
W tym sezonie, w grupie zawodników, którzy rozegrali co najmniej 5 spotkań, średnie punktowe 66 graczy wskazują co najmniej jedno „oczko” na mecz. Rekord października wynosi 89 hokeistów, a pobity został w rozgrywkach 1988/89. Bieżący wynik jest najlepszym od sezonu 1993/94 (77).

W sezonie 2018/19 aż 21 graczy zanotowało serie punktowe składające się z co najmniej 3 spotkań. Średnio w meczu pada 6,4 bramki. W połowie spotkań rozegranych w nocy z czwartku na piątek padło co najmniej 6 goli.

Toronto Maple Leafs nie zawodzą nikogo, kto po dołączeniu do drużyny Johna Tavaresa oczekiwał porażającej siły ofensywnej "Klonowych Liści". Zespół w drugim kolejnym meczu strzelił 7 goli, a jego najlepszy ofensywny tercet nie może się zatrzymać.

Zwycięska seria Los Angeles Kings dobiegła końca. Drużynę z Kalifornii zatrzymał lider NHL i jego bramkarz, który popisał się m.in. paradą nazwaną przez jednego z dziennikarzy "interwencją dekady".

Gracze Boston Bruins mogli wczoraj przestraszyć się przed meczem przeciwko bramkarzowi, z którym jeszcze nigdy nie wygrali. Ale ostatnio to ich bramkarz Tuukka Rask zapomniał, co znaczy przegrywać.

Reprezentacja Kanady odniosła zwycięstwo nad Finlandią w ostatnim meczu fazy grupowej Mistrzostw Świata. Obrońców tytułu do zwycięstwa poprowadził najmłodszy w zespole 20-letni Mitch Marner. W ćwierćfinale zagra reprezentacja Niemiec, która po dramatycznym meczu wygrała z Łotwą w rzutach karnych.

Reprezentacja Kanady po dwóch tercjach meczu ze Szwajcarią wydawała się zmierzać po kolejne zwycięstwo na Mistrzostwach Świata. Ale "Helweci" dogonili obrońców tytułu mistrzowskiego i najpierw zabrali im pierwszy punkt na turnieju, a później pokonali w dogrywce.

Minnesota Wild przez lata byli zespołem kojarzonym głównie z dobrą grą w defensywie. Ale w tym sezonie strzelają mnóstwo goli i wyrastają na mistrzów odrabiania strat, co było widać tej nocy w meczu na szczycie konferencji zachodniej.