
Miesiąc po zdobyciu srebrnego medalu olimpijskiego niemiecki obrońca Christian Ehrhoff zakończył karierę, w trakcie której rozegrał m.in. ponad 800 meczów w NHL.

W żadnej z par nie zakończyła się jeszcze rywalizacja ćwierćfinałowa, ale aż w trzech wypadkach, którejś z drużyn brakuje już tylko jednej wygranej. Najbliżej celu są zespoły: Kärpät Oulu, TPS Turku i Tappara Tampere.

Kölner Haie nie dali rady powstrzymać „Polarne Tygrysy” z Norymbergi, ulegając im na swoim lodowisku 1:5, a w całej serii 2-4.

Przegrywający po trzech meczach 0-3 Färjestad pojechał na ścięcie do Skellefteå, a tymczasem gracze z Karlstad powstali jak Feniks z popiołów i wygrali 3:1 przedłużając swoje nadzieje na odrobienie strat.

We wszystkich sobotnich meczach ćwierćfinałowych triumfowali gospodarze. W trzech przypadkach te wygrane dały prowadzenie w serii 2-1, a w przypadku TPS Turku nawet 3-0.

Red Bull Monachium, Eisbären Berlin i Adler Mannheim to drużyny, które w piątek wywalczyły sobie awans do półfinałów. Dołączy do nich albo zespół z Norymbergi, albo z Kolonii. Ice Tigers prowadzą z „Rekinami” 3-2.

Już 3-0 prowadzi Skellefteå AIK w swojej serii ćwierćfinałowej z Färjestad Karlstad, po piątkowej wygranej na wyjeździe 4:1.

Patrik Laine nie zagra przynajmniej w dwóch najbliższych meczach Winnipeg Jets. Wicelider klasyfikacji strzelców NHL doznał kontuzji blokując strzał rywala.

W Lappeenrancie padło aż 11 bramek, z czego sześć strzelili goście z Turku, a połowa ich dorobku była dziełem Erica Perrina, który łącznie zaliczył 4 „oczka”.

W „indiańskich” derbach Frölunda, przegrywając z Malmö po 11 minutach trzeciej tercji zdołała strzelić trzy gole pod rząd i wygrać ostatecznie spotkanie 5:4.

Syn naszego byłego zawodnika i selekcjonera, Jacka Płachty zdobył gola w meczu Adlera Mannheim z ERC Ingolstadt, czym przyczynił się do wygranej „Orłów” na swoim lodowisku 5:3 i prowadzenia w serii ćwierćfinałowej 3-1.

Zarówno mistrz sezonu zasadniczego, jak i wicemistrz wygrali swoje pierwsze pojedynki ćwierćfinałowe z kwalifikantami z 1.rundy play-off.

W obydwu poniedziałkowych meczach, otwierających rywalizację w parach, górą były ekipy przyjezdne. Malmö Redhawks pokonali Frölundę, a Skellefteå AIK wygrała z Färjestad.

Faworyzowana Norymberga nie znajduje sposobu na zespół Kölner Haie. Co prawda wygrała jedno spotkanie w Lanxess Arena, ale na swoim lodowisku już dwukrotnie musiała uznać wyższość „Rekinów”.

Ahti Oksanen zdobył dwa gole dla SaiPy Laappenranta w decydującym o awansie do ćwierćfinału meczu z Pelicans Lahti zakończonym po dogrywce wynik 3:2.

Zespół Tampa Bay Lightning wciąż ma najlepszy punktowy dorobek w dywizji atlantyckiej i konferencji wschodniej NHL. Jednak na niespełna miesiąc przed startem play-offów alarmujący jest dla drużyny z Florydy fakt, że zespół, który ją goni był tej nocy lepszy nawet bez kilku znaczących zawodników.

Mistrzowie sezonu zasadniczego, Red Bull Monachium odrobili straty po pierwszym przegranym u siebie meczu z Fischtown Penguins Bremerhaven i wyrównali stan rywalizacji na 1-1.

Zespół Thomas Sabo Ice Tigers Norymberga wygrał wyjazdowe spotkanie w Kolonii doprowadzając do remisu 1-1 w serii ćwierćfinałowej. Gola na 2:2 i bramkę w dogrywce zdobył srebrny medalista olimpijski z Pjongczang, Leonhard Pföderl.

Dwóch meczów potrzebowali zawodnicy Ässät Pori, żeby wyeliminować zespół Lukko Rauma i awansować do ćwierćfinałów ligi.

Faworyzowany Red Bull Monachium nie sprostał na własnym lodowisku w pierwszym meczu ćwierćfinałowym kwalifikantom z 1.rundy play-off, Fischtown Pinguins Bremerhaven.