
Nowe technologie wjeżdżają w hokej jak dzik w czereśnie. Krążki najeżone czujnikami mogącymi rejestrować masę różnych czynników, sztuczna inteligencja wertująca statystyki i tworząca kolokacje między nimi w ułamku sekund, wreszcie kamery podążające za zawodnikiem przy kążku w płynny i bezobsługowy sposób. Do gry próbuje teraz wejść wirtualna rzeczywistość z programami szkoleniowymi przeznaczonymi dla zawodników. Młodzi hokeiści przyklasnęli i w coraz większym stopniu “bawią się” tym urządzeniem. Jednak, wraz ze zwiększoną częstotliwością używania tego cudu natury może się okazać, że sami spłycą i ograniczą swój potencjał, a nawet skrócą karierę.

Najlepsza gra hokejowa, to ta odbywająca się na lodowisku. Nie zawsze jednak ma się możliwość obejrzenia profesjonalistów w akacji z perspektywy trybun, czy też za pośrednictwem transmisji telewizyjnej. Zwykle jeszcze trudniej samemu uczestniczyć w tej dyscyplinie sportowej jako zawodnik, choćby w wersji amatorskiej. W końcu gra w hokeja wymaga specjalistycznego sprzętu i lodowiska oraz przynajmniej kilku chętnych pasjonatów, którzy chcieliby rozegrać mecz. Długa historia i ogromna popularność hokeja sprawiła jednak, że ta dyscyplina stała się tematem sporej liczby gier różnego typu.

Red Bull Salzburg, Frölunda, Kärpät Oulu czy SC Bern. To będzie wyjątkowa okazja do zobaczenia wszystkich drużyn występujących w Lidze Mistrzów. Już w najbliższą niedzielę odbędzie się turniej GKS Tychy Champions Hockey Leauge eCUP- Wirtualna Liga Mistrzów. W rozgrywkach weźmie udział 32 zawodników, którzy będą rywalizować w najnowszej grze NHL19.