Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 1519

Hokejowa Liga Mistrzów: Czarny dzień Szwajcarów

2018-11-20 21:52:18

3 drużyny ze Szwecji, 2 z Czech i po jednej z Austrii, Finlandii oraz Niemiec zagrają w ćwierćfinałach Hokejowej Ligi Mistrzów. Z rywalizacji odpadły dziś wszystkie 4 drużyny z mogącej się pochwalić najlepszymi w tym sezonie wynikami szwajcarskiej National League.



W szwedzkim Göteborgu z dużymi problemami, ale jednak awans do ćwierćfinału wywalczył najbardziej zasłużony uczestnik w pięcioletniej historii Hokejowej Ligi Mistrzów, czyli miejscowa Frölunda. Dwukrotni triumfatorzy i trzykrotni finaliści rozgrywek dwa tygodnie temu mogli mówić o sporym pechu, bo nie wygrali w Lugano pierwszego meczu, w którym zupełnie zdominowali wicemistrzów Szwajcarii. Wobec remisu 1:1 na wyjeździe i tak byli jednak faworytami rewanżu rozgrywanego dziś w ich rezerwowej hali Frölundaborg.

Zwłaszcza, że już w 50. sekundzie Jonathan Sigalet otworzył wynik strzelając gola dla gospodarzy. Ale później szwedzki zespół musiał bardzo ciężko pracować, by wrócić do gry, bo przegrywał już 1:3. A gdy udało się wyrównać na 3:3, goście w przewadze znów objęli prowadzenie. Do 53. minuty było 4:3 dla drużyny z Lugano, jednak wtedy strzałem z dystansu wyrównał młody Samuel Hagemo. A kluczowym momentem meczu okazała się kara dla szwedzkiego napastnika szwajcarskiej drużyny Linusa Klasena. Gospodarze wykorzystali tę okazję i zamienili swoją przewagę na gola. W 58. minucie w podbramkowym zamieszaniu sprytnie zachował się Rhett Rakhshani, który dojrzał lepiej ustawionego Ryana Lascha i podał mu, by ten skierował krążek właściwie do pustej już bramki.

Lasch to gracz, który uwielbia rozgrywki Hokejowej Ligi Mistrzów. Trzy sezony temu był jej najbardziej wartościowym i najlepiej punktującym graczem. Jest liderem klasyfikacji punktowej HLM wszech czasów. W tym sezonie jest najskuteczniejszym zawodnikiem swojego zespołu, ale do dziś pracował na to wyłącznie asystami. Miał ich 10. Tym razem wreszcie wpisał się na listę strzelców, i to dwukrotnie. To on bowiem w 35. minucie podczas gry w podwójnej przewadze strzałem przy bliższym słupku bramki strzeżonej przez Elvisa Merzļikinsa zdobył kontaktową bramkę na 2:3. Wtedy także na ławce kar siedział Klasen, który spowodował upadek rywala, a do tego wicemistrzowie Szwajcarii w tym samym momencie dostali karę za nadmierną liczbę graczy z pola na lodzie, na którym pojawiło się ich aż... siedmiu.

Lasch do swoich dwóch goli dorzucił także dwie asysty i z 14 punktami znów jest liderem klasyfikacji najskuteczniejszych graczy. W całej historii ma na koncie już 61 "oczek" dla trzech zespołów - TPS Turku, Frölundy i SC Berno. Fagemo i Sigalet zaliczyli po golu i asyście, obrońca Chay Genoway asystował trzykrotnie, a trafił również Sebastian Stålberg, który w ważnym momencie doprowadził do remisu 3:3. Dwa gole dla przyjezdnych strzelił Alessio Bertaggia, a po jednym Jani Lajunen i Raffaele Sannitz.

Frölunda grała w trzech pierwszych finałach Hokejowej Ligi Mistrzów w jej historii, ale przed rokiem właśnie na etapie 1/8 finału ta passa została przerwana odpadnięciem w rywalizacji z Bílí Tygři Liberec. Trener Roger Rönnberg powiedział po dzisiejszym meczu, że jego zespół jest bardzo zdeterminowany, by po raz trzeci sięgnąć po europejskie trofeum. - Wszyscy wiedzą, że w naszym klubie bardzo wysoko cenimy te rozgrywki. Chcemy dojść do samego końca i znów je wygrać - skomentował. Dodał jednak także, że choć dziś jego podopieczni wywalczyli awans, to nie był to ich najlepszy występ. - Cieszymy się, że wygraliśmy z tak silną drużyną, jak Lugano, chociaż wiem, że nie możemy zaliczyć tego meczu do najbardziej udanych. Byliśmy trochę niedbali w rozgrywaniu krążka i zrobiliśmy sobie sporo kłopotów. Szczerze mówiąc uważam, że lepiej zagraliśmy w pierwszym meczu - powiedział.

Tymczasem jego rywal Greg Ireland, prowadzący drużynę z Lugano w dość nietypowy sposób skomentował mecz. Kanadyjski szkoleniowiec po straconym decydującym golu Lascha był wyraźnie wściekły i wykrzykiwał coś w stronę tafli. Nie wiadomo czy miał pretensje do sędziów, czy do swoich podopiecznych. Pytany chwilę po meczu, co go tak zdenerwowało odpowiedział: - Nic. Wszystko jest w porządku. Grały dwie dobre drużyny. Oni wygrali z nami 5:4. Tyle.

Frölunda w ćwierćfinale w grudniu zmierzy się z mistrzem Czech Kometą Brno, która wyelimonwała Tapparę Tampere.

Frölunda Göteborg - HC Lugano 5:4 (1:1, 1:2, 3:1)
1:0 Sigalet - Fagemo - Lasch 00:50
1:1 Bertaggia - Chorney - Romanenghi 11:33
1:2 Bertaggia - Romanenghi 31:17
1:3 Lajunen - Jörg - Walker 32:35
2:3 Lasch - Rakhshani - Genoway 34:30 (w podwójnej przewadze)
3:3 Stålberg - Lindström - Sigalet 45:12
3:4 Sannitz - Hofmann - Klasen 48:56 (w przewadze)
4:4 Fagemo - Lasch - Genoway 52:08
5:4 Lasch - Rakhshani - Genoway 57:13 (w przewadze)
Strzały: 38-27.
Minuty kar: 6-10.
Widzów: 2 469.
Wynik dwumeczu: 6-5. Awans: Frölunda.

Po raz w pierwszy w ćwierćfinale Hokejowej Ligi Mistrzów zagra drużyna austriacka. Mistrz Austrii Red Bull Salzburg pokonał dziś przed własną publicznością mistrza Francji Dragons de Rouen 5:1 i w dwumeczu uważanym za najsłabiej obsadzony na tym etapie rozgrywek zwyciężył 8:4. Dwa gole dla ekipy Grega Possa strzelił Ryan Duncan, a po jednym: Brant Harris, Thomas Raffl i Robert Raymond. W pierwszym meczu w Rouen ekipa "Smoków" była jeszcze w stanie nawiązać równorzędną walkę, ale dziś "Czerwony Byk" dominował na tafli. Gospodarze oddali aż 52 strzały przy 25 uderzeniach gości. Dodatkowo 8 strzałów Red Bulla było niecelnych, a 11 zablokowanych. Drużyna z Salzburga w poprzednich czterech edycjach Hokejowej Ligi Mistrzów zawsze wychodziła z grupy i zawsze odpadała w pierwszej rundzie fazy grupowej. Teraz w walce o półfinał zmierzy się z mistrzem Finlandii Kärpät Oulu.

Red Bull Salzburg - Dragons de Rouen 5:1 (2:0, 1:1, 2:0)
1:0 Duncan - Hughes - Heinrich 11:19 (w przewadze)
2:0 Harris - Herburger - VandeVelde 18:57
2:1 Bedin 27:00
3:1 Raffl - Regner - Hughes 27:47
4:1 Raymond - VandeVelde 56:35
5:1 Duncan - Huber 58:29 (pusta bramka)
Strzały: 52-25.
Minuty kar: 8-6.
Widzów: 2 177.
Wynik dwumeczu: 8-4. Awans: Red Bull Salzburg.

Kolejnym szwajcarskim zespołem, który pożegnał się z rozgrywkami jest mistrz tego kraju Zürich Lions, który w dramatycznych okolicznościach przegrał z mistrzem Finlandii Kärpät Oulu. W Szwajcarii przed dwoma tygodniami był remis 4:4, a dziś "Lwy" prowadziły na wyjeździe do 44. minuty 2:1, ale gospodarze przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Bohaterem fińskiej drużyny został 21-letni Czech Radek Koblížek. Najpierw doprowadził do remisu, a gdy zanosiło się na dogrywkę, to właśnie jego gol zdecydował o tym, że wracający w tym sezonie do rozgrywek Hokejowej Ligi Mistrzów zespół Kärpät awansował do ćwierćfinału. Wcześniej na listę strzelców w zwycięskim zespole wpisał się także Teemu Kivihalme.

Kärpät Oulu - Zürich Lions 3:2 (1:1, 0:1, 0:0)
1:0 Kivihalme - Krištof - Heshka 10:38
1:1 C. Baltisberger - Pettersson - Suter 13:12 (w przewadze)
1:2 Bachofner - Suter 21:20
2:2 Koblížek - Lasu 43:37
3:2 Koblížek - Lasu - Kukkonen 58:47
Strzały: 25-27.
Minuty kar: 10-4.
Widzów: 3 441.
Wynik dwumeczu: 7-6. Awans: Kärpät.

Awans do ćwierćfinału wywalczył dziś także rywal GKS-u Tychy z fazy grupowej Skellefteå AIK, który przed własną publicznością pokonał w meczu rewanżowym mistrza Norwegii Storhamar Dragons Hamar 3:2. W Norwegii przed dwoma tygodniami był remis 4:4, a dziś "Smoki" prowadziły 1:0 i 2:1, ale ostatnie słowo należało do gospodarzy. Ich bohaterem został Bud Holloway, który w samą porę przebudził się po słabym początku sezonu. 5 dni temu w lidze przerwał trwającą od ponad pół roku serię 22 meczów bez gola, a dziś najpierw doprowadził do remisu, by później rozstrzygnąć mecz na korzyść wicemistrzów Szwecji. Spotkanie w Skellefteå Kraft Arenie oglądało tylko 1 524 widzów. W ćwierćfinale ekipa SAIK zmierzy się z najlepszym zespołem tej edycji rozgrywek HC Pilzno, który jako pierwszy w historii Hokejowej Ligi Mistrzów wygrał wszystkie 8 pierwszych meczów w jednej edycji.

Skellefteå AIK - Storhamar Dragons Hamar 3:2 (1:2, 2:0, 0:0)
0:1 S. Thoresen - Zettergren 05:18 (w przewadze)
1:1 Aaltonen - Holloway - Möller 09:16 (w przewadze)
1:2 Johansson - Svensson - Dahlstrøm 12:26 (w przewadze)
2:2 Holloway - Möller - Aaltonen 28:09 (w przewadze)
3:2 Holloway - Ericsson - Djuse 31:42
Strzały: 23-21.
Minuty kar: 10-6.
Widzów: 1 524.
Wynik dwumeczu: 7-6. Awans: Skellefteå AIK.

Ze wszystkich czterech szwajcarskich drużyn w najlepszej sytuacji przed rewanżem był EV Zug, który w Monachium pokonał tamtejszego Red Bulla 2:3. Ale dziś podopieczni Dana Tangnesa nie wykorzystali swojej okazji i przed własną publicznością ulegli mistrzom Niemiec 0:2, przez co także pożegnali się z rozgrywkami. Decydującego gola w 55. minucie strzelił Frank Mauer, któremu obrońcy gospodarzy zostawili mnóstwo miejsca przed bramką. Mauer otrzymał podanie spod bandy od Marka Voakesa i pokonał Tobiasa Stephana. Wcześniej dla Red Bulla trafił także Justin Shugg. W bramce gości rewelacyjnie spisał się Danny aus den Birken, który obronił 36 strzałów. Red Bull jest pierwszym niemieckim zespołem, który zagra w ćwierćfinale Hokejowej Ligi Mistrzów. Zmierzy się w niej z Malmö Redhawks, czyli swoim rywalem z fazy grupowej. W Malmö było 6:1 dla Szwedów, a u siebie Red Bull wygrał 3:2. To jednak "Czerwone Jastrzębie" wygrały grupę.

Tymczasem dla Szwajcarów ten fatalny dzień może mieć poważne konsekwencje. Drużyny z tego kraju bowiem do dziś zdobyły w tej edycji HLM najwięcej punktów, co pozwoliło Szwajcarii awansować na drugie miejsce w rankingu ligowym premiowane prawem do wystawienia nie czterech, a pięciu drużyn w kolejnych rozgrywkach. Teraz jednak to miejsce mogą zająć Czechy lub Finlandia.

EV Zug - Red Bull Monachium 0:2 (0:0, 0:1, 0:1)
0:1 Shugg - Joslin - Mitchell 21:07 (w przewadze)
0:2 Mauer - Voakes 54:52
Strzały: 36-24.
Minuty kar: 6-8.
Widzów: 4 946.
Wynik dwumeczu: 3-4. Awans: Red Bull Monachium.

SC Berno - Malmö Redhawks 0:1 (0:0, 0:0, 0:1)
0:1 Warg - Ekberg 58:18 (pusta bramka)
Strzały: 26-16.
Minuty kar: 6-8.
Widzów: 13 573.
Wynik dwumeczu: 1-5. Awans: Redhawks.

Tappara Tampere - Kometa Brno 5:5 (2:0, 1:2, 2:3)
1:0 Vittasmäki - Kemiläinen 02:02
2:0 Fälth - Elorinne - Malinen 11:01
2:1 Kašpar 23:30
2:2 Zaťovič - Mueller 24:42
3:2 Erkinjuntti - J.-M. Järvinen - Vittasmäki 30:04
4:2 Erkinjuntti - Kemiläinen - Ojamäki 44:54 (w przewadze)
4:3 Hruška 48:07
4:4 Mueller - Zaťovič - Holík 53:25 (w przewadze)
4:5 Dočekal - Köhler - Čermák 55:46
5:5 Jasu - J.-M. Järvinen - Malinen 57:41 (w przewadze)
Strzały: 29-22.
Minuty kar: 6-4.
Widzów: 4 049.
Wynik dwumeczu: 6-10. Awans: Kometa.

HC Pilzno - HC Bolzano 6:2 (1:0, 4:2, 1:0)
1:0 Gulaš 15:13 (rzut karny)
2:0 Gulaš - Němec 21:16
3:0 Gulaš - Němec 23:44
4:0 Preisinger - Indrák 25:29 (w przewadze)
4:1 Insam - Kuparinen 28:58
5:1 Gulaš 33:33
5:2 Findlay 33:56
6:2 Indrák - Kaňák - Gulaš 51:04 (w przewadze)
Strzały: 41-22.
Minuty kar: 4-8.
Widzów: 4 831.
Wynik dwumeczu: 12-3. Awans: HC Pilzno.

Pary ćwierćfinałów:

Red Bull Monachium - Malmö Redhawks

Kärpät Oulu - Red Bull Salzburg

Kometa Brno - Frölunda Göteborg

HC Pilzno - Skellefteå AIK



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V