Choć tempo transferów w porównaniu z czerwcem nieco spadło, to na brak ciekawych ruchów w Szwajcarii narzekać nie można. Przyjrzyjmy się zatem zmianom w kadrach zespołów NLA, które nastąpiły po 3 lipca.

W pierwszym odcinku przeglądu transferowego w najwyższej klasie rozgrywkowej kraju aktualnych mistrzów świata przyjrzeliśmy się transakcjom, które zdarzyły się do połowy czerwca. Od tego czasu wydarzyło się w SHL kilka ciekawych ruchów, które warto odnotować.

GKS Tychy i KH GKS Katowice jako jedyne reprezentują Polskę w tradycyjnym rankingu najlepszych klubów europejskich, przygotowanym przez francuski portal "Hockey Archives". Mistrzowie i wicemistrzowie Polski nie znaleźli się jednak wśród 200 najlepszych zespołów z Europy.
Szwajcarska NLA jest dość oszczędna jeżeli chodzi o transfery w porównaniu z innymi czołowymi ligami europejskimi, ale za to jakość dokonywanych wzmocnień stoi na naprawdę wysokim poziomie, co sprawia, że to jedne z najciekawszych rozgrywek Starego Kontynentu.

Aż dziewięć klubów z czternastu jakie liczy szwedzka SHL oddało w bieżącym okresie transferowym swoich zawodników do klubów NHL, co sprawia, że szwedzką ekstraklasę śmiało można nazywać europejskim przedsionkiem tej ligi.

Jak przyciągnąć kibiców na mecze Hokejowej Ligi Mistrzów? By trybuny nie świeciły pustkami fani dostaną bilety... za darmo!
SC Rapperswil-Jona Lakers po trzech latach przerwy znów w NLA, po wygraniu decydującego, siódmego meczu z EHC Kloten. Właśnie siódme spotkanie rozstrzygnie o tytule mistrza Szwajcarii, bowiem Lugano dogoniło „Lwy” z Zurychu.
SC Rapperswil-Jona Lakers odrobili stratę do EHC Kloten i po sześciu meczach w serii barażowej jest remis 3-3, a o ostatecznym kształcie najwyższej klasy rozgrywkowej rozstrzygnie siódmy mecz.
Po pięciu meczach finału ligi NLA prowadzi zespół ZSC Lions Zurych, któremu tylko o jeden mecz ustępuje HC Lugano. Rywalizacja może rozstrzygnąć się w najbliższym spotkaniu, o ile wygrają je „Lwy”.

W weekend rozstrzygnęła się sprawa mistrzostwa SHL, które w niezwykle łatwy sposób wpadło w ręce zespołu Växjö Lakers, który nie miał najmniejszego problemu z pokonaniem swoich finałowych oponentów w którymkolwiek z czterech meczów w serii.
Phil Baltisberger dał sygnał do walki przy stanie 0:2, asystując przy trafieniu kontaktowym, a jego brat Chris zdobył gola wygrywającego, w meczu, który był trzecim triumfem Zurychu w finałowej batalii z Lugano.

Växjö Lakers wygrali kolejny mecz finału do zera, co oznacza, że ich bramkarz Viktor Andrén nie zaznał jeszcze bólu wyciągania krążka z siatki. Robert Rosén rządzi i dzieli w ataku. Uczestniczył w każdej akcji bramkowej swojego zespołu.

Wskok do lodowatej wody potrafi być szokiem dla organizmu, a takiego właśnie wstrząsu doznali zawodnicy Skellefteå AIK w pierwszym meczu finałowym, ulegając „Jeziorowcom” z Växjö aż 0:7.
Lugano za sprawą świetnej dyspozycji bramkarza i najlepszego strzelca play-offów wygrało wreszcie finałowy mecz, a EHC Kloten potrzebowali ponad 100 minut gry, żeby odnieść pierwszą wygraną w walce o utrzymanie w NLA.
Jak na razie w finale NLA wygrywają tylko hokeiści z Zurychu, ale za każdym razem są to zwycięstwa jedną bramką. Po pierwszym meczu zakończonym najniższym z możliwych wyników, w sobotę strzelania było dużo, ale przewaga taka sama.
W pierwszym meczu barażowym o awans / utrzymanie, EHC Kloten uległ 1:4 na swoim lodowisku drużynie SC Rapperswil-Jona Lakers, w której z bardzo dobrej strony zaprezentował się bramkarz Melvin Nyffeler.

Växjö Lakers gotowi by powtórzyć sukces z 2015 roku, kiedy zostali mistrzami SHL. Jako pierwsi zameldowali się w finałowej rozgrywce o Puchar Le Mata i oczekują teraz wyłonienia dla nich rywala.

Po pięciu latach w szeregi SHL powróciła drużyna Timrå IK, relegując Karlskronę do ligi Allsvenskan. Växjö Lakers potrzebują już tylko jednej wygranej, żeby zameldować się w finałowym boju o Puchar Le Mata.

Popularni „Jeziorowcy” z Växjö wygrali na wyjeździe w Malmö 3:0 w drugim meczu półfinałowym i prowadzą obecnie w serii 2-0, będąc dokładnie w połowie drogi do decydującej batalii o Puchar Le Mata.

W szwedzkiej SHL ruszyły półfinały. Jak na razie wystartowała tylko jedna para, w której Växjö Lakers u siebie pokonali 3:2 Malmö Redhawks. Dziś do rywalizacji przystępują Djurgården Sztokholm i Skellefteå AIK.