Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4904

MŚ: USA z jednym golem, Płachta dał wygraną Niemcom

2015-05-08 22:25:54

Tylko jednego gola zobaczyli w Ostrawie kibice oglądający wieczorny mecz hokejowych Mistrzostw Świata pomiędzy USA, a Danią. Strzelili go Amerykanie, którzy dzięki temu wrócili na pierwsze miejsce w swojej grupie. W Pradze wieczorem zwycięstwo odniosła za to reprezentacja Niemiec, która pokonała Łotwę dzięki zwycięskiej bramce Matthiasa Płachty.


Przy okazji konfrontacji Danii z USA Duńczycy już chyba zawsze będą przypominać 26 kwietnia 2003 roku, gdy wracając do rywalizacji na najwyższym poziomie Mistrzostw Świata po 54 latach pokonali Amerykanów 5:2. Z obecnych reprezentantów Danii w tamtym meczu grali Morten Green i Kim Staal, który skończył to spotkanie z dwiema bramkami i asystą. Choć Amerykanie mieli wówczas na Mistrzostwach Świata w Finlandii zespół bardzo daleki od najmocniejszego możliwego, to jednak wówczas ta porażka była blamażem. Ale dziś w Ostrawie podopieczni Todda Richardsa musieli rehabilitować się nie za starszych kolegów, a za swój słaby występ we wczorajszym spotkaniu z Białorusią. Ekipa "Gwiazd i Pasów", która tak świetnie rozpoczęła czeski turniej i pokonała już Finlandię oraz Rosję, wczoraj nie sprostała podopiecznym Dave'a Lewisa.

Amerykanie jednak ciągle walczą o pierwsze miejsce w grupie B, za to Duńczykom pozostała już tylko rywalizacja o utrzymanie w światowej elicie. Po dzisiejszym zwycięstwie Norwegów nad Słoweńcami wiadomo, że podopieczni Janne Karlssona rywalizują o to już tylko ze Słowenią. Ale od pierwszych minut pierwszej tercji wielkiej różnicy klasy pomiędzy reprezentacjami Danii i USA nie było dziś widać. Duńczycy bronili się mądrze i skutecznie, a kiedy trzeba było na posterunku był Sebastian Dahm. Reprezentacja Danii sama zbyt często bramce Connora Hellebuycka nie zagrażała, ale po pierwszej tercji było 0:0.

Na prowadzenie Amerykanie wyszli w drugiej części gry. Dahm w 28. minucie nie zdołał utrzymać krążka przy sobie po jednym ze strzałów rywali, a partnerujący zwykle Johnowi Tavaresowi w pierwszym ataku New York Islanders Brock Nelson dopadł do "gumy" jako pierwszy, objechał bramkę i zmieścił w niej krążek dając swojej drużynie prowadzenie 1:0. Pecha miał w tej sytuacji Jesper B. Jensen, który w ostatniej chwili próbował interweniować i zablokować swoim kijem zagranie Nelsona, ale w ten sposób tylko pomógł amerykańskiemu skrzydłowemu wepchnąć krążek za linię bramkową. Gol na 1:0 jednak jeszcze niczego nie przesądzał, bo w kolejnych minutach Dahm spisywał się rewelacyjnie. Co prawda w drugiej odsłonie reprezentacja USA dominowała i wygrała tę część meczu pod względem liczby strzałów aż 18-6, ale po 40 minutach gry nadal prowadziła tylko jedną bramką.

Jak się jednak później okazało, w zupełności wystarczyło to do odniesienia dziś w Ostrawie zwycięstwa. W trzeciej odsłonie meczu bowiem też ten wynik się nie zmienił. Dania ambitnie walczyła o wyrównanie i miała swoje szanse, gdy na ławce kar w amerykańskiej ekipie usiadł Nick Bonino, ale sposobu na Hellebuycka podopieczni Karlssona nie znaleźli. Także jednak Amerykanie nie potrafili zdobyć drugiego gola, który przypieczętowałby ich zwycięstwo. W końcówce na tafli nie było widać zażartej walki o zmianę wyniku, a tempo meczu było raczej senne. Na minutę przed końcem spotkania z duńskiej bramki zjechał Dahm, ale i to nie pomogło jego drużynie w doprowadzeniu do remisu.

Amerykanie wygrali bez fajerwerków, tylko 1:0, ale pozwoliło im to wrócić na czoło grupy B. Dania z kolei wciąż jest w grupie z 1 punktem przedostatnia. Jej chwila prawdy na czeskim turnieju nadejdzie zapewne w poniedziałek, gdy zmierzy się ze Słowenią o pozostanie w elicie. Choć gdyby jutro Duńczycy po raz pierwszy od 13 lat w oficjalnym meczu ograli Norwegów, to prawdopodobnie mecz ze Słowenią nie miałby już większego znaczenia.

USA - Dania 1:0 (0:0, 1:0, 0:0)
1:0 Nelson 27:54
Strzały: 41-21.
Minuty kar: 6-6.
Widzów: 8 812.

Ciągle jeszcze z walki o ćwierćfinał Mistrzostw Świata nie rezygnują Niemcy, którzy w meczu grupy A w Pradze pokonali dziś Łotwę 2:1. Do 47. minuty Łotysze prowadzili 1:0, ale wtedy wyrównał kapitan niemieckiej ekipy Michael Wolf, a na niespełna 2 i pół minuty przed końcem szalę zwycięstwa na korzyść "Orłów" potężnym uderzeniem przechylił syn Jacka Płachty Matthias, który wpisał się na listę strzelców w drugim meczu z rzędu. Zwycięski gol napastnika Adlera Mannheim został uznany dopiero po analizie wideo, która przesądziła, że krążek wpadł do bramki. Meczu nie dokończył Łotysz Jānis Sprukts, który w 45. minucie otrzymał karę 5 minut plus karę meczu za niesportowe zachowanie po ataku kolanem na Patricka Köppchena. Niemcy mają 6 punktów i w niedzielę zagrają bardzo ważny mecz z Czechami. Łotwa z 2 punktami jest w grupie A ostatnia. Jutro gra "o życie" z przedostatnią w tabeli Austrią.

Niemcy - Łotwa 2:1 (0:1, 0:0, 2:0)

0:1 Dārziņš - Daugaviņš 11:05 (w przewadze)
1:1 Wolf - Reimer - Krueger 46:46 (w przewadze)
2:1 Płachta 57:35
Strzały: 24-16.
Minuty kar: 10-27.
Widzów: 15 494.


WYNIKI I TABELE



Powrót

Komentarze:

No cóż...widziałem ten mecz i trudno uznać tempo tego meczu za senne pomimo,że padła tylko jedna bramka. Ponadto Duńczycy mieli trzy czyste sytuacje sam na sam, których niewykorzystali. To, że Amerykanie wygrali drugą tercję pod względem strzałów tak wyraźnie nie oznacza, że mieli w niej aż tak wyraźną przewagę.Czy Duńczycy mogą jutro ograć Norwegów? Tak, bowiem Ci nie zaprezentowali się dziś zbyt dobrze w meczu ze Słowenią, a pierwszą bramkę mogli zawdzięczać jednej z wielu pomyłek słabo sędziujących dziś arbitrów.
Na meczu Niemcy-Łotwa można było spotkać popijającego piwko Jacka Płachtę oraz Torbjorna Johanssona!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V