
Oto jedno z najbardziej spektakularnych wejść ciałem, jakie zobaczycie w tym roku.

Jeśli chcecie komuś wytłumaczyć, jakimi twardzielami są hokeiści, po prostu pokażcie mu to wideo.

Słowacki napastnik Michel Miklík zalał się krwią po ostrym ataku ciałem amerykańskiego olbrzyma Joe Finleya w lidze fińskiej. Władze ligi uznały atak Amerykanina za czysty, ale on sam musiał za niego odpowiedzieć w bójce, która nie skończyła się dla niego dobrze.

Dla jednych to wejście było ozdobą wczorajszego "Zimowego Klasyku" w lidze fińskiej. Dla innych, brutalnym atakiem mającym na celu uszkodzenie rywala. Zagranie ciałem mierzącego ponad 2 metry Amerykanina nie pozostawiło nikogo obojętnym.

Granica między grą ostrą, a brutalną bywa czasem cienka. Fiński brutal tym razem ją przekroczył i będzie musiał dłużej odpocząć od hokeja.

Nie w Comarch Cracovii, a w Orli Znojmo będzie występował Teddy Da Costa. Reprezentant Francji będzie klubowym kolegą Patryka Wronki.
– Nie ma tematu Teddy'ego da Costy – tymi słowami trener Rudolf Roháček uciął spekulacje prasowe, dotyczące gry reprezentanta Francji w drużynie Comarch Cracovii.

Teddy da Costa jest bliski powrotu do Polskiej Hokej Ligi. 30-letni napastnik przebywa obecnie na testach w ekipie Comarch Cracovii - informuje Interia.