
W piątkowy wieczór licznik Hämeenlinny nabijający liczbę kolejnych meczów bez porażki zatrzymał się na cyfrze 5. Gospodarze zostali ścięci „Toporami” z Tampere.
W drużynie HC Ambri-Piotta zadebiutował między słupkami fiński golkiper Tomi Karhunen, który przeniósł się do ligi NLA z Witiazia Podolsk, rywalizującego w KHL.
Kanadyjczyk Linden Vey mający na koncie 139 meczów w NHL i 295 spotkań na jej zapleczu (AHL) zasilił zespół „Lwów” z Zurichu. Jego ligowy debiut w Szwajcarii przypadł w pojedynku z EHC Biel-Bienne.

Ässät przystępując do spotkania z drużyną KooKoo miał na koncie 6 porażek z rzędu. Hokeiści z zachodniego wybrzeża oddaliby wszystko, żeby wreszcie odwrócić niekorzystną passę.

Do Kuopio przyjechał wicelider tabeli TPS Turku. Gospodarze przed tym meczem okupowali 7.lokatę, a zatem liderowali strefie, która nie ma automatycznego awansu do ćwierćfinałów play-off, ale jej drużyny bić się będą w pierwszej rundzie play-off o dwa przeznaczone dla nich miejsca w dalszej fazie rozgrywek. To był już wystarczający powód do tego, aby wyzwolić w sobie pokłady sportowej złości i wywalczyć zwycięstwo. Dodatkowym bodźcem dla hokeistów z Kuopio był fakt, że ostatnie spotkanie tych drużyn, rozegrane w Turku 19 grudnia ubiegłego roku wygrała drużyna TPS 3:1.
Do najwyżej położonego miasta w Europie, jakim jest szwajcarskie Davos przybyła ekipa EHC Kloten. Goście nie rozgrywają udanego sezonu, zajmują ostatnie miejsce w tabeli ligowej. Murowanym faworytem meczu była zatem drużyna HC Davos.

W sobotnie popołudnie do najdalej wysuniętego miasta na północ Finlandii, którego drużyna gra w ekstraklasie, przyjechała znajdująca się na trzecim miejscu od końca Hämeenlinna PK. Jej rywal Kärpät Oulu przewodzi stawce drużyn Liigi.

Główne rozstrzygnięcia w „krainie tysiąca jezior” zapadną najwcześniej 23 kwietnia, ale może zdarzyć się, iż mistrza Finlandii poznamy dopiero 28 kwietnia. Rozgrywki sezonu regularnego zakończą się 10 marca, po rozegraniu przez każdą z drużyn 60 spotkań.
Wczoraj w Bossard Arena w Zug spotkały się dwie drużyny notujące ostatnio bardzo dobre wyniki. Gospodarze przystępując do tego spotkania mieli na koncie 5 kolejnych meczów bez porażki, natomiast zespół EHC Biel-Bienne na liczniku miał nawet 6 kolejnych triumfów. Jasnym zatem było, iż cudowny sen którejś z ekip zostanie tego dnia przerwany.
W ubiegłą niedzielę do Zurichu przybyła ekipa Fribourg-Gottéron. Gospodarze czekali na ten dzień, bowiem chcieli wyrównać porachunki. W tym sezonie już dwukrotnie przegrali z Fribourg. Tylko raz udało im się wygrać, ale było to w spotkaniu wyjazdowym, a zatem kibice odwiedzający Hallenstadion Zürich nie mieli jak dotąd okazji oglądać triumfu „Lwów” nad rywalem z Fribourga.

Licznik Ässät Pori w rubryce „liczba meczów bez wygranej” wskazuje już 4. Wczoraj w obecności 4240 widzów, z których przeważająca większość miała nadzieję na przełamanie tego stanu, miejscowi przegrali 3:4 z KalPa Kuopio. Nie udało się zatem uczcić jubileuszu 400 meczu w trenerskiej karierze Jyrkiego Aho.

Do Helsinek przyjechała najsłabsza drużyna Liigi, Vaasan Sport. Miejscowi mieli zatem prawo uważać, że będzie to spotkanie, w którym dosyć łatwo zdobędą komplet punktów. Tymczasem mecz był bardzo wyrównany i dopiero dogrywka wyłoniła zwycięzcę. IFK wygrali 2:1 i awansowali na 7 miejsce w tabeli.
Drużyna EV Zug dzięki wygranej na własnym lodowisku z HC Davos wdrapała się na trzecie miejsce w ligowej tabeli, w której panuje niemały ścisk, bowiem zarówno czwarta (Davos) , jak i piąta ekipa (Biel) mają tyle samo punktów co bohaterowie ostatniej kolejki (62 pkt.).

W sobotę w fińskiej Liidze odbyło się prawdziwy mecz na szczycie. W tabeli przed tym spotkaniem prowadził zespół TPS Turku, który przyjechał do Oulu rozegrać mecz z drużyną Kärpät, która zasiadała w fotelu wicelidera.

We wczorajszej kolejce meczowej nie grała drużyna dotychczasowego lidera Kärpät Oulu. Ten stan rzeczy postanowili wykorzystać hokeiści TPS Turku, którzy podejmowali trzecią w tabeli Tapparę Tampere. Dzięki wygranej w tym spotkaniu 3:1 zrównali się punktowo z klubem z Oulu i wyprzedził go w tabeli obejmując jej przodownictwo.

Niepokonana od pięciu spotkań drużyna JYP Jyvaskala podejmowała zespół Tappara Tampere i po raz szósty z kolei wygrała. Tym razem było to skromne 1:0 po golu Jarkko Immonena. Dzięki tej wygranej hokeiści JYP zmniejszyli dystans do bezpośrednio wyprzedzających ich w tabeli środowych rywali, którzy zajmują trzecie miejsce.

Dokładnie 11 lat minęło wczoraj od ostatniej porażki reprezentacji Szwecji w fazie grupowej juniorskich Mistrzostw Świata. W Buffalo w hokejowym klasyku Szwedzi pokonali w tę rocznicę Rosję i jako jedyni wyszli z grupy tegorocznych MŚ z kompletem zwycięstw.

Reprezentacja Szwecji odniosła kolejne zwycięstwo na rozgrywanych w Buffalo Mistrzostwach Świata do lat 20. Szwedzi kontynuują swoją serię zwycięstw w fazach grupowych juniorskich MŚ.

Wreszcie znalazł się w NHL zespół, który zdołał pokonać lidera Tampa Bay Lightning w jego własnej hali.

Jego kariera sportowa była pięknym dowodem na to, jak warto być cierpliwym. W bramce prezentował się tak, że koledzy nazywali go "Chińskim Murem". Legendarny bramkarz Johnny Bower zmarł we wtorek na zapalenie płuc.