
Wielokrotnie przed meczami kibice podczas rozgrzewki widzą przyjacielskie rozmowy zawodników przeciwnych drużyn. A gdyby ich zabronić? Były trener przekonuje, że hokeiści rozmawiający z przeciwnikami przed, w trakcie i po meczach oszukują swoich fanów.

Czasem w meczu bywają sytuacje, w których trzeba spróbować oszukać sędziego, a później w najgorszym razie zapłacić karę i próbować ponownie - chyba nikt dotąd tak szczerze nie przyznawał się do celowego symulowania na lodzie, jak ten gracz, którego niedawno mogliśmy oglądać w Polsce.