
Kluczowym momentem pierwszego spotkania półfinałowego pomiędzy GKS-em Katowice a Re-Plast Unią Oświęcim okazała się decyzja arbitrów z 36. minuty. Rozjemcy poniedziałkowego spotkania podjęli decyzję o nieuznaniu bramki zdobytej przez Christiana Mroczkowskiego.

Do niecodziennej sytuacji doszło pod koniec października w Sanoku, podczas meczu Juniora Młodszego. W przerwie po pierwszej tercji napastnik Mychajło Kowalczuk z UKH Unii Oświęcim łyżwą podziurawił pole bramkowe MKS Cracovii.