W trzeciej tercji napór Czechów nie był już tak wyraźny, ale dość spokojnie kontrolowali oni grę, nie dopuszczając rywali zbyt często pod własną bramkę. Aż wreszcie w 55. minucie Michal Birner dość szczęśliwie dostał krążek, wjechał do tercji obronnej Czechów i przymierzył pod poprzeczkę bramki Markströma, podwyższając wynik na 4:2. Chwilę po golu Mårts postawił wszystko na jedną kartę i zdjął z bramki gracza Vancouver Canucks, wpuszczając szóstego gracza z pola, choć do końca spotkania było jeszcze 5 minut.

Szwedom jednak niczego ten manewr nie dał. Czesi także nie zdobyli piątego gola, choć strzelać na bramkę rywali próbował nawet Francouz. Ostatecznie czeska ekipa wygrała 4:2 i zdjęła już drugi duży "skalp" w tych mistrzostwach, po pokonaniu Rosji 3:0 na inaugurację. Drużyna trenera Vůjtka objęła prowadzenie w grupie A. To dopiero piąte w historii zwycięstwo Czechów nad Szwedami w historii wzajemnych konfrontacji na Mistrzostwach Świata i Igrzyskach Olimpijskich. "Trzy Korony" wygrywały takie mecze 13 razy, a siedmiokrotnie był remis.

Szwecja - Czechy 2:4 (2:0, 0:3, 0:1)
1:0 Rosén - Erik Gustafsson II - Wennberg 09:15 (w przewadze)
2:0 Lundberg - Sjögren 19:52 (w osłabieniu)
2:1 Pastrňák - Červenka - Jeřábek 26:45
2:2 Kovář - Jeřábek - Birner 33:38
2:3 Birner 37:59 (w osłabieniu)
2:4 Birner 54:32
Strzały: 28-33.
Minuty kar: 4-6.
Widzów: 7 780.



W grupie B w Petersburgu swój trzeci mecz za 3 punkty wygrała reprezentacja Finlandii, która pokonała USA 3:2. Finowie podobnie jak Szwedzi stracili dwubramkowe prowadzenie, ale podnieśli się i to do nich należało ostatnie słowo. Gola na wagę wygranej zdobył w 45. minucie podczas gry w przewadze Leo Komarov. Wcześniej dla zwycięskiej ekipy trafiali: Mikko Koivu i Antti Pihlström. Drużyna trenera Kariego Jalonena ma na koncie już 9 punktów, ale jest w tabeli grupowej druga za Kanadą, która może się pochwalić lepszym bilansem bramkowym. Amerykanie tymczasem przegrali 2 z pierwszych 3 meczów i

Finlandia - USA 3:2 (2:1, 0:0, 1:1)
1:0 Koivu - Granlund - Aho 09:16
2:0 Pihlström - Pulkkinen - Sallinen 12:04
2:1 Vatrano - Matthews 13:45
2:2 Murphy - Maroon - Larkin 40:53
3:2 Komarov - Barkov - Jokinen 44:16 (w przewadze)
Strzały: 22-18.
Minuty kar: 6-8.
Widzów: 4 830.



Powrót

Komentarze:

Jakiś taki spięty ten Koskinen, z 'Pakarinim' lepiej by to wyglądało ;)
Bramka Kovarza najładnejsza jak do tej pory. Kandydatka do najpiękniejszego gola Mistrzostw bez dwóch zdań!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V