Od wczoraj nastał w kraju Helwetów czas reprezentacji narodowej w związku ze zbliżającymi się Igrzyskami Olimpijskimi. W piątek i sobotę rozegrane ostatnie mecze w NLA, a w niedzielę finałowy mecz Pucharu Szwajcarii, który zdobyła drużyna SC Rapperswil-Jona Lakers.
„Tygrysy” z Langnau już pukają do drzwi z napisem „najlepsza ósemka ligi”. Wczoraj wygrali mecz z Davos 2:1, a na skutek potknięcia Servette Genewa zrównali się z tą ekipą punktami i mają wszelkie argumenty by atakować wyższe pozycje.
We wtorek poznaliśmy kolejne dwie drużyny, które rywalizować będą w ćwierćfinałach play-off. Będą to zespoły z Lozanny i Biel-Bienne, które dołączyły do ekip z Berna i Zug.
Drużyna EV Zug wygrała w zeszłym tygodniu wszystkie trzy pojedynki, zarabiając przy tym komplet 9 punktów. Tylko jedno „oczko” mnie trafiło w tym czasie na konto HC Davos.
Do najwyżej położonego miasta w Europie, jakim jest szwajcarskie Davos przybyła ekipa EHC Kloten. Goście nie rozgrywają udanego sezonu, zajmują ostatnie miejsce w tabeli ligowej. Murowanym faworytem meczu była zatem drużyna HC Davos.
Drużyna EV Zug dzięki wygranej na własnym lodowisku z HC Davos wdrapała się na trzecie miejsce w ligowej tabeli, w której panuje niemały ścisk, bowiem zarówno czwarta (Davos) , jak i piąta ekipa (Biel) mają tyle samo punktów co bohaterowie ostatniej kolejki (62 pkt.).

Rozgrywany od 1923 roku coroczny turniej o puchar Spenglera, czyni go najstarszym na świecie, a przez to okrytym należytą renomą. W obecnej edycji udział wzięło sześć drużyn podzielonych na dwie grupy o oryginalnych nazwach Torriani i Cattini. Grupę Torriani utworzyły: reprezentacja Szwajcarii, Dinamo Ryga i fińska Hameenlinna PK. W grupie Cattini zagrały: reprezentacja Kanady, Mountfield Hradec Kralove i gospodarze, czyli HC Davos.

Nie da się chyba w gorszy sposób rozpocząć meczu. To była prawdziwa komedia pomyłek, a sędzia popychający zawodnika, dzięki czemu rywale strzelili gola to jej podsumowanie.
To miały być ławki kar, jakich nie ma nigdzie indziej na świecie. Ligowe władze jednak się na żarcie nie poznały i zakazały odsyłania zawodników... do "toalety".

W Hokejowej Lidze Mistrzów nie powinno być miejsca dla takich drużyn jak Cracovia - uważa jeden z najpopularniejszych szwedzkich ekspertów hokejowych.

Podczas gdy kibice Cracovii narzekają na zbyt wysokie ceny biletów na mecze Hokejowej Ligi Mistrzów, fani jednego z faworytów rozgrywek dostaną od swojego klubu wejściówki... za darmo.

Oto wideo, które połączy w bólu wszystkich mężczyzn. Co może kierować kapitanem i najbardziej doświadczonym zawodnikiem drużyny, który robi rywalowi coś takiego?

Bardzo trudno będzie drużynie HC Davos powtórzyć wynik z ubiegłego sezonu w Hokejowej Lidze Mistrzów. Najbardziej utytułowany szwajcarski klub w pierwszym meczu 1/16 finału stracił u siebie aż 7 goli i jest bardzo blisko pożegnania z rozgrywkami.

Bardzo groźnym zderzeniem z bramką skończył się dla Roberta Kousala atak przeciwnika w lidze szwajcarskiej. Lot Czecha wyglądał efektownie, ale jego efekt jest przykry.