
W słowackich Pieszczanach w dniach 15-19 sierpnia odbył się Turniej 5 Narodów w kategorii do 17 lat, w którym triumfowała reprezentacja Czech. Gospodarze imprezy zajęli przedostatnie miejsce, wyprzedzając tylko Szwajcarów.

Kanada zdobyła Puchar Hlinki i Gretzky’ego, czyli najcenniejsze obok MŚ trofeum w kategorii 18-latków, pokonując w finale Szwedów. Trzecie miejsce przypadło Rosji po bardzo zaciętym boju ze Stanami Zjednoczonymi.

Zespoły Kanady i Szwecji zameldowały się w finale najbardziej prestiżowego turnieju dla 18-latków, nie licząc oczywiście MŚ. „Klonowe Liście” stoczyły niesamowicie zacięty bój z USA, a „Trzy Korony” były minimalnie lepsze od Rosji.

W najważniejszym turnieju międzynarodowym dla 18-latków (oprócz MŚ), którym jest Puchar Hlinki i Gretzky’ego zakończyła się faza grupowa zdominowana przez zespoły Kanady i Rosji, które w półfinałach zmierzą się odpowiednio z USA i Szwecją.

Efektownie zmagania turniejowe rozpoczęły ekipy Kanady, USA i Rosji, które zaaplikowały rywalom sporo bramek w meczach otwierających najbardziej prestiżowy turniej towarzyski w kategorii 18-latków.

W Kanadzie rozpoczęła się kolejna edycja prestiżowego turnieju międzynarodowego dla 18-latków, który od tego roku nosi nazwę Pucharu Hlinki i Gretzky'ego. W pierwszym dniu rozegrano 4 mecze , które nie będą wliczane do końcowej punktacji.

W sobotę rozpoczyna się pierwszy, treningowy etap tegorocznego Hlinka Gretzky Cup, czyli największej oprócz mistrzostw świata, imprezy międzynarodowej dla hokeistów do lat 18. Tytułu zdobytego przed rokiem bronić będzie reprezentacja Kanady.

Reprezentacja Słowacji do lat 20 wygrała w Zurychu silnie obsadzony juniorski turniej Summer Hockey Challenge, co stanowi dobry prognostyk na początku sezonu, którego zwieńczeniem będzie turniej mistrzostw świata.

Obradujący dziś w Lozannie Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl.) podjął decyzję, dzięki której za 4 lata w turnieju hokejowym Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pekinie wystąpi więcej drużyn.
Pociąg oklejony barwami jednej z drużyn hokejowych przejeżdżający przez miasto największego rywala? Nie trzeba było wielkiej wyobraźni, by wiedzieć, jak to się skończy.
11 lat temu zorganizowali rekordowy mecz hokejowy pod gołym niebem. Teraz w stolicy na stadionie piłkarskim chcą to powtórzyć, a spotkanie może obejrzeć 26 tysięcy kibiców.

Gwiazdor reprezentacji Szwajcarii zagrał w majowym finale Mistrzostw Świata ze złamaną ręką. Na lodzie przebywał prawie przez pół godziny i był najlepszym zawodnikiem swojego zespołu. Inny Szwajcar wystąpił w finale ze złamanym palcem.

Dopiero w rzutach karnych rozstrzygnęła się sprawa złotego medalu tegorocznych mistrzostw świata. Szwecja wytrzymała presję finału do samego końca i o jedno trafienie okazała się lepsza od rewelacji fazy pucharowej, Szwajcarii.

Reprezentacja Szwajcarii awansowała do finału Mistrzostw Świata Elity, pokonując 3:2 zeszłorocznego srebrnego medalistę - Kanadę. Po meczu porozmawialiśmy z Romanem Josim, defensorem "Helwetów" i Nashville Predators.

Do sporej niespodzianki doszło w półfinale MŚ elity, w którym Szwajcarzy po oddaniu zaledwie 17 uderzeń pokonali 3:2 faworyzowaną Kanadę, która aż 43 razy musiała uznać wyższość bramkarza Helwetów Leonardo Genoniego.

Finlandia – Szwajcaria i Czechy – USA to dwie pierwsze pary ćwierćfinałowe. Finowie wygrali grupę B, a hat-trickiem popisał się Sebastian Aho. Szwajcarzy przypieczętowali awans zwycięstwem 5:1 nad Francją.

Niemcy sprawili niespodziankę pokonując po dogrywce Finów, po tym jak oddali w całym meczu ponad dwa razy mniej strzałów niż rywale, a Szwedzi rozprawili się 5:3 ze Szwajcarami.

Rosjanie po zaciętym boju pokonali 4:3 Szwajcarię, a w pojedynku Finlandii z Kanadą wysoką wygraną 5:1 cieszyć się mogli podopieczni Lauriego Marjamakiego.

Po czterech meczach zespoły Białorusi i Korei Południowej wciąż nie mają na swoim koncie nawet jednego punktu, co czyni je głównymi faworytami do spadku do dywizji I przyszłorocznych mistrzostw świata.

Prawdziwa hokejowa wojna odbyła się w Kopenhadze, gdzie Czesi po rzutach karnych wygrali ze Szwajcarami, przegrywając w meczu już 1:3 i 2:4. W Herning natomiast Finlandia wysoko, bo aż 7:0 pokonała Norwegię.