– W zeszłym roku, po niezwykle udanym sezonie zasadniczym, przegraliśmy z sanoczanami w finale rozgrywek. Tamte wydarzenia pozostały nam w pamięci, były piętnem, którego chcieliśmy się pozbyć. Wspólnie walczyliśmy, uzupełnialiśmy się na lodzie i razem awansowaliśmy do finału, pokonując właśnie ekipę z Podkarpacia – przyznał po końcowej syrenie Josef Vitek, napastnik GKS-u. Jego ekipa wygrała całą serię 4:2.