Unia Oświęcim napsuła sporo krwi faworyzowanemu rywalowi, ale to GKS Tychy zrobił pierwszy krok w kierunku półfinału play-off. Trójkolorowi wygrali wczoraj 3:1 i dziś liczą na kolejne zwycięstwo. – Nie jesteśmy faworytem w tej rywalizacji, ale mogę zapewnić, że w każdym meczu z GKS-em napsujemy tyszanom sporo krwi – powiedział Filip Komorski, strzelec jedynej bramki dla Unii.