Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 2189

EBEL: Niedawny rywal katowickiego GKS-u w poważnych tarapatach

2018-12-23 18:21:37

Najlepszy chorwacki klub Medveščak Zagrzeb stoi na granicy bankructwa. „Niedźwiedzie” cały czas odczuwają skutki swojej decyzji o przystąpieniu do bardzo kosztownej ligi KHL. W ubiegłym miesiącu zespół występujący obecnie w EBEL spotkał się z GKS-em Katowice w półfinałowym turnieju Pucharu Kontynentalnego.

Drużynę ze stolicy Chorwacji opuścił główny sponsor, a dalszą konsekwencją było odejście kilku podstawowych graczy oraz sztabu szkoleniowego. Nie wiadomo, czy Medveščak będzie w stanie dokończyć sezon.

W poprzedniej kampanii „Niedźwiedzie” powtórnie zadebiutowały w EBEL po powrocie z ligi KHL, w której spędziły cztery sezony. Brak zadowalających wyników sportowych (tylko raz awansowali do play-off) oraz zbyt wysokie koszty utrzymania drużyny spowodowały decyzję o przeniesieniu się do austriackiej EBEL. Poprzednie rozgrywki zakończyli na ćwierćfinale, ale obecnie nie zanosi się choćby na powtórzenie tego rezultatu. Medveščak zajmuje ostatnie 12. miejsce, tracąc do ósmego Orli Znojmo 23 punkty. 

Dziesiątego grudnia z zespołem pożegnał się 42-letni amerykański trener Aaron Fox związany z tym klubem od wielu lat. Najpierw jako zawodnik w sezonie 2009/10, a następnie w charakterze dyrektora sportowego od rozgrywek 2016/17. Przed rozpoczęciem bieżącej kampanii objął również funkcję szkoleniowca pierwszej drużyny. Wraz z Foxem odeszli również jego asystenci. Jeszcze w ubiegłym miesiącu ten skład trenerski znalazł sposób na wicemistrzów Polski, pokonując ich w Belfaście 3:2. O braku awansu do finału zadecydowała tak zwana „mała tabelka”, w której lepsi okazali się Belfast Giants oraz GKS Katowice. 

Jeszcze w listopadzie Medveščak potrafił pokonać Tauron KH GKS Katowice, a dziś nie wiadomo, czy uda mu się przetrwać do końca sezonu (fot. iihf.com).

Włodarze klubu z Zagrzebia wydali oświadczenie, w którym potwierdzili utratę sponsora generalnego i poinformowali, że nie są w stanie dalej realizować swoich zobowiązań względem graczy. Z klubu zaczęli odchodzić najlepsi zawodnicy. Chorwat Ivan Puzić poleciał na Wyspy Brytyjskie do Coventry Blaze, inny obrońca Czech Tomáš Kudělka wzmocnił ligowego rywala TWK Innsbruck „Die Haie”.  Kierunek angielski obrał również Kanadyjczyk John Armstrong, który przeniósł się do Sheffield Steelers. Jego rodak z chorwackim paszportem David Brine zasilił węgierski Újpesti TE Budapeszt. Rosyjski napastnik Nikołaj Lemtiugow pojechał zasmakować Ligi Azjatyckiej, gdzie występuje w południowokoreańskim Anyang Halla. Kierunek niemiecki wybrał za to najskuteczniejszy gracz „Niedźwiedzi” Sébastien Sylvestre. Kanadyjski napastnik wzmocnił ekipę EC Kassel Huskies z DEL2.

To nie koniec ubytków. W grudniu z zespołem pożegnali się także inni zawodnicy: Francuz Antonin Manavian (Grenoble), Amerykanie Mario Puskarich (Manchester Monarchs) i Greg Mauldin (Stavanger Oilers), Szwed Adam Deutsch, rosyjski bramkarz Iwan Lisutin oraz Kanadyjczycy: Mike Aviani (Herning Blue Fox), golkiper Mathieu Corbeil (EHC Lustenau) oraz Yann Sauvé (EC Panaceo VSV Villach).

To już historia. Ani Sébastien Sylvestre (pierwszy z lewej), ani Gregory Mauldin (drugi z prawej) nie są już zawodnikami Medveščaka (fot. iihf.com).


Włodarze klubu porozumieli się z pozostałymi zagrzebskimi klubami hokejowymi, wypożyczając od nich zawodników, tak aby móc kontynuować grę. Wspomożycielami zostali KHL Zagrzeb i KHL Mladost Zagrzeb. Trenerem wybrano głównego szkoleniowca juniorskiej kadry Chorwacji i asystenta wśród seniorów 43-letniego Danijela Kolombo.

Nie wszyscy jednak postanowili uciekać z tonącego okrętu. Na przykład napastnik Tom Zanoski, posiadający paszporty Kanady i Chorwacji, kierowany lokalnym patriotyzmem jako rodowity zagrzebianin zdecydował się pozostać w klubie i wspierać go w najtrudniejszych momentach. Swoją pomoc zadeklarowały też władze miasta. Natomiast liga EBEL postanowiła zrobić wyjątek i zezwolić na dodatkową liczbę transferów.

Celem klubu jest po prostu dokończyć ten sezon. Nikt już nie mówi o walce o play-offy, bo to wręcz nierealne. W pierwszym meczu po zmianach personalnych Medveščak przegrał u siebie 1:7 z Orli Znojmo, dowodzonymi przez byłego trenera KH Sanok Miroslava Fryčera. Pierwszego gola drugiej tercji, dającego gościom prowadzenie 3:1 strzelił Marek Kalus, były gracz Cracovii. W zespole chorwackim z zawodników zagranicznych wystąpili jedynie Brine oraz Szwed Björn Svensson. Później przyszły dwie kolejne porażki: na wyjeździe 2:3 z TWK Innsbruck „Die Haie” oraz u siebie 0:5 z Fehérvár AV19.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V