
Cała Kanada wstrzymała oddech. Sidney Crosby opuścił półfinał z Finlandią z powodu urazu dolnej części ciała, ale dziś najważniejsze pytanie brzmi: czy kapitan "Klonowych Liści" poprowadzi swój zespół w meczu o złoto? Sztab medyczny pracuje na pełnych obrotach, a decyzja w sprawie występu 38-letniej legendy ma zapaść tuż przed finałem.

Adam Bagiński szybko doszedł do siebie po złamaniu kości strzałkowej. Doświadczony napastnik ma być gotowy gry na dzisiejsze starcie z Comarch Cracovią.

– Zrobię wszystko, by zagrać w meczach finałowych – mówi na łamach „Sportu” Adam Bagiński, napastnik GKS Tychy.