Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 1969

NHL: Capitals mają rekord (WIDEO)

2017-02-25 07:08:34

Wreszcie znalazł się rywal, któremu Washington Capitals nie strzelili u siebie przynajmniej 5 goli, ale mimo to lider NHL wyrównał jeden z klubowych rekordów.


Drużyna z Waszyngtonu 11 poprzednim rywalom strzelała u siebie przynajmniej 5 bramek. Tej nocy w starciu z Edmonton Oilers mogła pobić rekord NHL, gdyby znów jej się to udało. Goście jednak pozwolili sobie wbić tylko 2 gole, ale i to wystarczyło "Stołecznym" do zwycięstwa, bo przyjezdni sami trafili do siatki tylko raz. Prowadzenie drużynie z Waszyngtonu dał w 13. minucie Tom Wilson. W drugiej tercji wyrównał Leon Draisaitl, ale ostatnie słowo należało do specjalisty od ważnych meczów Justina Williamsa. W 46. minucie popisał się on precyzyjnym strzałem w "okienko" bramki Cama Talbota i - jak się później okazało - przesądził o wygranej swojego zespołu, ustalając wynik na 2:1.

Capitals tym samym wyrównali rekord, tyle że klubowy. Wczorajsze zwycięstwo było już ich 13. z rzędu odniesionym przed własną publicznością. Podopieczni Barry'ego Trotza w swojej hali mają w tych rozgrywkach niesamowity bilans. Wygrali 25 z 31 rozegranych w niej meczów. W piątkowy wieczór nie przeszkodził im w tym nawet fakt, że zmagają się z problemami kadrowymi. Capitals po drodze na szczyt tabeli NHL mieli szczęście, bo nie dotykały ich kontuzje, ale teraz jest nieco inaczej. W spotkaniu z Oilers zabrakło: André Burakovsky'ego, Matta Niskanena, Brooksa Orpika, a także T.J.'a Oshie'ego, który w ostatniej chwili wypadł ze składu z powodu kontuzji "górnej części ciała". Trener Trotz jednak nie przejmuje się urazami. - Z naszej perspektywy to jest pewna przeszkoda, ale to również element budowania charakteru zespołu - powiedział po wczorajszym spotkaniu. - Zmusza zawodników do grania na wyższym poziomie i jest dobrą wiadomością, że możemy sobie poradzić z małymi przeciwnościami.

Drużyna ze stolicy USA ma już 89 punktów i na czele tabeli całej NHL o 5 wyprzedza drugich Minnesota Wild. Oilers, z kolei, z 74 "oczkami" spadli w tabeli dywizji Pacyfiku na trzecie miejsce za Anaheim Ducks, którzy co prawda ostatniej nocy nie grali, ale obie ekipy przy takim samym dorobku zrównały się liczbą meczów, a "Kaczory" mają więcej zwycięstw w regulaminowym czasie i po dogrywce. Kapitan gości Connor McDavid asystując przy bramce Draisaitla zdobył 69. punkt w sezonie i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji punktowej ligi. W drużynie Oilers po meczu panowało przekonanie, że więcej przeciwko liderowi ligi nie mogła ona zrobić. - Co można powiedzieć? Udowodniliśmy, że możemy walczyć z najlepszą drużyną ligi. Przegraliśmy, ale oni w 11 poprzednich meczach strzelali przynajmniej 5 goli, a my im pozwoliliśmy tylko na 2 - skomentował bramkarz gości Cam Talbot.

Washington Capitals - Edmonton Oilers 2:1 (1:0, 0:1, 1:0)
1:0 Wilson - Orłow - Chorney 12:22
1:1 Draisaitl - Sekera - McDavid 20:35
2:1 Williams - Beagle - Alzner 45:48
Strzały: 25-31.
Minuty kar: 0-4.
Widzów: 18 506.





Carolina Hurricanes przerwali serię 5 porażek, pokonując Ottawa Senators 3:0. Jordan Staal strzelił gola i zaliczył asystę, a oprócz tego bramki zdobywali: Elias Lindholm i Viktor Stålberg. Bohaterem wieczoru był jednak bramkarz "Huraganów" Eddie Läck, który obronił wszystkie 34 strzały rywali i po raz 9. w karierze w NHL nie dał się pokonać. Stojący po drugiej stronie tafli Craig Anderson zatrzymał aż 41 uderzeń, ale to on zjeżdżał do szatni jako pokonany. Zwycięstwo sprawiło, że Hurricanes nie są już najgorszą drużyną konferencji wschodniej. 58 punktów nadal jednak oznacza ostatnie miejsce w dywizji metropolitalnej. Senators, z kolei, nie wykorzystali szansy objęcia prowadzenia w dywizji atlantyckiej. Z 70 punktami pozostają w niej na drugiej pozycji.

Calgary Flames pokonali Florida Panthers 4:2. "Płomienie" jako pierwsze straciły gola, ale kluczowy był fragment niespełna 5 minut w pierwszej tercji, w którym udało im się zdobyć 3 bramki. Troy Brouwer strzelił dla zwycięzców gola i zaliczył asystę, a ponadto trafiali: Sam Bennett, Mikael Backlund i Deryk Engelland. W bramce znakomicie spisał się Chad Johnson, który obronił 36 strzałów. "Pantery" najwyraźniej wolą grać na wyjeździe, bo wczorajsza porażka była już ich drugą przed własną publicznością po powrocie z pięciomeczowej serii wyjazdowej, w trakcie której ekipa z Sunrise odniosła komplet zwycięstw. 66 punktów daje jej piąte miejsce w dywizji atlantyckiej i dopiero czwarte w klasyfikacji "dzikiej karty" w konferencji wschodniej. Flames mają 68 punktów i wyścigowi po "dzikie karty" w konferencji zachodniej przewodzą.

Dallas Stars pokonali u siebie Arizona Coyotes 5:2. Jamie Benn i Devin Shore zaliczyli po golu i asyście, a bramki dla zwycięzców strzelali także: John Klingberg, Lauri Korpikoski i Cody Eakin. Jeszcze w końcówce drugiej tercji "Gwiazdy" przegrywały 1:2, ale później już tylko do nich należało strzelanie w tym spotkaniu. Gospodarze mogli doprowadzić do remisu nieco wcześniej, ale w podbramkowym zamieszaniu kapitalną interwencją popisał się obrońca rywali Luke Schenn, który wybił krążek z linii bramkowej. Ekipa z Dallas odniosła zwycięstwo po pięciodniowej przerwie w grze, a w tym sezonie tak długi odstęp pomiędzy meczami jest dla drużyn NHL sporym problemem. Drużyny grające pierwsze spotkanie po 5 dniach przerwy wygrywały tylko w 5 na 21 przypadków. Zwycięstwo niewiele jednak zmieniło w sytuacji Stars w tabeli. 58 punktów nadal oznacza przedostatnią pozycję w dywizji centralnej. Coyotes z 49 wciąż są ostatni w dywizji Pacyfiku.

Znakomita interwencja Luke'a Schenna na linii bramkowej



WYNIKI WSZYSTKICH WCZORAJSZYCH SPOTKAŃ

TABELE



Powrót

Komentarze:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.

UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V