To miały być rutynowe prace remontowe w samym sercu nowotarskiego sportu, a skończyło się widowiskową akcją służb i nagłym paraliżem Miejskiej Hali Lodowej. Podczas demontażu szybu wentylacyjnego robotnicy natknęli się na pamiątkę z czasów II wojny światowej, która na kilkadziesiąt godzin zamroziła życie w hokejowej stolicy Podhala.