
Reprezentacja Rosji zakończyła mistrzostwa świata elity na trzecim miejscu. „Sborna” w meczu o brązowy medal pewnie pokonała Stany Zjednoczone 7:2.

Miko Koskinen był jednym z architektów wczorajszego zwycięstwa nad Rosją 3:1. Jego dobra dobra dyspozycja przyczyniła się do tego, że w finale zagrają właśnie „Suomi”.

- Kluczem do zwycięstwa było zatrzymanie szarży Amerykanów na trzech trafieniach - powiedział nam Connor McDavid. - Cam Talbot zagrał bardzo dobre zawody i kilka jego obron w końcówce pozwoliło nam utrzymać zwycięski rezultat - dodał Ryan O'Reilly.

- Rywale mieli w składzie wiele wielkich nazwisk, a daliśmy sobie radę - powiedział Hokej.Net Mikael Granlund. - Nieważne kogo pokonaliśmy do tej pory, musimy być gotowi na jutro - dodaje fiński napastnik Aleksander Barkov.

Znamy już drugiego finalistę mistrzostw świata. O złoty medal Finowie zawalczą z Kanadyjczykami, którzy po zwariowanym spotkaniu triumfowali nad Amerykanami 4:3.

Mikko Koivu nie krył zadowolenia po awansie do niedzielnego finału. "Suomi" pokonali Rosję 3:1. - Skuteczność w drugiej tercji okazała się kluczem do zwycięstwa. Podobnie, jak przeciwko Kanadzie, w tej odsłonie również strzeliliśmy trzy bramki - powiedział nam kapitan reprezentacji Finlandii.

Poznaliśmy pierwszego finalistę mistrzostw świata elity. Jest nim reprezentacja Finlandii, która pokonała dziś gospodarzy turnieju Rosję 3:1.

Od przyszłego roku na imprezach mistrzowskich dogrywki będą rozgrywane w nowej formie, zadecydowano na Kongresie Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie.

Do Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie należy już 77 państw. Wczoraj na kongresie w Moskwie przyjęto trzy nowe kraje Indonezję, Nepal i Filipiny.

W przerwie pomiędzy ćwierćfinałowymi i półfinałowymi pojedynkami mistrzostw świata na lód w moskiewskim treningowym lodowisku obok Pałacu Lodowego wyjechały gwiazdy, które ostatnim razem oglądaliśmy w akcji kilkanaście lat temu.

Nie w Austrii, a na Ukrainie odbędą się przyszłoroczne mistrzostwa świata zaplecza elity. Taka decyzja została podjęta dosłownie przed chwilą przez kongres Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF).

Runda ćwierćfinałowa dobiegła końca. Po południu miejsce w półfinałach zagwarantowali sobie Amerykanie i Finowie, po wieczornych starciach do tej stawki dołączyli także Rosjanie i Kanadyjczycy.

Do sporej niespodzianki doszło już na początku fazy pucharowej rosyjskiego czempionatu. Faworyzowani Czesi nie sprostali młodej drużynie Stanów Zjednoczonych i przegrali 1:2 po rzutach karnych.

Marta Zawadzka, która na co dzień jest członkiem zarządu PZHL, podczas rozpoczętego kongresu w Moskwie została wybrana do władz Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF)!

Być może Węgrzy doczekają się swojego reprezentanta w najlepszej lidze świata NHL. Dwuletnim kontraktem, typu "entry level", z Minnesotą Wild związał się jeden z zawodników reprezentacji naszych bratanków - Ádam Vay.

Słowacki napastnik Marek Viedenský nie dokończył wczorajszego spotkania ze Stanami Zjednoczonymi. Powód? Kontuzja kolana.

Zarówno Kanadyjczycy, jak i Finowie rozpoczynali to spotkanie z sześcioma wygranymi z rzędu i kompletem punktów. Zwycięzca grupy mógł być jednak tylko jeden. Po emocjonującym meczu miano lidera zgarnęła europejska ekipa.

W ostatnim meczu fazy grupowej Białoruś pokonała Francję 3:0 i uniknęła ostatniego miejsca w grupie. Nasi wschodni sąsiedzi zajęli miejsce Węgrów i to właśnie Madziarzy pożegnają się z elitą.

Słowacja pokonała po dogrywce Stany Zjednoczone 3:2, ale to „Jankesi” dzięki zdobytemu punktowi zagrają w fazie pucharowej. W drugim z popołudniowych meczów Czesi pokonali Szwajcarów 5:4.

Wyrównany mecz oglądali dziś kibice zgromadzeni w Jubileuszowym Pałacu Sportu. Węgrzy postawili się Niemcom, którzy są już pewni ćwierćfinałów. W drugim wieczornym pojedynku triumfowali Duńczycy.