
21 marca ruszy także walka o brązowy medal. W finale pocieszenia zmierzą się TatrySki Podhale Nowy Targ i Tempish Polonia Bytom.

– W Nowym Targu zagraliśmy dobrze taktycznie. To z pewnością nas podbudowało i jesteśmy gotowi do walki o mistrzostwo! - zapewnia napastnik Comarch Cracovii Damian Słaboń po zwycięstwie 3:1 z TatrySki Podhalem.

Zapraszamy do obejrzenia skrótu meczu pomiędzy TatrySki Podhale Nowy Targ a Comarch Cracovią (12.03.2017).
Hokeiści Comarch Cracovii postawili dziś ostatni krok w kierunku awansu do finału play-off. Podopieczni Rudolfa Roháčka w meczu numer 4 pokonali na wyjeździe TatrySki Podhale Nowy Targ 3:1.

Hokeiści TatrySki Podhala przegrali po raz trzeci w półfinałowej serii z Comarch Cracovią. Po dwóch przegranych w Krakowie, tym razem "Szarotki" przegrały 1:2 we własnej hali.

Gabriel Samolej, olimpijczyk i ekspert telewizyjny, podkreślił na łamach „Gazety Krakowskiej”, że kluczowe dla dalszych losów małopolskiego półfinału będzie dzisiejsze spotkanie. – Jeśli Podhale chce zostać w grze, musi je za wszelką cenę wygrać – stwierdził jednoznacznie.

Zapraszamy do obejrzenia skrótu meczu pomiędzy Comarch Cracovią a TatrySki Podhale Nowy Targ (08.03.2017).

– W pierwszym spotkaniu wynik był odrobinę za wysoki. W drugim chcieliśmy bardziej skoncentrować się na obronie. Niestety w drugiej tercji złapaliśmy sporo kar i to one nas osłabiły – mówi zawodnik TatrySki Podhala Nowy Targ Kasper Bryniczka o porażkach w półfinale play-off z Comarch Cracovią.

Przedstawiciele Komisji do Zwalczania Dopingu w Sporcie pojawili się na drugim meczu półfinału play-off pomiędzy Comarch Cracovią a TatrySki Podhalem Nowy Targ. Po meczu przebadali po trzech zawodników z każdej z drużyn.

Szkoleniowiec TatrySki Podhala Nowy Targ Marek Rączka po porażce 3:4 w drugim meczu play-off z Comarch Cracovią nie miał zbyt tęgiej miny. Jak 37-letni szkoleniowiec ocenił to starcie?
Zapraszamy do obejrzenia skrótu półfinałowego meczu pomiędzy Comarch Cracovią a TatrySki Podhale Nowy Targ (07.03) z dnia 7 marca 2017.

- Zbyt łatwo tracimy gole, a mamy trudności z ich zdobywaniem. Musimy popracować nad tym mentalnie - ocenił trener Comarch Cracovii Rudolf Roháček po wygranej 4:3 z TatrySki Podhalem Nowy Targ w spotkaniu numer dwa półfinału mistrzostw Polski.
Hokeiści Comarch Cracovii zrealizowali plan i wygrali po raz drugi z drużyną z Nowego Targu. Wynik rozstrzygał się do ostatnich minut, a duża w tym zasługa Marisa Jucersa, który obronił, aż 45 strzałów na swoją bramkę.

Comarch Cracovia pewnie zwyciężyła TatrySki Podhale Nowy Targ 7:3, a jedną z bramek zdobył Adam Domogała. 24-letni napastnik mistrzów Polski w 57. minucie położył bramkarza Mārisa Jučersa na lodzie i efektownym strzałem ustalił wynik spotkania.

W pierwszym półfinałowym spotkaniu aktualni mistrzowie Polski hokeiści Comarch Cracovii pokonali TatrySki Podhale Nowy Targ 7:3. Decydująca była pierwsza tercja, gdzie najpierw dwa razy prowadzili goście aby później w przeciągu ośmiu minut gospodarze zdobyli cztery gole.

W meczach półfinałowych będziemy świadkami lokalnych rywalizacji. Pierwszą parę tworzą drużyny ze Śląska, czyli GKS Tychy i Tempish Polonia Bytom, a drugą ekipy z Małopolski: Comarch Cracovia i TatrySki Podhale Nowy Targ. Kto awansuje do wielkiego finału? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do Mariusza Kiecy, olimpijczyka i komentatora TVP Sport.

Sezon wkracza w decydującą fazę. Przed nami półfinały play-off, emocji z pewnością nie zabraknie.
– Ćwierćfinał z Unią był dla nas świetnym przetarciem przed półfinałem – mówi Damian Kapica, skrzydłowy Comarch Cracovii. „Pasy” w półfinale zagrają z TatrySki Podhalem Nowy Targ, z którym w tym sezonie jeszcze nie przegrali. Dla 24-letniego napastnika będzie to szczególny mecz, bo jest on wychowankiem „Szarotek”.

– Nie zwracamy uwagi na to, co było. Stać nas na niespodziankę i awans do finału. Jesteśmy głodni gry i sukcesu – mówi przed półfinałowymi starciami z Comarch Cracovią Joni Haverinen, defensor TatrySki Podhala Nowy Targ.

Rywalizacja z Unią Oświęcim była dla hokeistów Comarch Cracovii prawdziwą drogą przez mękę. Ostatecznie podopieczni Rudolfa Roháčka wygrali ćwierćfinałową serię 4:1, ale biało-niebiescy zaprezentowali się z naprawdę niezłej strony.