
Na dwie kolejki przed końcem sezonu zasadniczego nowym liderem tabeli została drużyna Black Wings Linz, która wyprzedza Salzburg i Wiedeń o jedno „oczko”.

Dornbirn Bulldogs zapewnili sobie awans do ćwierćfinałów ligi po odniesieniu trzech kolejnych wygranych. Mario Lamoureux z Grazu, chcąc uczcić sukces swoich sióstr, złotych medalistek z Pjongczang z reprezentacją USA, zdobył w ubiegłym tygodniu 5 goli i 2 asysty w lidze EBEL.

Aż dziewięć drużyn czeskiej ekstraklasy rozgrywało w zeszłym tygodniu mecze sparingowe przed powrotem na ligowe lodowiska.

Aż 12 bramek w podstawowym czasie gry plus konkurs rzutów karnych, taki spektakl strzelecki stworzyły drużyny Liwest Black Wings Linz i Vienna Capitals Wiedeń. Gospodarze wygrali 7:6.

W weekendowych spotkaniach błysnęli Polacy grający w niemieckiej Oberlidze. Kacper Guzik zdobył swoją czwartą bramkę a David Zabolotny zaliczył drugi shutout w barwach EV Lindau Islanders.

Kanadyjczyk Brant Harris zdobył hattricka i dołożył asystę w meczu Salzburga z Black Wings Linz. Harris otworzył worek z bramkami, jak również zamknął go na koniec. A w międzyczasie wyciągnął z niego jeszcze trafienie na 5:2.

Wyraźny podział na dwa obozy zaznaczył się w grupie silniejszej. Ewidentnie chrapkę na zapewnienie sobie awansu do HLM mają wiedeńczycy, „Byki” z Salzburga i Linz. Pozostała trójka zadowoliła się awansem do play-off. Czwarty zespół ma 6 punktów straty do miejsca trzeciego.

Część drużyn walczy o jak najlepsze pozycje przed play-off, a część o to żeby w ogóle w tej fazie się znaleźć. Wydaje się, że bardziej zacięta walka będzie z oczywistych względów wśród tych drugich, co już potwierdziła pierwsza kolejka.

Ogłoszono kadrę ligi EBEL na turniej All Star Cup 2018, który odbędzie się w Bratysławie 17 lutego. Wystąpią reprezentacje ligi słowackiej, czeskiej, niemieckiej oraz austriackiej EBEL.

Występujący w niemieckiej Oberlidze bramkarz David Zabolotny odnotował pierwszy shutout w barwach EV Lindau Islanders.

Ostatnią niewiadomą przed startem drugiej części sezonu zasadniczego było, kto dołączy do ekip, które mają już zapewniony awans do ćwierćfinału play-off. Medvescak Zagrzeb w pełni wykorzystał swoją pozycję w walce o to jedno miejsce i nie pozwolił sobie wydrzeć awansu z rąk.

Graz pożegnał się z szansami na awans do ćwierćfinału play-off z tej fazy rozgrywek, szansy będzie szukał poprzez rywalizację w „grupie słabszej”, natomiast w grze o jedno wolne miejsce pozostają na kolejkę przed zakończeniem pierwszej części sezonu zasadniczego: Medvescak Zagrzeb, Dornbirn Bulldogs i włoskie Bolzano.

Aron Chmielewski po przerwie wrócił do gry w czeskiej Tipsport Extralidze. Polak wykorzystał fatalny błąd świeżo powołanego na Zimowe Igrzyska Olimpijskie bramkarza i asystował przy zwycięskim golu Oceláři Trzyniec.

Kiedyś strzelił samobója w identyczny sposób, jak później w półfinale Pucharu Polski David Zabolotny. Teraz w jednym meczu sprezentował rywalom dwa gole po swoich koszmarnych błędach. Ten bramkarz ma wyjątkowe "szczęście" do kuriozalnych goli.

Była bójka w drodze do szatni, a teraz przyszedł czas na kary. Dwaj krewcy zawodnicy zostali zawieszeni za pięściarski pojedynek w korytarzu hali.

Złe emocje między zawodnikami z tafli mogą się czasem przenieść do szatni. Albo na drogę, która z niej prowadzi. W tym przypadku skończyło się wymianą ciosów między graczami w korytarzu hali.

Reprezentacja Łotwy po prawdziwej "strzelaninie" i pościgu w końcówce meczu pokonała Białoruś w pierwszym dniu rozgrywanego we Francji turnieju EIHC. Swoje zwycięstwo w historycznym meczu odnieśli także Słoweńcy.

David Zabolotny nie jest już bramkarzem JKH GKS Jastrzębie. Umowa, która miała obowiązywać do końca sezonu 2017/2018 została rozwiązana za porozumieniem stron. "Zabol" przenosi się do niemieckiego klubu hokejowego EV Lindau, który występuje na co dzień w Oberlidze.

Wiele wskazuje na to, że rozeszły się drogi Ondřeja Raszki i Polonii Bytom. Rosły golkiper pojawił się na dzisiejszym treningu JKH GKS-u Jastrzębie. Istnieje prawdopodobieństwo, że JKH opuści David Zabolotny.

Medialna wojna prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa z amerykańskimi sportowcami zawodowymi przybiera na sile. Po raz pierwszy głos w konflikcie zabrał znaczący gracz NHL. Tymczasem klub Pittsburgh Penguins zapewnił, że w przeciwieństwie do mistrzów NBA pojawi się w Białym Domu na zaproszenie prezydenta.