Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 4225

MŚ: Szwajcarzy przegrali po najlepszym meczu

2015-05-09 22:41:37

Reprezentacja Szwajcarii wreszcie zagrała na hokejowych Mistrzostwach Świata w Pradze tak, jak mogą tego od niej oczekiwać kibice. Niestety chwila zapomnienia jednego z jej graczy spowodowała, że nie wystarczyło to do pokonania Szwedów. W Ostrawie z kolei po raz pierwszy od 13 lat w meczu na imprezie mistrzowskiej Dania wygrała z Norwegią.


Szwajcarzy jak dotąd na czeskim turnieju nie zachwycali. Ponieśli dwie niespodziewane porażki z niżej notowanymi reprezentacjami Austrii i Łotwy i nie pokazywali zbyt dobrego hokeja w wygranych spotkaniach. Dziś na ich drodze stanęli Szwedzi, których szanse były oceniane znacznie wyżej. Szwedzi otworzyli wynik spotkania w 8. minucie, gdy Victor Rask świetnie dograł krążek wprost na kij Eliasa Lindholma, który pokonał stojącego w szwajcarskiej bramce Leonardo Genoniego. Szwajcarzy musieli starać się o odrobienie strat, bo ich sytuacja w tabeli grupy A nie jest tak dobra, jak się na pierwszy rzut oka wydaje. Czwarte miejsce w grupie wygląda bowiem zupełnie inaczej, jeśli wziąć pod uwagę, że do rozegrania "Helwetom" po meczu ze Szwecją pozostały jeszcze spotkania z Kanadą i Czechami.

W 11. minucie dzisiejszego spotkania wydawało się, że ekipie Szwajcarii udało się wyrównać, ale w tej sytuacji omal nie doszło do sędziowskiego skandalu. Krążek pod parkanem Jhonasa Enrotha znalazł się na linii bramkowej, ale jak pokazały powtórki telewizyjne w żadnym momencie jej nie przekroczył. Tymczasem Szwajcarzy, by przekonać sędziów zaczęli świętować gola, a arbitrzy bramkę zaliczyli. Przez około minutę trwały protesty Szwedów, ale nawet one nie przekonały sędziów z Białorusi i Rosji. Maksim Sidorienka i Wiaczesław Bułanow chcieli wznowić grę i dopiero sygnalizacja specjalnym światłem od arbitra wideo pokazała im, że potrzebna jest analiza zapisu. Po konsultacji telefonicznej z sędzią wideo gol nie został uznany. Szwajcarzy już do końca pierwszej tercji bramki nie zdobyli, a że nie trafili również Szwedzi, to po 20 minutach było 1:0 dla "Trzech Koron".

Takich kontrowersji nie było w drugiej tercji. Ale zabrakło również wielu dogodnych okazji do zdobycia goli przez obie drużyny. Dla Szwajcarii najlepszą miał w 28. minucie młody Kevin Fiala, który jak superszybki pociąg przemknął obok Johna Klingberga i wyszedł sam z kontrą. Fiala przełożył krążek na backhand, ale jego strzał zatrzymał się na zewnętrznej części podstawo bramki. Celne strzały Szwajcarów były w drugiej tercji tylko 2, a Szwedzi także nie mogli sobie stworzyć dobrych okazji i po 40 minutach nadal było 1:0.

Trzecia tercja rozpoczęła się za to od mocnego uderzenia. Eric Blum w jej 34. sekundzie wystrzelił spod linii niebieskiej. Źle trafił w krążek i ten przeleciałby wysoko nad poprzeczką, ale na jego drodze stał Simon Bodenmann, od którego "guma" się odbiła, by wpaść do bramki. Szwedzi jednak znów zgłaszali swoje wątpliwości u sędziów twierdząc, że Bodenmann odbił krążek kijem, który w całości znajdował się powyżej poziomu poprzeczki. Sędzia Bułanow ponownie pojechał się skonsultować z arbitrem wideo, ale żadna z powtórek nie dawała jasnej odpowiedzi na pytanie czym odbił krążek szwajcarski napastnik. W tej sytuacji decyzja arbitrów na lodzie musiała zostać utrzymana i ku radości świetnie bawiących się w hali w Pradze ok. 5 tysięcy szwajcarskich kibiców zrobiło się 1:1.

Fani nieśli zespół "Helwetów", a ci starali się pójść za ciosem i wciąż atakowali. W 47. minucie po błędzie szwedzkich obrońców przy wyprowadzaniu krążka i dobrym podaniu Morrisa Trachslera znakomitą okazję do dania Szwajcarii prowadzenia miał Kevin Fiala, który właśnie w Szwecji rozpoczynał seniorską karierę, ale jego strzał zatrzymał Enroth. Kolejną znakomitą okazję mieli "Helweci", gdy Victor Rask za uderzanie trafił na ławkę kar. Szwedzi zamknięci w swojej tercji obronnej bronili się desperacko. Roman Josi potężnym strzałem z dystansu trafił w słupek, a na lodzie istniał tylko jeden zespół. Szwajcaria grała w trzeciej tercji swój najlepszy hokej na całym turnieju.

W 56. minucie groźnie "odgryźli się" Szwedzi. Oscar Klefbom odpowiedział na wcześniejsze uderzenie Josiego i tym razem to on trafił w słupek. Na niespełna dwie minuty przed końcem trzeciej tercji Trachsler świetnie podał do zjeżdżającego przed bramkę Matthiasa Biebera, którego sfaulował Petter Granberg i Szwajcarzy mogli już do końca trzeciej tercji grać w przewadze. Nie wykorzystali tej okazji, a ostatnie sekundy kary Granberga przeniosły się na dogrywkę. Szwajcarom granie przez więcej niż 60 minut nie kojarzy się na tych mistrzostwach dobrze, bo przegrali po dogrywce z Łotwą i po rzutach karnych z Austrią. Dziś w dogrywce Szwajcarzy powinni mieć kolejną przewagę, ale sędziowie zignorowali brutalne uderzenie kijem w głowę Kevina Romy'ego ze strony Olivera Ekman-Larssona.

Szansę na grę w przewadze dostali za to Szwedzi. Trachsler na chwilę się zapomniał i przesunął leżący na lodzie kij w stronę Marka Streita, który go podniósł. Zgodnie z wprowadzonym przed tym sezonem przepisem Trachsler musiał zostać za to ukarany, a Szwedzi natychmiast swoją okazję wykorzystali. W podbramkowym zamieszaniu Loui Eriksson kopnął krążek do Filipa Forsberga, a ten dał swojej drużynie zwycięstwo 2:1. Szwecja nadal jest w tabeli grupy A druga, Szwajcaria z kolei pozostaje na miejscu czwartym.

Szwecja - Szwajcaria 2:1 (1:0, 0:0, 0:1, 1:0)
1:0 Lindholm - Rask - Ericsson 07:17
1:1 Bodenmann - Blum - Ambühl 40:34
2:1 Forsberg - Eriksson - Ekman-Larsson 63:49 (w przewadze)
Strzały: 29-16.
Minuty kar: 10-8.
Widzów: 17 360.

13 lat czekała Dania na pokonanie Norwegii w oficjalnym meczu na imprezie mistrzowskiej. Wreszcie udało się dziś w Ostrawie. Julian Jakobsen i Daniel Nielsen zaliczyli po bramce i asyście, a gole dla zwycięzców zdobyli również Nicholas Jensen oraz Frederik Storm. Swój udział w odniesieniu zwycięstwa miał także bramkarz Duńczyków Sebastian Dahm, który obronił 24 strzały. To pierwsze w historii zwycięstwo Danii nad Norwegią na Mistrzostwach Świata elity. Duńczycy dzięki niemu są o krok od pozostania wśród 16 najlepszych reprezentacji świata. Utrzymanie mogą mieć już jutro, jeżeli Słowenia nie zdobędzie choćby punktu w meczu z USA. Jeśli Słoweńcy jakieś punkty zdobędą, to o wszystkim zadecyduje bezpośredni mecz Dania - Słowenia w poniedziałek.

Dania - Norwegia 4:1 (2:1, 1:0, 1:0)
1:0 N. Jensen - Poulsen 01:51
1:1 K. A. Olimb - Rosseli Olsen - Bonsaksen 03:18
2:1 Nielsen - Jakobsen - Madsen 19:36 (w przewadze)
3:1 Storm - Jesper Jensen - Nielsen 33:01 (w przewadze)
4:1 Jakobsen - Hardt - Madsen 51:36
Strzały: 19-25.
Minuty kar: 8-8.
Widzów:
7 316.

WYNIKI I TABELE



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V