Hokej.net Logo

Piotr Milan - pamięć, która pozostanie na zawsze… To już 24 lata

Piotr Milan - pamięć, która pozostanie na zawsze… To już 24 lata

23 stycznia 1995 - to data, która na zawsze zapisała się w historii sanockiego hokeja. W tym dniu, nad ranem, miał miejsce tragiczny wypadek sanockich hokeistów w Gniewoszówce – kilkanaście kilometrów od Sanoka. Dbając o to, aby nigdy nie zapomnieć o tej chwili, przedstawiamy relacje jednego z uczestników tego feralnego zdarzenia.



NIE MOGĘ UWIERZYĆ W TO, CO SIĘ STAŁO…

– mówi jeden z uczestników tragicznego wypadku w Gniewoszówce – Marek Pomykała.

– W autokarze jechało 30 osób - 20 hokeistów, 2 trenerów, lekarz, pracownica klubu z 12-letnią córką i szwagierką, Iza - dziewczyna Rafała, Tomek - sympatyk drużyny zabrany z Krakowa, kierowca, no i ja. Siedziałem po prawej stronie przy oknie. Po kolacji w Przebieczanach ruszyliśmy w dalszą drogę. Włączyli jakiś film na video, w trakcie którego zasnąłem. Obudził mnie krzyk. Odruchowo wyciągnąłem ręce przed siebie, choć jeszcze nie bardzo wiedziałem, co się dzieje. Potem był już tylko straszny huk, dźwięk tłuczącego się szkła i zgniatanej blachy. Straciłem przytomność. Ocknąłem się już poza autobusem - nie pamiętam dobrze, czy sam się wyczołgałem przez rozbite okno, czy ktoś mnie wyciągnął. Usłyszałem płacz dziecka i jakiś głos uspokajający: „nie płacz, mama żyje”. Pozbierałem się z trudem. Czułem ból w klatce. Jarek krzyknął, że Piotrek jest zaklinowany – kilka osób pobiegło za lekarzem. Słyszałem, jak trener Radwański mówił, że czegoś nie da się zrobić, ale nie wiedziałem o co chodzi. Pojawili się jacyś ludzie. Ciągle nie bardzo wiedziałem, co się dzieje – byłem chyba w szoku. Pamiętam, że ktoś nagle zaczął krzyczeć: „pożar, pożar!”, ale to były tylko tylne światła autokaru… Moja pierwsza logiczna reakcja, to chęć wybiegnięcia na drogę, kiedy zauważyłem odblask reflektorów nadjeżdżającego chyba od Rymanowa samochodu. Zacząłem się wspinać po skarpie, ale było bardzo stromo i ślisko – przewróciłem się. Poczułem silny ból. Pomyślałem, że mam złamany obojczyk. Co dziwniejsze, nie pojawił się żaden samochód. Zacząłem wątpić w to, co widziałem przed chwilą. Później okazało się, że wpadł do przeciwległego rowu… Strasznie wiało, czułem zimni. Ciągle zastanawiałem się czy to jest prawda czy sen. Próbowaliśmy się schronić między ścianą rowu, a bokiem przewróconego autokaru. Pamiętam Wojtka, który wynosił przez okna kurtki i koce. Otulano nimi kobiety i najciężej rannych. Kiedy przyjechała straż, poszedłem na drugą stronę zobaczyć jak tną blachę. To, co zobaczyłem, wyglądało nieprawdopodobnie – dach przylegał prawie do siedzeń, a w równych odstępach spod autokaru wystawały trzy pary nóg… Reszta była niewidoczna. Stał koło mnie Rafał. Podszedł Jarek. Pamiętam jak powiedział, że Iza i Piotrek nie żyją, bo nie wyczuwa tętna. Zacząłem krzyczeć, żeby przestał! „Marek, ja jestem lekarzem” – powiedział. Poczułem jak robi mi się słabo... Strażacy nie byli w stanie nic zrobić. Wpuścili nas do swoich samochodów, żebyśmy się trochę ogrzali. Pierwsza karetka zabrała kobiety z dzieckiem, druga – Darka, który wydawał się być w najgorszym stanie, Andrzeja, Daniela, trenera i mnie. Andrzej od razu wiedział, że ma złamany obojczyk. Mówił, że czuje jak mu kość przez skórę wychodzi. Daniel miał bardzo głęboką ranę na policzku, trener znajdujący się przez cały czas trwania akcji w szoku, nie czuł bólu - aż okazało się, że złamał obojczyk i rozerwał staw barkowy. Ja miałem całe ręce we krwi, czułem ogromny ból w okolicach klatki, stawu i kręgów szyjnych. Założono mi kołnierz podejrzewając ich uszkodzenie. Mówiłem chyba coś bez sensu. Pamiętam jak ktoś cały czas mnie uspokajał. W szpitalu zaopiekowano się nami bardzo dobrze. Okazało się, że Andrzej i trener muszą tam pozostać. Reszta wróciła do Sanoka. Tibora odwieziono do sanockiego szpitala – skarżył się na silny ból nerek. Nadal nie mogę uwierzyć w to, co się stało…

/jot/



Tygodnik Sanocki, kilka dni po wypadku 1995 r


Warto nadmienić, że sanoccy hokeiści, w tym dniu, pokonali drużynę SMS-u Sosnowiec 6:1. W wypadku zginęła również Izabela Suska oraz Tomasz Och.


PIOTR MILAN (1971 – 1995)

Był jednym z najbardziej utalentowanych hokeistów STS-u. Już w wieku 16 lat zadebiutował w pierwszej drużynie ówczesnej Stali, grywał też w reprezentacjach Polski juniorów. Mimo nie najlepszych warunków fizycznych należał zawsze do najwaleczniejszych zawodników na lodzie. Jego kariera nie układała się jednak harmonijnie. Miał kłopoty z sercem, przez jakiś czas musiał zrezygnować z uprawiania sportu

Rok przed tragiczną śmiercią podjął studia na krakowskiej AWF i przeniósł się do Cracovii. Pierwszy mecz w nowych barwach rozegrał w Sanoku przeciwko STS-owi. Był remis 1-1, a gola dla Cracovii strzelił właśnie Piotrek. W Cracovii grał do grudnia 1994 roku. Był w tym sezonie w znakomitej formie. Kłopoty organizacyjne tego klubu sprawiły, że postanowił wrócić do STS-u. Miał pomóc sanoczanom w awansie do play offu. Strzelał sporo bramek. Ostatniego gola w lidze zdobył w piątkowym meczu przeciwko Cracovii. TO BYŁO JEGO POŻEGNANIE Z „TORSANEM” I KIBICAMI.

TS

25 stycznia 1995 roku kilka tysięcy ludzi pożegnało na cmentarzu przy ul. Rymanowskiej Piotra Milana. Na trumnie obok kwiatów położono koszulkę z numerem „7”, w której Piotrek reprezentował Sanok na lodowiskach całego kraju. Od tego czasu numer ten jest zastrzeżony i żaden zawodnik nie może grać z nim w Sanoku. W tym samym dniu w Olchowcach odbył się pogrzeb drugiej ofiary wypadku – Tomasza Ocha. Z kolei dzień później na cmentarzu przy ul. Rymanowskiej pożegnano Izabelę Suską.

Gazeta Wyborcza

Arkadiusz Burnat jest jednym z hokeistów, który jechał w tamtym autokarze powiedział: – Najbardziej ucierpieli ci, którzy siedzieli z lewej strony. Zdrzemnąłem się. W pewnym momencie obudziły mnie krzyki i poczułem, że autobus zaczął się przechylać. Złapałem się siedzenia i to mnie chyba uratowało. Potem ujrzałem nad sobą niebo i kołyszący się autobus, który przy przechyle przygniatał mi klatkę piersiową. Myślałem, że już po mnie. Nagle usłyszałem głos Tomka Jęknera, abym wychodził. Myślałem, że zostaliśmy tylko z Tomkiem, ale po chwili usłyszeliśmy także inne głosy. Wybuchła panika, ktoś krzyknął, że się pali, więc zaczęliśmy biec w pola. Okazało się, że to migały tylne światła. Było strasznie zimno i potwornie wiało. Chcieliśmy wyjść na jezdnię, ale wiatr był tak silny, że było to niemożliwe.

Ten tragiczny dzień pamięta również Marcin Ćwikła: – To był dla nas ogromny szok. Początkowo nie zdawaliśmy sobie sprawy, że ktoś zginął. Razem z chłopakami próbowaliśmy przewrócić autobus na bok, jednak nie daliśmy rady.

Z ustaleń policji wynika, że osoby, które zginęły, w momencie katastrofy wypadły wraz z rozbitymi szybami i zostały przygniecione przez autobus. Wóz ratownictwa drogowego oraz wóz bojowy PSP, które dotarły na miejsce tragedii kilkadziesiąt minut później, mimo iż dysponowały nowoczesnym sprzętem, nie były w stanie podnieść leżącego pojazdu. Dopiero tuż przed godz. 7 za pomocą dwóch wielotonowych dźwigów sprowadzonych z Rafinerii Jedlicze i krośnieńskiego WSK wyciągnięto autokar z rowu i wydobyto ciała trzech osób, które zginęły w wypadku.

25 stycznia 1995 roku kilka tysięcy ludzi pożegnało na cmentarzu przy ul. Rymanowskiej Piotra Milana. Na trumnie obok kwiatów położono koszulkę z numerem "7", w której Piotrek reprezentował Sanok na lodowiskach całego kraju. Od tego czasu numer ten jest zastrzeżony i żaden zawodnik nie może grać z nim w Sanoku. W tym samym dniu w Olchowcach odbył się pogrzeb drugiej ofiary wypadku - Tomasza Ocha. Dzień później na cmentarzu przy ul. Rymanowskiej pożegnano Izabelę Suską.

Materiały z archiwum Grzegorza Michalewskiego. Składał Przemek_Snk



Przeczytaj dodatkowo
Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Wypowiedz się o hokeju!
Shoutbox
  • Luque: Aqua podpisuję się pod tym co napisałeś...
  • Oświęcimianin_23: Im dalej w las tym JKH będzie bardziej nerwowe. To oni mimo wszystko mogą mieć 0 punktów po 5 meczach...
  • Frasier: Gramy taktyką: na zero z przodu,a z tyłu na pewno coś wpadnie
  • Luque: Ok 1-0... już chyba wiemy kto przegra...
  • Oświęcimianin_23: Sidor out? ;)
  • Aquasky: chyba Ty :)
  • Luque: A może lepiej jakiegoś obco wyrzucić dla przykładu?
  • Luque: Teraz będzie trzecia Nasza przewaga pod rząd, jak nie teraz to kiedy?
  • Passtor: A może za p.Baginskiego trenera napastników ktoś się weźmie, narzekaliśmy na Majkowskiego ale tu wcale lepiej w jest.
  • botanick: ..aaa bo ten puchar Polski po Świętach,przed Sylwestrem:)
  • Luque: Brawo Szturc... piękna strata... 2-0
  • Luque: Nie wiem o co tutaj chodzi ale takiej chały to się nie spodziewałem...
  • Oświęcimianin_23: Ale luja wypłacił Dziubiński Racowi ;)
  • Luque: 3-0 amen...
  • Aquasky: dobrego weekendu wszystkim ! :)
  • Aquasky: odpalam jakiś peeedalsky serial na Netflix. tam będzie więcej emocji ;)
  • Miletor: U Tyskich argument o ciężkich nogach….wyczerpany
  • Miletor: Sidoa można łatwo zwolnić nadal nie wypowiedział się przeciwko wojnie
  • Luque: Ten Islandzki jest fajny Aqua, jak lubisz takie kryminały ;)
  • Luque: Miletor weź rozpęd i przypiernicz głową w ścianę...
  • botanick: Jak zwolni ktoś Sidorenkę to daje sobie spokój z tyskim sportem.
  • Luque: Jak się komuś nie chce grać i zapieprzać na treningach to niech zmieni zawód...
  • botanick: Tak jest!
  • hubal: bo nasi z 8 placu PO chcą zawojować , taki to plan
  • jastrzebie: Widać było że JKH chce wygrać te spotkanie za wszelką cenę. No i zero głupich błędów bramkarskich, b dobrze Węgier bronił. Urbanowicz rozwiązał worek z bramkami, ale potem 2 głupie kary. Czarny koń Pelaczyk też strzelił.
  • Luque: Jastrzębiu nie obraź się ale wcale porywająco nie graliście... ten mecz to była taka szarpanina w kiepskim stylu... zero ładu i składu po obu stronach...
  • lou: No cóż, Sidor nie wyleci ale gracze już tak ;)
  • szajbu: Brawo GieKSa, Brawo Murray, Brawo Magee
  • jastrzebie: Loque tylko że oddaliśmy prawie 2 razy więcej strzałów.
  • Unikatowy99: Co się dzieje finały PP ponownie bez Tyszan i Cracovi?
  • Arma: No. Taka czwórka w PP byłaby w sam raz.
  • kojo: Oświęcim tez w zeszłym sezonie słabo zaczynał…Śle na szczęście Pan Zupa wrócił :)
  • hanysTHU: HEJ HEJ NASZ KS!!!
  • Unikatowy99: Panowie Sidor i Ruchaczek prezentują stary styl hokeja co już nie funkcjonuje w nowoczesnym hokeju
  • emeryt: włosy Majka juz nie rude a mieniące sie złotem,Cichy odzyskał radośc z gry...ech to Tyskie powietrze...
  • Arma: Bałem się mocno że będzie falstart przez przymusową przerwę Zupy ale na razie jest bardzo dobrze
  • Luque: Unikat metamorfoza Tyskiej drużyny w zeszłym sezonie przeczy Twojej opinii...
  • uniaosw: Jak tam panie Wronka Wawel itp?
  • emeryt: Zupa zwykle pod koniec tercji dostojnie niczym Cezar kroczy przed lożo emerytów paradujac w gustownym kaszkiecie,klasa
  • Unikatowy99: Katowice mogą podziękować za Murraya My za Cichego i Szczechurę
  • Luque: Tutaj jest coś nie halo, bo w meczu z Podhalem grali sobie jak na treningu i ani się nie spocili a gra się kleiła... a teraz co? Nagle zapomnieli jak się gra w hokeja?
  • Unikatowy99: Lu gra się jak przeciwnik pozwala
  • Luque: Unikat no nie rozśmieszaj mnie...
  • Unikatowy99: Wasza pozycja po dzisiejszym meczu nie jest śmieszna
  • emeryt: ale że Baćka wzywa Cara do rabania drwa dla Polszy na zime...
  • Luque: Eme a może trzeba jakiemuś obco podziękować?
  • uniaosw: Ale że bliźniacy do Sidora..
  • jastrzebie: Ja nawet nie pamiętałem że w Tychach gra Bukowski. A myślałem żeby go poobserwować.
  • emeryt: ...jestem wesoły Romek mam na przedmieściu domek...
  • Luque: Boivin to póki co jest pierwszy do pożegnania...
  • uniaosw: Romek romek visa vi czekamy
  • jastrzebie: Rencista AdBlock-a już zainstalowałeś ?
  • Luque: Eme Korkiakoski to miał być łowny kocur, a póki co jakiś wyleniały...
  • hanysTHU: W domku wodę ,światło , gaz i dostałem w papu jeszcze raz...
  • jastrzebie: Karkiakoski będzie jeszcze strzelał. Ma blokadę. W sparingach pokazał co potrafi.
  • hanysTHU: Ktoś wie coś na temat poszkodowanego na elce?
  • uniaosw: Gabaryty potężne, dobry wiek, łamacz band ps. Likwidator czekamy
  • Jamer: uniaosw Bracia za mostem?
  • uniaosw: Pomidor
  • jastrzebie: Kiedyś po zwycięstwie Unii tu wrzało. a teraz to normalka.
  • Arma: Trzeba zrobić miejsce kibicom JKH i Cracovii
  • emeryt: nuda Panie,gdzie tam do finału
  • Luque: Hmm ja tam myślę, że zwykle tutaj wrze kiedy wyniki są odwrotne niż te obecne :P
  • emeryt: i oby z Tychami bo najbliżej
  • Unikatowy99: Ciekawe co będzie się działo w Krakowie gdy w następnej kolejce Jastrzębie wygra mecz a to całkiem możliwe
  • jastrzebie: Właśnie daleko.
  • hokej_fan: To Wronka gra w Cracowi?
  • Unikatowy99: Tego życzę JKH aby odeszła w siną dal polityk Cracovi
  • Unikatowy99: Tak Wronka Gra ale bez Pasiuta to cień zawodnika z poprzedniego sezonu
  • Arma: Powtarzasz non stop to samo "Wronka bez Pasiuta to cień zawodnika" a jakieś inne przemyślenie na temat gry Wronki ? Czy non stop będziemy czytać to samo, co dwa dni
  • Zaba: Wronka dzis sztycha nie zrobił. Nawet go na lodzie nie widziałem. Gdyby nie spiker, który wymienił go przy asyscie to byłbym pewien, że dziś nie grał.
  • emeryt: swego czasu ktos tu pisał że Rac ma problemy z sercem,na chorowitego raczej nie wygląda,klasowy grajek
  • emeryt: podobnie jak Jeżek ale najlepiej ubliżac jak stado baranów
  • jastrzebie: Nie tylko u Nas słabo z kibicami. Liptowski Mikułasz 700 widzów.
  • Luque: A propo Wałęga dwie bramki strzelił dzisiaj ;)
  • Unikatowy99: Arma drugi raz ale jeżeli to dla Ciebie non stop
  • Simonn23: Odpuszczenie Cichego i Szczechury przez Tychy to najlepsze co się Unii trafiło :D
  • emeryt: wie ktos do kiedy Pan Zdzisław bedzie nas jeszcze zabawiac? facet jest żenujacy
  • unista55: Myślę, że Unia nie ma co ściagąć na razje kolejnego zawodnika. To co jest, na ten moment dobrze funkcjonuje i mieszanie w istawieniach formacji, mogłoby nie wyjść na dobre + nie wiadomo, czy chłop przygotowany do sezonu.
  • Unikatowy99: Emeryt cieszę się że to napisałeś bo również tak uważam ale na mnie posypały by się gromy gdybym to napisał
  • emeryt: w tym sezonie nie zagrał jeszcze ani minuty ale ma magiczne cv a to czarujące
  • Unikatowy99: 27.09.2022 pierwsza próba sił
  • Luque: Unikat już finał rozpisujesz? ;P
  • Unikatowy99: Na chwilę obecną układ sił podobny niż w poprzednim sezonie po za naszym startem
  • Unikatowy99: Lu najbliższy Wasz mecz z Krakowem więc nie będzie łatwo
  • botanick: Pan Aktor Gustlik
  • hubal: jedyny botanick zareagował i co ja czynię , niedawno byłem w Godowie gdzie narodził się człowiek wyjątkowy
  • Simonn23: ale Cichy klasę pokazał przy golu na 2:0
  • uniaosw: Jutro na targu mogą być kolejki przy babie z liszek..
  • uniaosw: Czy padnie w końcu to nazwisko.. Poczekajmy na oficjalne info
  • hubal: za mostem Gustlika nie znają ?
  • hubal: za młodzi ?
  • boogerd: Dalej twierdze ze gdyby nie Filipiak ktory wykupuje co lepsze to Podhale świętowałoby nie 20 ale 30 MP!!!!
  • boogerd: od lat to samo....ehhhh
  • boogerd: po 2010 podhalanie przeszli do sanoka i sanok 2x MP, potem Craxa oparta na Kapicy z Dziubińskim, potem Podhale Kolusz z Zapała; Craxa Kapica Dziubiński Katowice Wronka Malsiński
  • boogerd: ehhh no szkoda slów
  • boogerd: rozpłyneło się to wszystko
  • Beta: na podstawie wczorajszego meczu trudno ocenić czy przełamanie nastąpiło czy tylko był to jednorazowy "wybryk" JKH .Jutrzejszy mecz z Cracovią da odpowiedź
  • Chinchill: Ktoś ma info na temat kibica o którym wspominano w transmisji? Ciężko się słuchało informacji, że jednemu z nas jest udzielana specjalistyczna pierwsza pomoc :(
  • omgKsu: Atak padaczki
Tylko zalogowani użytkownicy mogą korzystać z Shoutboxa Zaloguj się!
© Copyright 2003 - 2022 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe