St. Louis Blues mieli być w półfinale konferencji zachodniej NHL z Dallas Stars zespołem, który gra bardziej fizycznie i strzela częściej od rywala. W pierwszym meczu było jednak dokładnie odwrotnie, a do tego bramki dla "Gwiazd" zdobywały nie największe gwiazdy, a zawodnicy z trzeciego ataku i to drużyna z Dallas jako pierwsza w serii wyszła na prowadzenie.