
W wieku 54 lat zmarł Marko Milý. Okoliczności tragicznej śmierci słowackiego szkoleniowca pracującego z bramkarzami są szokujące! W polskiej lidze Milý występował w barwach Podhala Nowy Targ, a jedenaście lat później pracował z sanockimi golkiperami.
Pociąg oklejony barwami jednej z drużyn hokejowych przejeżdżający przez miasto największego rywala? Nie trzeba było wielkiej wyobraźni, by wiedzieć, jak to się skończy.