
Pozyskanie Frederika Andersena miało uspokoić sytuację między słupkami Edmonton Oilers. Stało się jednak dokładnie odwrotnie. W mediach społecznościowych zawrzało, a wielu kibiców zaczęło otwarcie krytykować decyzję władz klubu. Pojawiły się pytania, czy organizacja po raz kolejny próbuje leczyć objawy zamiast znaleźć prawdziwe źródło problemów.