
Hokeiści Nashville Predators przegrali minionej nocy kolejne spotkanie wyjazdowe, tym razem musieli uznać wyższość Toronto Maple Leafs. W aktualnej kampanii podopieczni Petera Laviolette’a wygrywali tylko raz na obcym terenie.

Minionej nocy w United Center doszło do starcia liderów obu konferencji. Zwycięską ręką z tego pojedynku wyszli gospodarze, Chicago Blackhawks pokonali Montreal Canadiens 3:2 i przerwali serię Habs na pięciu wygranych z rzędu.

Niespodziewaną formą strzelecką błysnął w rozgrywkach niemieckiej drugiej ligi Adam Borzęcki.

Bez większych problemów hokeiści Winnipeg Jets dopisali do swojego konta kolejny komplet punktów. Podopieczni Paula Maurice’a pokonali przed własną publiką Dallas Stars aż 8:2. Drugiego hat-tricka w aktualnym sezonie skompletował Patrik Laine.

Niepokonani od ponad dwóch tygodni są hokeiści Chicago Blackhawks. Ekipa z „Wietrznego Miasta” rozprawiła się w ten weekend z Dallas Stars i z dziewiętnastoma punktami lideruje Dywizji Centralnej.

Washington Capitals pokonali w dogrywce Winnipeg Jets 4:3. Autorem decydującego trafienia był Aleksander Owieczkin, lecz fani oraz trener „Odrzutowców” nie zgodzili się z decyzją sędziów, która ostatecznie doprowadziła do przegranej zespołu z prownicji Manitoba.

Bramkarz Minnesota Wild Devan Dubnyk ustalił nowy rekord organizacji, pozostaje niepokonany przez 180 minut. „Dzicy” wygrali wczoraj trzeci mecz z rzędu, ponownie 30-letni Kanadyjczyk wybronił wszystkie strzały rywali.

Kolejny sezon National Hockey League zbliża się wielkimi krokami. Przed jego rozpoczęciem przedstawiamy Wam serię artykułów dotyczącą letnich zmian i tego, czego możemy spodziewać się w nowej kampanii po konkretnych drużynach.

Drużyna Dallas Stars efektownie zakończyła serię meczów sparingowych przed nowym sezonem NHL. "Gwiazdy" tej nocy zaświeciły w Las Vegas, gdzie już w rozgrywkach 2017-18 NHL zagości na stałe.

Ekipa St. Louis Blues wiosną wyeliminowała Dallas Stars z play-offów NHL. W sparingach przed nowym sezonem "Gwiazdy" zdążyły już z tym rywalem wygrać, ale ostatniej nocy w St. Louis to znów gospodarze byli górą.