Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 5600

Odpadli, bo sędzia... nie znał przepisów. "Mogę się tylko zapaść pod ziemię" (WIDEO)

2017-03-28 19:43:09

Czasem oglądając błędy sędziów na polskich taflach mówimy, że w czołowych ligach świata byłoby to niemożliwe. Oto dowód, że i w nich sędziowie popełniają błędy, w które aż trudno uwierzyć. W tym przypadku arbiter przyczynił się do odpadnięcia drużyny z play-offów nie dlatego, że źle widział, a dlatego, że... nie znał przepisów.



Sensacyjnie zakończyła się rywalizacja Växjö Lakers z Malmö Redhawks w ćwierćfinale play-offów szwedzkiej SHL. Drużyna z Växjö, która wygrała sezon zasadniczy i w opinii ekspertów była głównym faworytem do zdobycia mistrzowskiego tytułu, odpadła już w ćwierćfinale z wracającą do play-offów po 15 latach przerwy ekipą Redhawks, która zakończyła rozgrywki zasadnicze na ósmym miejscu i musiała grać w rundzie kwalifikacyjnej.

"Czerwone Jastrzębie" wygrały serię 4-2, a swój sukces przypieczętowały zwycięstwem 2:1 w meczu numer 6 przed własną publicznością. Ale ich wygraną przyćmił nieco skandal sędziowski, bo tak trzeba nazwać sytuację z końcówki spotkania. Na 15 sekund przed końcową syreną obrońca gospodarzy Stefan Warg w podbramkowym zamieszaniu przesunął bramkę z jej normalnej pozycji. Można było się spierać czy zrobił to celowo, czy został na nią wepchnięty przez rywala, ale sędziowie przyjęli tę pierwszą interpretację. Tyle tylko, że nałożyli na zawodnika... dwuminutową karę, a gdy gracz celowo przesuwa bramkę w ostatnich 2 minutach trzeciej tercji, to przeciwko jego zespołowi powinien zostać podyktowany rzut karny.



Oczywiście nie jest pewne czy goście zdołaliby z karnego wyrównać, ale bez wątpienia w tej sytuacji byłaby to dla nich decyzja korzystniejsza niż de facto 15-sekundowa przewaga, której na gola nie zamienili. - Jak to możliwe, żeby w takiej sytuacji nie zagwizdać karnego do cholery? To jest jakieś przedszkole - wściekał się schodząc do szatni spokojny zazwyczaj asystent trenera Lakers Fredrik Hellgren. Wtórował mu na konferencji prasowej pierwszy trener zespołu Sam Hallam. - Sędziowie muszą być jakoś oceniani. W ćwierćfinale play-offów muszą sędziować ludzie, którzy znają przepisy! - mówił.

W Szwecji standardem jest, że sędziowie mogą po meczach w rozmowach z dziennikarzami wytłumaczyć swoje decyzje. Arbiter Linus Öhlund, który podjął feralną decyzję nie miał jednak nic na swoje usprawiedliwienie i przyznał się do błędu. - Zrobiliśmy praktyczny błąd. Zorientowałem się, kiedy ich asystent trenera przyszedł do nas i nam to powiedział. Oczywiście to jest nie do zaakceptowania. Czuję się z tym fatalnie. Mogę się tylko zapaść pod ziemię, bo ten błąd wpłynął na wynik końcowy, a naszą odpowiedzialnością jest znajomość przepisów. Oczywiście to było w trakcie dwóch ostatnich minut, więc powinien być rzut karny, a my nałożyliśmy karę - samokrytycznie skomentował arbiter.

Dziś głos w sprawie zabrał szef sędziów SHL Peter Andersson, który jednak na razie nie chciał mówić o zawieszeniu arbitrów odpowiedzialnych za złą decyzję. - To jest błąd, który nie powinien się zdarzyć i wszyscy widzieli, jak sędziowie się z tym czują. To poważna sprawa, bo chodzi o przepisy, które oczywiście każdy sędzia musi znać. Ale na razie jest za wcześnie, żeby mówić o dalszych krokach - skomentował. Dodał jednocześnie, że odpowiedzialność ponosi nie tylko Öhlund, który podjął decyzję, ale cała czwórka arbitrów prowadzących mecz. - Wszyscy odpowiadają wspólnie. Każdy mógł poprawić sędziego chcącego podjąć złą decyzję, bo to jest przepis, który każdy musi znać, nawet jeśli takie sytuacje prawie nigdy się nie zdarzają - powiedział Andersson.

Sędzia Öhlund przyznał, że jest załamany całą sytuacją. - Nie wiem, jak dojść do siebie. Wrócę do domu i będę się starał to sobie wszystko poukładać - mówił chwilę po meczu. - Trzeba po prostu znowu "wsiąść na konia". Jeśli widzę jakąś dobrą stronę tej sytuacji, to to, że już nigdy nie popełnię tego błędu.

Gwoli sprawiedliwości warto jednak dodać, że choć sytuacja z ostatniej minuty meczu numer 6 mogła przedłużyć szanse Växjö Lakers na awans do półfinału, to tak naprawdę tego spotkania nie byłoby, gdyby nie... ważny błąd sędziów na korzyść drużyny Sama Hallama w dogrywce drugiego meczu ćwierćfinałowego. Lakers przegrali z Redhawks 3 z 4 pierwszych gier w tej serii, a powinni przegrać także to spotkanie numer 2, w którym na początku dogrywki ekipa z Malmö zdobyła prawidłowego gola. Duńczyk Frederik Storm wepchnął wówczas "gumę" do bramki z linii bramkowej, ale sędzia zbyt wcześnie zagwizdał, sądząc że bramkarz rywali "zamroził" krążek. Był to arbiter, który wczoraj razem z Linusem Öhlundem prowadził mecz nr 6 jako główny. Gdyby tamten gol został uznany, to Redhawks wygraliby całą serię 4-0.

Nawet trener Hallam przyznał zresztą wczoraj, że brak podyktowania rzutu karnego dla jego drużyny w końcówce decydującego spotkania nie przesądził losów całej rywalizacji. - Biorę na siebie całą odpowiedzialność za to, co się stało. Skoro przyjmuję pochwały, gdy wygrywamy, to wezmę też na siebie winę teraz, gdy nam nie poszło. Nie mieliśmy drużyny, jaką chcieliśmy mieć w play-offach. Malmö wygrało zasłużenie i nie chcę przypisywać temu błędowi zbyt wielkiego znaczenia. Po prostu pozostaje niesmak, że coś takiego się może zdarzyć - powiedział.



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V