
Studio EA Sports, producent popularnej serii gier NHL, jak co roku przeprowadziło symulację fazy pucharowej. Według ich kalkulacji Puchar Stanleya po czterech latach nieobecności powróci na Wschód.

Dave Cameron nie jest już trenerem Ottawa Senators. Razem z nim odchodzą dwaj asystenci.

Alan Łyszczarczyk znalazł się w finałowym rankingu przed tegorocznym draftem NHL. Polak spadł jednak w klasyfikacji w porównaniu ze styczniem.

Mający indiańskie korzenie Cody McCormick kończy hokejową karierę. Zawodnik Buffalo Sabres przegrał z kontuzją.

Efektowne zwycięstwo odniósł w swoim przedostatnim meczu sezonu zasadniczego NHL jego najlepszy zespół Washington Capitals. Swoje wielkie osiągnięcia indywidualne zaliczyli Braden Holtby i Aleksandr Owieczkin. W noc, w którą grały wszystkie zespoły NHL, poznaliśmy także już wszystkich uczestników play-offów.

Dobrze ostatnio grający zespół Buffalo Sabres chciał się efektownie pożegnać z kibicami w swoim ostatnim meczu przed własną publicznością w tym sezonie NHL. Ponad 19 tysięcy fanów w hali First Niagara Center przeżyło jednak kolejne w tych rozgrywkach rozczarowanie.

Sytuacja na Wschodzie staje się coraz bardziej skomplikowana. O ostatnie dwa miejsca gwarantujące awans do fazy mistrzowskiej walczą trzy zespoły. Wczoraj kwalifikację zapewnić sobie mogli hokeiści Detroit Red Wings, ale nie pozwolili im na to ich bezpośredni rywale - Boston Bruins.

Ważne punkty do swojego konta dopisali minionej nocy hokeiści Detroit Red Wings. Ekipa z „Miasta Motoryzacji”, która walczy o 25. z rzędu awans do fazy pucharowej, triumfowała nad bezpośrednimi rywalami – Philadelphia Flyers.

Hokeiści Florida Panthers po wczorajszej wygranej z Montreal Canadiens mają tytuł mistrza dywizji w garści. Brian Campbell, który rozegrał właśnie tysięczny mecz w NHL z pewnością nie mógł sobie wymarzyć lepszego sposobu na świętowanie zdobycia tego kamienia milowego kariery.

Hokeiści New York Rangers wczorajszą wygraną zapewnili sobie udział w play-offach. Zwycięstwo z Columbus Blue Jackets kosztowało ich wiele, w pierwszej tercji lodowisko opuścił jeden z kluczowych zawodników zespołu.

Komórka dyscyplinarna NHL zawiesiła napastnika Toronto Maple Leafs Nazema Kadriego za brutalny atak kijem na głowę gracza Detroit Red Wings.

Faza mistrzowska nie dla Boston Bruins? Podopieczni Claude'a Juliena zmarnowali wczoraj szansę na powrót do czołowej ósemki Konferencji Wschodniej, pomimo wielkiego pościgu w drugiej części meczu przegrali z Chicago Blackhawks 4:6.

Zespół Dallas Stars jest coraz bliżej wygrania dywizji centralnej NHL. Ostatniej nocy w meczu na szczycie konferencji zachodniej "Gwiazdy" odwróciły losy spotkania w trzeciej tercji i dały swojemu trenerowi piękny jubileusz.

Przez następne dwa tygodnie obrońca Chicago Blackhawks Duncan Keith mecze oglądać będzie z trybun. Władze ligi zawiesiły Kanadyjczyka na sześć spotkań.

Żaden kibic Washington Capitals nie pamięta sezonu, w którym jego ulubiony zespół wygrał tyle meczów, ile w obecnych rozgrywkach. Nie pamięta, bo takiego jeszcze nigdy nie było. A bramkarz "Stołecznych" po ostatniej nocy jest już o krok od wyrównania historycznego rekordu NHL należącego do Martina Brodeura.

Ostatniej nocy zrobił na kibicach duże wrażenie, gdy po doznaniu urazu ledwo stojąc na nogach kontynuował grę, ale to były ostatnie sekundy występów Travisa Hamonica w tym sezonie zasadniczym NHL. Kontuzja sprawiła, że czołowy obrońca New York Islanders już drużynie w walce o play-offy nie pomoże.

Żadna z kanadyjskich drużyn nie zakwalifikowała się do fazy mistrzowskiej. Zdarzyło się to po raz drugi w historii północnoamerykańskiej ligi, do tej samej sytuacji doszło w 1970 roku.

Hokeiści Florida Panthers pokonali przed własną publicznością New Jersey Devils 3:2 i wrócili na stołek lidera Dywizji Atlantyckiej. Nie pomagali im kibice, którzy zgodnie z tradycją rzucali na lodowisko gumowe szczury. Sędziowie przyznali „Panterom” dwie kary za opóźnianie gry.

Po serii rzutów karnych zakończyło się wczorajsze starcie pomiędzy Washington Capitals i Philadelphia Flyers. Ważne dwa punkty do swojego konta dopisali hokeiści z Filadelfii, którzy wciąż walczą o awans do fazy mistrzowskiej.

Ponad 258 minut trwała passa St. Louis Blues bez wpuszczonej bramki. Po czterech kolejnych meczach, w których bramkarze "Nutek" notowali czyste konta, w końcu do siatki trafił Michaił Grigorienko. Ekipa z Missouri i tak w tym starciu była górą.