
To był wyjątkowo emocjonalny gol w ligowym debiucie w nowym klubie. Strzelec nie mógł wybrać lepszego momentu, by upamiętnić zmarłego brata, dla którego zmienił barwy.

To nie jest transfer, jakich wiele. 29-letni hokeista zmieniając klubowe barwy zajmuje miejsce swojego zmarłego brata i na swój sposób wypełnia umowę, którą z nim zawarł.