Hokej.net Logo

Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci

fot. Łukasz Długosz
fot. Łukasz Długosz

Hokeiści GKS-u Tychy mają za sobą pierwsze treningi na lodzie przed sezonem 2026/2027. Po zajęciach o swoich odczuciach opowiedział Mateusz Bryk, który nie ukrywał, że powrót na taflę po letnich przygotowaniach zawsze wywołuje wyjątkowe emocje.

Choć okres przygotowawczy obfitował w siłownię, biegi, treningi motoryczne czy górskie wędrówki, dla zawodników najważniejszy moment następuje dopiero wtedy, gdy ponownie zakładają łyżwy.

Radość jest dopóki nie pojawimy się tutaj w sprzęcie... Nie no, żartuję. Myślę, że chyba każdy z nas woli być w tym sprzęcie niż robić masę takich rzeczy, które nie do końca są związane z samym hokejem. Wiemy, że to bardzo potrzebny etap przygotowań, ale nic nie odda treningu hokejowego. Każdy z nas cieszył się jednakowo, jak małe dzieci – przyznał Bryk.

Doświadczony obrońca zaznaczył jednak, że po kilkumiesięcznej przerwie organizm potrzebuje chwili, by ponownie przyzwyczaić się do specyfiki poruszania na lodzie.

Sama jazda trochę odbiega od tego, co jest w lutym czy marcu. Mimo, że organizm pamięta te ruchy, to wszystko musi sobie przypomnieć. Na szczęście pamięć mięśniowa szybko wraca.

Bryk zdradził również, z czym sam ma największy problem podczas pierwszych treningów na lodzie.

W moim przypadku to przede wszystkim kwestia łyżew i odpowiedniego związania stopy. Reszta to już tylko kwestia czasu, kolejnych treningów i odzyskania płynności, którą ma się w trakcie sezonu.

Przed rozpoczęciem zajęć na tafli tyski zespół przeszedł intensywny okres przygotowań poza lodem. W programie znalazły się między innymi treningi siłowe, padel, piłka nożna czy górskie marsze. Zdaniem Bryka był to jedynie pierwszy etap budowania formy.

To była jedna z części fundamentów. Dzisiaj od razu ruszyliśmy z grubej rury. Trener powiedział, że nie musimy jeździć na sto procent, ale wszystko ma być wykonywane dokładnie i z pełną koncentracją. Teraz kolejne etapy będą przeplatane meczami sparingowymi, a później zacznie się Liga Mistrzów.

Od kilku dni GKS Tychy trenuje już w pełnym składzie, dlatego obrońca został zapytany także o nowych zawodników, którzy dołączyli do drużyny.

Myślę, że dobrze się zaaklimatyzowali. Mieli okazję pojechać z nami na obóz do Szczyrku. Jednego z nowych zawodników, Aleksiego, poznałem bliżej, bo mieszkaliśmy razem w pokoju. Wszystko jednak potrzebuje czasu. Wejście do nowej szatni nigdy nie jest łatwe, nawet jeśli jest w niej kilku rodaków. Każdy jest inny i potrzeba trochę czasu, żeby wszystko się ułożyło – zakończył Bryk.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe