
Drużynie Edmonton Oilers nie udało się powstrzymać pierwszego ataku Colorado Avalanche. Ale odwlekła jego popisy na tyle długo, by dawały one "Lawinie" już tylko gole honorowe.

W tym sezonie, w grupie zawodników, którzy rozegrali co najmniej 5 spotkań, średnie punktowe 66 graczy wskazują co najmniej jedno „oczko” na mecz. Rekord października wynosi 89 hokeistów, a pobity został w rozgrywkach 1988/89. Bieżący wynik jest najlepszym od sezonu 1993/94 (77).

Dustin Byfuglien uzbierał w NHL już pół tysiąca punktów, a Mikko Rantanen wspiął się na szczyt klasyfikacji punktowej bieżącego sezonu. Na lodowiskach NHL dominują również inni rodacy skrzydłowego Avalanche, chociażby Sebastian Aho i Teuvo Teravainen.

Niemal dokładnie rok temu Matt Duchene odchodził z Colorado Avalanche do Ottawa Senators, zdejmowany z tafli w trakcie rozgrywania meczu. Tej nocy wrócił do Denver z obecnym zespołem i choć zagrał znakomicie, to dziś drużyna, którą bardzo chciał opuścić jest znacznie lepsza od tej, w której gra.

Lewoskrzydłowy Gabriel Landeskog został uznany największą gwiazdą poprzedniego tygodnia w NHL. Tuż za nim znalazł się Connor McDavid. Trzecie miejsce przypadło bramkarzowi Marcowi-André Fleury’emu.

Już 600 razy w karierze Nicklas Bäckström obsługiwał swoich kolegów podaniami, po którym padała bramka. Mikko Rantanen, Nathan MacKinnon i Sebastian Aho to zawodnicy, którzy jak dotąd nieprzerwanie zdobywają punkty w każdym meczu swoich drużyn w tym sezonie.

Poprzedniej nocy kilku zawodników powiększyło swoje serie punktowe trwające od inauguracji bieżącego sezonu. Marc-André Fleury zapisał się na kartach historii osiągając pierwszą „10” bramkarskiego rankingu wszech czasów, a Nashville Predators zachowali status niepokonanych na wyjeździe.

Pod znakiem hat tricków Gabriela Landeskoga i Lougana Couture’a zakończyła się kolejna noc ligowa w USA i Kanadzie. Blake Wheeler osiągnął pułap pół tysiąca punktów. To tylko niektóre z ciekawostek ostatniej serii spotkań.

Nashville Predators w tych play-offach NHL są pewni przewagi własnej tafli przeciwko każdemu możliwemu rywalowi. W pierwszych dwóch meczach pierwszej rundy z Colorado Avalanche wykorzystali ją perfekcyjnie.

Po 6 latach przerwy NHL wraca do Europy. Dziś liga ogłosiła, że dwie drużyny ze szwedzkimi kapitanami rozegrają w listopadzie dwa ligowe spotkania w Sztokholmie.

Washington Capitals nadal mają najlepszy dorobek punktowy w całej NHL, ale wyraźnie dotknął ich spadek formy. Tej nocy wykorzystała to drużyna Los Angeles Kings.

Prowadzący w tabeli całej NHL Washington Capitals przegrali tej nocy w "Mieście Muzyki". Po meczu trener "Stołecznych" ne szczędził swoim podopiecznym słów krytyki.