
San Jose Sharks zagrają w finale konferencji zachodniej NHL. "Rekiny" wygrały tej nocy siódmy mecz półfinału Zachodu z Colorado Avalanche, a do boju poprowadził drużynę jej wracający po kontuzji kapitan Joe Pavelski.

Dominujący w sezonie zasadniczym NHL zespół Tampa Bay Lightning bardzo szybko uświadomił sobie, że zaczęły się zupełnie nowe rozgrywki. Columbus Blue Jackets w pierwszym meczu play-offów pokonali ich sensacyjnie po wspaniałym powrocie w trzeciej tercji

Aleksandr Owieczkin zaliczył tej nocy swój kolejny hat trick w NHL, a broniący Pucharu Stanleya Washington Capitals byli o sekundę od przerwania serii porażek. Ostatecznie jednak przegrali "wymianę ciosów" z San Jose Sharks po dramatycznej końcówce, a Rosjanin sam siebie obwinił o przegraną.

Liga NHL ogłosiła niemal pełne składy drużyn na Mecz Gwiazd, który odbędzie się pod koniec stycznia w San Jose. Ostatnie miejsca w zespołach wypełnią swoim głosowaniem kibice.

Prawoskrzydłowy Columbus Blue Jackets Cam Atkinson został uznany najlepszym hokeistą NHL w okresie pomiędzy 12 a 18 listopada. Wyróżniono także Coreya Crawforda z Chicago Blackhawks oraz Joe’a Pavelskiego z San Jose Sharks.

Frederik Andersen na początku meczu Toronto Maple Leafs z San Jose Sharks popełnił fatalny błąd i sprezentował rywalom gola. Bliżej końca zaliczył piękną asystę. A do tego obronił 42 strzały i pomógł drużynie w odniesieniu zwycięstwa.

Trener San Jose Sharks Peter DeBoer po dwóch porażkach z rzędu wrócił do ustawienia swojego starego pierwszego ataku i tej nocy polskiego czasu okazało się, że był to strzał "w dziesiątkę".

Cechą wspólną wszystkich trzech niedzielnych meczów w NHL było to, że rozstrzygały się w ostatnich tercjach, przy czym w dwóch wypadkach ostatecznie wygrały drużyny, które po 40 minutach przegrywały ze swoimi rywalami.

Wysokie zdobycze bramkowe ekip z San Jose (8 goli) i Toronto (7 trafień) przyczyniły się do wzrostu współczynnika spotkań zakończonych strzeleniem przez jedną z drużyn co najmniej 6 goli. Taka sytuacja dotyczy blisko 25% meczów rozegranych w bieżącym sezonie.

Już od 17 lat fani Montréal Canadiens czekają na zwycięstwo swojej drużyny w San Jose. I będą musieli poczekać dłużej, bo tej nocy liderowi konferencji wschodniej NHL znów się w Kalifornii nie udało.