Sytuacja wokół hokejowego STS-u Sanok staje się coraz bardziej napięta. Gest, który dla wielu miał być symbolicznym pożegnaniem z ligowym hokejem lub wyrazem pamięci, stał się zarzewiem prokuratorskiego dochodzenia. Podczas gdy dyrektor obiektu apeluje o zdrowy rozsądek, prezes klubu mówi o „przekroczeniu granic” i groźbach karalnych.