
Siedemnaście sekund przed końcem ostatniej tercji padła pierwsza bramka, a wyrównanie stało się faktem na sekundę przed końcową syreną. Takie rzeczy rozgrywały się w starciu KAC Klagenfurt - Südtirol Alperia Bolzano.

W organizowanej przez Austriaków lidze EBEL rozpoczęła się w piątek rywalizacja ćwierćfinałowa. Po dwa mecze padły łupem gospodarzy i gości, a zatem mit o przewadze własnego lodu nie ma tutaj zastosowania. Do awansu potrzebne są cztery wygrane.

KAC Klagenfurt musiał w niedzielę udać się do miasta Mozarta i Straussa, bynajmniej nie po to aby delektować się muzyką wiedeńskich klasyków, ale by stoczyć ciężki bój z liderującymi w lidze EBEL Vienna Capitals.

KAC Klagenfurt przystępował do meczu z Graz 99ers jako wicelider tabeli. Nie wykorzystał atutu własnego lodowiska i uległ swoim oponentom w stosunku 1:2.

Po 12 latach czekania mistrzostwo Austrii w hokeju na lodzie wraca do Wiednia. Vienna Capitals zdobyli tytuł po swoim najlepszym sezonie w historii, a być może najlepszym w dziejach austriackiego hokeja.