
Hokeiści GKS Tychy przebywają na urlopach. Nie jest to stan błogiego lenistwa, bo każdy z nich otrzymał od trenera indywidualny plan treningowy.

Hokeiści GKS Tychy powoli kończą pierwszy etap przygotowań do sezonu. W sobotę udadzą się na miesięczne urlopy.

Dziś punktualnie o 11:00 przygotowania do nowego sezonu rozpoczęli hokeiści GKS Tychy. Cel trójkolorowych na sezon 2017/2018 jest jeden - mistrzostwo Polski.

Zdobycie mistrzostwa Polski to nie tylko splendor i medale. To także spore pieniądze. Zawodnicy Comarch Cracovii za triumf w sezonie 2016/2017 otrzymają do podziału milion złotych! Takiej premii w polskim hokeju jeszcze nie było.

- Wiadomo, że lata uciekają, ale ja cieszę się tą chwilą. Zdobyliśmy mistrzostwo, pokonując po raz szósty w finale Tychy i pierwszy raz na ich lodowisku - mówił 38-letni napastnik Comarch Cracovii Damian Słaboń tuż po zdobyciu dwunastego w historii tytułu mistrza Polski dla krakowskiego klubu.

Rudolf Roháček po raz siódmy poprowadził Comarch Cracovię do mistrzowskiego tytułu. Po raz szósty „Pasy” ograły w finale play-off GKS Tychy, więc tradycji stało się zadość.

Podobnie jak przed rokiem, hokejowego mistrza Polski wyłoni dopiero siódmy mecz finału play-off. Kto odbierze złote medale? Czy będzie to gospodarz dzisiejszego starcia GKS Tychy, czy będąca na fali wznoszącej Comarch Cracovia?

– Przyjechaliśmy walczyć o złoto. Pokazaliśmy charakter. Tworzyliśmy zespół – nie kryją satysfakcji bliźniacy w ekipie PKH 2014 Gdańsk Maciej i Michał Rybakowie. Zespół z Trójmiasta rozbił Naprzód Janów 7:0 w finale CLJ i niespodziewanie zdobył złoto MP Juniorów do lat 20.

W finale trzeba zostawić serce na lodzie, by sięgnąć po złoto. My je zostawimy – deklaruje tyski napastnik Filip Komorski. - Na ten dzień czekałem z chwilą zakończenia poprzedniego finału i, na szczęście, jestem zdrowy oraz gotowy do starcia z rywalami - mówi kapitan GKS Tychy, Michał Kotlorz. Teraz tyszan interesuje tylko mistrzostwo, ale przecież rywale z Krakowa myślą o tym samym.