Kanadyjczyk Linden Vey mający na koncie 139 meczów w NHL i 295 spotkań na jej zapleczu (AHL) zasilił zespół „Lwów” z Zurichu. Jego ligowy debiut w Szwajcarii przypadł w pojedynku z EHC Biel-Bienne.
Wczoraj w Bossard Arena w Zug spotkały się dwie drużyny notujące ostatnio bardzo dobre wyniki. Gospodarze przystępując do tego spotkania mieli na koncie 5 kolejnych meczów bez porażki, natomiast zespół EHC Biel-Bienne na liczniku miał nawet 6 kolejnych triumfów. Jasnym zatem było, iż cudowny sen którejś z ekip zostanie tego dnia przerwany.

Dotąd wykonanie rzutu karnego jedną ręką było czymś absolutnie wyjątkowym. Być może jednak już niedługo stanie się specjalnością graczy jednej z drużyn, których zainspirowała fantastyczna sztuczka techniczna ich kolegi.
Jakie trzeba mieć przekonanie do swoich umiejętności, by w taki sposób wykonać decydujący o wyniku meczu rzut karny... Fiński napastnik rozstrzygnął mecz fenomenalnym strzałem jedną ręką z backhandu.

Reprezentacja Łotwy już po dwóch dniach zapewniła sobie zwycięstwo w turnieju z cyklu Euro Ice Hockey Challenge rozgrywanym we francuskim mieście Cergy.

We wczorajszym spotkaniu pomiędzy Anteo Naprzodem Janów a PGE Orlikiem Opole Paweł Kobielusz zaliczył nieprawidłową bramkę. Strzał Dawida Zieloski zatrzymał się na słupki, a arbiter z Oświęcimia nie dostrzegł tego nawet na analizie wideo ... gdyż nie mógł jej obejrzeć!

Maciej Bielec, Kamil Olearczyk i Mateusz Wilusz to pierwsi hokeiści, którzy podpisali kontrakt z HK 58 Sanok. Ekipa z grodu Grzegorza w sezonie 2017/2018 będzie występować w drugiej lidze słowackiej.

Środkowy reprezentacji Polski Grzegorz Pasiut wystąpi w finale play-off białoruskiej ekstraligi. Jego Nioman Grodno, który sezon zasadniczy zakończył na drugim miejscu, zmierzy się z pierwszą Junosti Mińsk.

Reprezentacja Szwajcarii już po raz trzeci z rzędu wygrała tradycyjny turniej towarzyski rozgrywany przed własną publicznością.

Reprezentacje Szwajcarii i Białorusi zmierzą się jutro ze sobą w finale turnieju Swiss Ice Hockey Challenge w Bielu.

Nesta Mires Toruń przegrała na własnym lodzie z TatrySki Podhalem Nowy Targ 2:3. Gracze i sztab szkoleniowy „Stalowych Pierników” są mocno zawiedzeni, bo sędzia Paweł Kobielusz uznał bramkę, której ich zdaniem nie było. Dodatkowego smaczku tej sprawie dodaje fakt, iż był to zwycięski gol dla nowotarżan, autorstwa Jarkko Hattunena.