Do najwyżej położonego miasta w Europie, jakim jest szwajcarskie Davos przybyła ekipa EHC Kloten. Goście nie rozgrywają udanego sezonu, zajmują ostatnie miejsce w tabeli ligowej. Murowanym faworytem meczu była zatem drużyna HC Davos.

Czy w hokeju można zrobić coś gorszego niż strzelenie w podwójnej przewadze w meczu derbowym z odwiecznym rywalem gola na korzyść swojego byłego klubu? To właśnie zrobił były hokeista NHL.

Rzadko się zdarza, by zawodnicy jednego zespołu w jednej serii karnych zdobyli dwa tak piękne gole. W dodatku decydujące o zwycięstwie drużyny.

Są tacy, którzy uważają, że Elvis żyje. My mamy dowód, że nie tylko żyje, ale gra w hokeja. I to jak!