
Gole takie jak ten widuje się bardzo rzadko. Komentator meczu aż nie mógł uwierzyć w to, co zobaczył.

W listopadzie 2019 roku Risto Dufva w dziwnych okolicznościach porzucił niezbyt udaną pracę w KH GKS-ie Katowice i wrócił do Finlandii. Po niespełna dwóch latach jego zespół jest rewelacją rozgrywek fińskiej ekstraklasy, w której punktuje najlepiej ze wszystkich.

To był naprawdę perfekcyjny rajd przez 3/4 tafli. "Wyszły mi wszystkie zwody" - powiedział po meczu jego autor. A na koniec dosłownie włożył krążek do bramki.